Wierzba – drzewo płodności i diabelskiego czaru

Spośród polskiego drzewostanu jednym z najbardziej ubóstwianych przez Polaków drzew jest wierzba. To smukłe, często pokrzywione drzewo na przestrzeni wieków niejednokrotnie rozbudzało ludzką fantazję. W kulturze ludowej wierzba często jest postrzegana jako drzewo diabła. Wiele wskazuje jednak na to, że skojarzenia wierzby z ciemnymi mocami były obecne na naszych ziemiach na długo przed chrześcijaństwem. Świadczą o tym jej związki z zaświatami, poezją i płodnością. Wiele wskazuje na to, że tak jak Perun miał swe święte dęby, tak też swe magiczne wierzby miał jego mitologiczny oponent, Weles. Nieprzypadkowo bowiem właściwości przypisywane wierzbom pokrywają się w znacznej mierze ze sferą działań Welesa – boga podziemi, cyklu wegetacyjnego i poezji, którego kult na obszarze Słowiańszczyzny z czasem został utożsamiony z diabłem.

Autor: Derek Lee (CC)

Autor: Derek Lee (CC)

Nazwa wierzba wspólna jest wszystkim Słowianom, por. czeskie  vrba,  rosyjskie ве́рба ‎(vérba) i serbochorwackie vŕba. Wywodzić ją należy od prasłowiańskiego *vьrba, które z kolei zachowuje związek z praindoeuropejskim rdzeniem *werb-. W polskich przysłowiach utrwaliło się przekonanie o tym, że to wiotkie drzewo jest siedzibą złych mocy: kręci jak diabeł suchą wierzbą, śmieje się jak diabeł w suchej wierzbie, zakochał się jak diabeł w suchej wierzbie. Można spekulować nad tym, dlaczego siedzibą diabła jest wierzba, która jest sucha. Być może skojarzenie to wynika z zestawienia tego drzewa z wodą – terenami przybrzeżnymi i podmokłymi, na których wierzba (w przeciwieństwie do innych gatunków drzew) jest w stanie pomyślnie wyrosnąć. W wierzeniach dawnych Słowian woda od dawien dawna kojarzona była z zaświatami, Nawią – krainą, nad którą władzę sprawował bóg Weles. Zapewne to skojarzenie zadecydowało o tym, że wierzba została w wierzeniach ludu poślubiona istotom nie z tego z tego świata.

Suche konary wierzb w tradycji ludowej były siedzibą wielu diabłów, m.in. słynnego Boruty. W owych drzewach zamieszkiwała również cała diabelska rodzina – nawet diabelska matka i babka. W wiotkich i gęstych wierzbowych gałęziach skrywały się z kolei wodne rusałki – brzeginki, boginki (dziwożony) i topielice. Suchość diabelskiej wierzby może także wynikać z wypalenia jej przez piorun  na wsiach powszechnie bowiem wierzono, że burze szczególnie często uderzają właśnie w wierzby, przez co w czasie gwałtownych nawałnic nie należało się pod nimi chować. Jest to rzecz jasna kolejny relikt pogańskich wierzeń. W słowiańskim micie o stworzeniu świata wyraźnie zaznacza się konflikt Gromowładnego Bóstwa z Panem Zaświatów. Ludowy Bóg zabijający diabła znajdującego się w wierzbie to przetrawiony kulturowo ekwiwalent dawnego starcia Peruna z Welesem. Co ciekawe, w wierzbach poza istotami diabelskimi znajdowały się także ukryte skarbce należące do demonów. Co więcej, z wierzbowych gałęzi czarownice wykonywały swe latające miotły. Wiele przemawia zatem za tym, że spośród całego polskiego drzewostanu to właśnie wierzba w największym stopniu poślubiona została siłom nieczystym.

Autor: Paul van de Velde (CC)

Autor: Paul van de Velde (CC)

