Żmij – słowiański smok

Spośród różnych słowiańskich stworzeń mitycznych zdecydowanie najpotężniejszą istotą zdaje się być Żmij – przypominający przerośniętego gada stwór o paru głowach i niszczycielskiej mocy, która nie zawsze była jednak wykorzystywana w złych celach. Wierzenia o Żmiju dobrze zachowały się w kulturze ludowej, gdzie jego obraz jest niejednolity. Raz jawi się jako potężna istota pomagająca człowiekowi, mająca nierozerwalny związek z cyklem wegetacyjnym, zaś innym razem przedstawiany jest jako ludzki antagonista – postrach okolicy, który musi zostać zgładzony przez sprytnego i dzielnego bohatera. Jakie wierzenia stanowią podwaliny dla opowieści o tym legendarnym stworzeniu?

Żmij to skrzydlata istota mityczna znana zapewne na całym obszarze Słowiańszczyzny. Badacze przypuszczają, że wierzenia o Żmiju mogą mieć nawet korzenie praindoeuropejskie, wedle których Żmij miałby być słowiańskim utożsamieniem chaosu. Przyjmuje się powszechnie, że Żmij to zoomorficzna postać boga zaświatów Welesa. Teza ta jest umotywowana przekazami, wedle których Żmij pełnił funkcję strażnika wejścia do Wyraju podziemnego (Nawii), krainy, nad którymi pieczę sprawował wspomniany bóg. Pod postacią Żmija Weles miał rzekomo stawić czoła samemu Perunowi.

Autorka: Vasylina ©

Autorka: Vasylina ©

Nazwa żmij mimowolnie nasuwa skojarzenia ze żmiją. Faktycznie, dawniej oba te wyrazy były sobie bardzo bliskie, gdyż nazywały w zasadzie to samo – ziemnego gada. To właśnie ziemia jest pierwotną motywacją słowotwórczą dla nazw tych istot. Widać to na przykładzie prasłowiańskich form *zmьjь oraz *zmьja, które z czasem wymieniły nagłosowe z- na ż z powodu hiperpoprawności – przesadnego unikania gwarowego mazurzenia (wymowa typu zaba, capka, satyn). Zapewne różnice pomiędzy dwoma wyrazami wykształciły się już na gruncie prasłowiańskim, przez co żmija stała się nazwą niewielkiego pełzającego gada, zaś żmij – imieniem mitycznego stworzenia.  Forma żmija dobrze utrzymała się w polszczyźnie, jednak żmij został całkowicie wyparty przez smoka. Należy jednak nadmienić, że wyraz ten również ma prasłowiański rodowód: *smokъ ‚bliżej nieokreślony mityczny stwór’. Formy pochodne od psł. *zmьjь zachowały się jednak dobrze w niektórych językach słowiańskich, por. chor. zmaj, ros. змей (zmey), serb. змај, słwń. zmaj oraz ukr. змій.

Najstarszą warstwę wierzeń o Żmiju stanowią zapewne przekonania traktujące jako bóstwo opiekuńcze mające wpływ przede wszystkim na cykl wegetacyjny. Na Bałkanach w kulturze ludowej przeważają opowieści o pozytywnym działaniu Żmija. Wedle tych historii miałby on (podobnie jak Weles) dbać o ochronę wód i zasiewów, a także – sprowadzanie życiodajnego deszczu. Krążyły tam również pogłoski, że walczył on ze złymi smokami, będąc w ten sposób reprezentantem sił czystych. Kojarzono go z ognistymi zjawiskami na niebie meteorytami i kometami: „Znamię wężowe pojawiło się na niebiosach”. Spadające gwiazdy często były odbierane przez miejscową ludność jako wędrujące po świecie żmije. Skoro Żmij zapewniał człowiekowi dobrobyt, to nic w dziwnego w tym, że taka spadająca gwiazda była przez niego odbierana jako zapowiedź szczęścia, spełniającego się życzenia.

Autor: Paweł Zych (Księga Smoków Polskich, wydawnictwo BOSZ)

Autor: Paweł Zych (Księga Smoków Polskich, wydawnictwo BOSZ ©)

W folklorze Żmij  przybierał postacie różnych ptaków (koguta, żurawia, orła), a także człowieka z małymi skrzydłami pod ramionami, z wężowym ogonem i łuskami. W podaniach ludu zachowały się historie o Żmiju wchodzącym w kontakty seksualne z ziemskimi kobietami. Owocem takowych ekscesów były dzieci o nadnaturalnych zdolnościach, predysponujące do miana herosów. W południowosłowiańskich eposach bohaterowie często byli uważani właśnie za dziecko Żmija.

Słowianie zachodni również doceniali Żmija, gdyż walczył on ze złymi smokami, istotami wywołującymi klęski żywiołowe. Gdzieniegdzie wierzono, że Żmij jest królem węży i że karze on przestępców. Pisano o nim pieśni i tworzono legendy. Czasem jednak okradał on obcych gospodarzy z pieniędzy, mleka bądź żyta, po to by przekazać je własnemu gospodarzowi. Jakby jednak nie patrzeć, było to odbierane jako działanie pozytywne, zwłaszcza dla osoby dorabiającej się cudzym kosztem. Na Łużycach rozróżniano nawet trzy różne typy żmijów, w zależności od przenoszonego przez nie łupu: peńežny zmij (złodziej pieniędzy), mlókowy zmij (złodziej mleka), žitny zmij (złodziej żyta i innych zbóż).

W. Wasniecow, Żmij Gorynycz.

W. Wasniecow, Żmij Gorynycz.

Wśród Słowian wschodnich Żmij również kojarzony był z demonami opiekuńczymi, jednak to właśnie z tych terenów wywodzi się powszechne skojarzenie Żmija z potworem, ludzkim adwersarzem. Walka bohatera ze smokiem była ważną częścią mitu kosmogonicznego – po wielu trudach gromowładny Perun zdołał strącić Welesa pod żmijową postacią i umieścić go ponownie pod powierzchnią ziemi. Zachowane opowieści o rycerzach pokonujących Żmija mogą mieć częściowo związek z bohaterskim czynem Peruna. Szczególną wariacją tej nadprzyrodzonej istoty jest Żmij Gorynycz – bohater wschodniosłowiańskiego folkloru.

Żmij Gorynycz zawędrował ze słowiańskiej mitologii wprost do średniowiecznych legend. W ludowych baśniach przedstawia się go jako trójgłowego smoka, który podobnie do trójgłowego cerbera, strzec może wejścia do państwa zmarłych. Jego imię należy wywodzić od gór Gorynycz był jakby ich duchem, strzegł ich. W wielu opowieściach postać ta stała antagonistą potworem jedzącym ludzi i porywającym dziewczęta, którego już sama obecność przywoływała ciemność, wiatry i trzęsienia ziemi. Wedle niektórych opowieści Gorynycz pilnuje Kalinowego Mostu wiodącego do krainy zmarłych bądź ukrytych skarbów skrywanych w ziemi. Jednym ze słynnych pogromców Gorynycza był Dobrynia Nikitycz, bohater średniowiecznych bylin kijowskich. 

Kadr z filmu animowanego Dobrynia Nikiticz i Żmij Gorynycz, produkcja Melnitsa Animation Studio ©

Kadr z filmu animowanego Dobrynia Nikiticz i Żmij Gorynycz, produkcja Melnitsa Animation Studio ©.

Utożsamienie Żmija z odbieranymi negatywnie smokami nastąpiło zapewne w dobie średniowiecza za sprawą kontaktów z religią chrześcijańską. W czasach przedchrześcijańskich Żmij był raczej odbierany pozytywnie, mimo że był on adwersarzem dla samego Peruna, najważniejszego bóstwa Słowian. Wszakże to właśnie po przyjęciu chrześcijaństwa gdzieniegdzie na obszarze Słowiańszczyzny weles stał się jednym z diabelskich imion. Przeobrażenie to wynikało za sprawą błędnego przeświadczenia wynikającego z nałożenia na siebie dwóch systemów religijnych skoro Weles zamieszkiwał podziemia, to musi być diabłem, zwierzchnikiem piekieł. Na szczęście pozytywny wizerunek tej istoty zdołał dobrze zachować się w wierzeniach prostego ludu.

Pamięć o Żmiju jest dziś dobrze zachowana za sprawą nazw miejscowych. Wspomnijmy tutaj o dolnośląskim Żmigrodzie bądź górze Żmij wzniesieniu w środkowej części Gór Sowich. Szczególny przypadek stanowią słynne Żmijowe Wały – ziemne wały obronne rozmieszczone na Ukrainie o imponującej łącznej długości 2000 km. Wedle legendy wały te miały zostać wyorane przez terroryzującego ludność Żmija, który został pokonany przez bohatera i zaprzęgnięty do pługa w celu stworzenia tych fortyfikacji. Historia ta opowiada również o jego tragicznej śmierci, która miała nastąpić po wykonaniu pracy w wyniku wypicia zbyt dużej ilości wody.

Trudno jest dziś rozstrzygnąć, w którym momencie dziejów wierzenia na temat Żmija i smoków zlały się w jedno. Bez wątpienia jednak w mitologii Słowian były to dwa różne typy stworzeń. O tych drugich istotach nie zachowały się wierzenia z naszych ziem, które przedstawiłyby je w pozytywnym świetle. Od zawsze były one postrzegane jako złe stworzenia, którym człowiek od czasu do czasu musiał stawiać czoła. Przekonanie to widać dobrze w Nowych Atenach Benedykta Chmielowskiego, gdzie autor zawarł bezcenny i uniwersalny poradnik na temat tego, jak walczyć ze smokiem. 😉

smok poradnikŹródła:
J. Strzelczyk, Mity, podanie i wierzenia dawnych Słowian.
A. Szyjewski, Religia Słowian.
A. Rokosz, Smoki, żmije i inne bestyje, „Gniazdo. Rodzima wiara i kultura” 2012, nr 1(11).

Udostępnij na:
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bogowie, Bóstwa główne, Demonologia, Demony powietrzne i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
  • Kris

    Super tekst. Polacy powinni sie uczyć właśnie tego typu rzeczy a nie jakieś Zeusy i inne pioruny.

  • Głośny

    Tego właśnie szukałem. Dzięki bardzo, że postanowiłeś/łaś podjąć rękawice i w przyjemny oraz przystępny sposób przedstawić Naszą, niestety często „olewaną” mitologie. Piona! 🙂

    • Kamil Gołdowski

      Dziękuję za wszystkie dobre słowa. Lubię słowiańską mitologię, a co więcej, lubię pisać. Prowadzenie tego typu strony to dla mnie prawdziwa przyjemność, jednak tego typu dobre słowa z pewnością motywujące dla człowieka. 🙂

  • Lukas

    Świetny artykuł, więcej takich o naszych pradawnych wierzeniach. Uczmy się własnych korzeni.

  • Co to za piedrolenie ? Żmije ( smoki) nie niosły pomocy. Chyba, że porywanie dziewic ktoś nazywa wybawieniem. Smoki były ( i są ) wrogami. Przecież to mówi każda bajka Słowiańska.

    • Kamil Gołdowski

      Wśród południowych Słowian sprawa się miała inaczej. To, że wierzenia o Żmiju najlepiej zachowały się na Wschodzie to nie powód, by przenosić te wyobrażenia na całą Słowiańszczyznę.

      • Michalxl600

        „wierzenia” to masz w katolicyzmie. Tu jest zwykła WIEDZA. Poczytaj na przykład Wedy- to co mamy dostępne w Indiach to uproszczona forma zaniesiona tam około 5000 lat temu z ziem Słowiańskich. W Wedach Bułgarskich c zy Bałkańskich masz to samo. Nie wiem skąd czerpiesz „wiedzę” do tych wpisów. Większość współczesnych „legend” to dzieło katolickiego najeźdźcy. Sfałszowali nasze przekazy – szczególnie mocno dokonano tego w ostatnich 300 latach gdy upowszechniło się słowo pisane ( książki) a mocno zanikła tradycja przekazów ustnych i śpiewanych.

        • Kamil Gołdowski

          Wiedzę czerpię m.in. z Gieysztora, Moszyńskiego, Szyjewskiego i innych. Zdaję sobie jednak sprawę, że to źródła, które każdy szanujący się Turbosłowianin prędko zaneguje. 😉 Nie trzeba jednak głęboko szukać, by dostrzec, że wierzenia demonologiczne na obszarze Słowiańszczyzny są niejednolite. Słowianie zachodni, wschodni, południowi – każda z tych grup miała nieco inny zestaw wierzeń.

          • Michalxl600

            No i znów te „wierzenia”. Zobacz jak katolicyzm sprał nam mózgi. Spróbuj wyskoczyć ponad dogmaty. Powtarzam- nasi Przodkowie to nie jakieś prymitywne, fanatyczne ludy ale ludzie PRAKTYCZNI, znający i stosujący zasady przyrody w praktyce. Potrafili latać w kosmos. Wedyjska matematyka na przykład do dziś nie ma sobie równych. Nie sprowadzaj rzetelnej, zwykłej głębokiej wiedzy do poziomu jakiegoś „wierzenia” – takiego kościółkowego „Bozi amen” bo to jest pojmowanie na poziomie przedszkola. / Spróbuj zaczerpnąć coś od profesora Wolańskiego- nasz wielce zasłużony rodak zepchnięty przez KK i oficjalną „naukę” ( będącą na usługach okupanta) w niepamięć. Rosjanie dziś drukują książki Wolańskiego i rozwijają tę drogę poszukiwań a my dalej dajemy sobie prać głowy bzdurami fabrykowanymi przez środowiska kościelne – na przykład opowieści jakoby Baba Jaga była naszym wrogiem i zjadała ludzi a smoki ( nasi wrogowie – de facto) były zbawcami ludzkości. Nie można szerzyć propagandy wroga bo wpadasz w ich sidła- to są sprawy fundamentalne!!

  • Pingback: Żmij – słowiański smok | Wiara Przyrodzona()

  • Adrian

    Miło zobaczyć swój artykuł z „Gniazda” w biliografii.
    Co do utyskiwania użytkownika „Michalxl600”, to niech najpierw się zmierzy z poważnką lekturą naukową, włącznie np. z 20-książkową bibliografią mojego artykułu, a dopiero potem wypisuje dyrdymały.