W kulturze ludowej utrzymuje postrzeganie się wierzby jako drzewa magicznego, przywołującego szczęście, płodność, zdrowie i siły witalne. Takie myślenie wynika zapewne z postrzegania wierzby jako drzewa odradzającego się życia. Kiełkujące wczesną wiosną wierzbowe pędy są do dziś powszechnie uznawanym symbolem świąt wiosennych. Nic w tym dziwnego, któż z nas nie zbierał lub wciąż nie zbiera w marcu baziowych gałązek? W tym miejscu warto przypomnieć o śmigusowo-dyngusowym zwyczaju smagania się wzajemnie po ciele wierzbowymi gałązkami. W słowiańskiej tradycji ludowej rytualne uderzanie się wierzbowymi witkami składało się z dwóch etapów: w poniedziałek wielkanocny przez mężczyzn smagane są niewiasty, zaś kobiety panów uderzają tydzień wcześniej  – w Niedzielę Palmową, która czasem bywa też nazywana Niedzielą Wierzbową. Stare ludowe powiedzenie mówi: Wiklina gonna, dziewczyna skłonna. Nie ma się zatem co dziwić temu, że to zwyczajowego smagania się przykładano na wsi niegdyś wielką wagę. Kościół zaadaptował ten zwyczaj, traktując wierzbowe miotełki jak palmy, którymi witany był Jezus Chrystus przy wjeździe do Jerozolimy. Ich pierwotna symbolika wiązała się jednak bez wątpienia z zaklinaniem płodności i zdrowia. Zapewne też z tego powodu wierzbowymi witkami okładały się w łaźniach słowiańskie kobiety. W celu szybszego zajścia w ciążę kobiety zjadały nawet wierzbowe bazie, wierząc w to, że krzak wikliny ciążę przyczyni. Co ciekawe, dla zdrowotności i płodności smagano nie tylko ludzi, ale też zwierzęta.

Skojarzenie wierzby z płodnością zdaje się być naturalne. W przeciwieństwie do innych drzew wierzba potrafi wyrosnąć na wyjątkowo trudnych terenach, w tym także podmokłych. Co więcej, swe pędy wczesną wiosną jest w stanie wypuścić nawet wyniszczona i wysuszona wierzba. Wygląd wierzby budzi skojarzenia z fizjonomią kobiety – jej konary i gałęzie są cienkie i delikatne, zaś jej gęste i rozkwitnięte gałęzie przypominają rozpuszczone kobiece włosy. Niektórzy przypuszczają nawet, że wierzby są wcieleniem zapomnianej słowiańskiej bogini płodności – tajemniczej Baby, która przetrwała w słowiańskim folklorze przede wszystkim pod postacią zdemonizowanej Baby Jagi. Miałaby ona stanowić konkurencję dla Matki Ziemi, która w słowiańskim jest reprezentowana przez Mokosz i Marzannę. Baba miałaby być bóstwem związanym z wodą, księżycem i zaświatami. Litwini mają nawet swą boską legendę o powstaniu wierzby: wedle niej wierzba to ukarana przez Matkę Ziemię za nadmierną płodność bogini Blinda, której nogi zostały uwięzione na podmokłym terenie.

bazie

Autorka: shes_so_high (CC)

Na terenie Polski spotkać można się aż z 28 gatunkami wierzb, wśród których najliczniejszą odmianą jest wierzba biała (Salix alba). Za sprawą poezji wśród Polaków utrwaliło się przekonanie, że wierzba jest symbolem polskości: Gdzie polem powiewa wierzbina, wiem że się Polska kończy lub zaczyna (K. Laskowski). Liczność opisów wierzby w poezji polskiej zdaje się też potwierdzać to, że wierzba jest drzewem poetów, zsyłającym na nich natchnienie poetyckie. Rodowód takiego myślenia również może być bardzo dawny – opiekę nad poetami sprawował wszakże również Weles, przywoływany już pan słowiańskich zaświatów. Wierzby to także drzewa kojarzone z samotnością. Słynne wierzby płaczące są nazywane przez ludzi płaczkami, zaś wierzby ogławione przywodzą skojarzenia z wdowami, które dawniej ścinały włosy po śmierci małżonka. Skojarzenie wierzby ze smutkiem i melancholią umacnia się za sprawą jej wygiętego wyglądu, który może przypominać klęczenie lub tulenie się.

Pradawną moc wierzb najlepiej zdają się opisywać słowa Szymona Szymonowica, XVI-wiecznego poety: I wy, wierzby, byłyście kiedyś boginiami.  Teraz wód pilnujecie, stojąc nad brzegami. Dziś większość z nas zdążyła już zapomnieć o ich magicznej roli w słowiańskiej kulturze, jednak przywiązanie dawnych Słowian do wierzb bez wątpienia musiało być bardzo duże. W końcu Słowianom diabeł nigdy nie był tak naprawdę straszny, zaś płodność i zdrowie to wartości, dla których Słowianin mógł zrobić naprawdę wiele. Wiosna już tuż tuż. Warto zatem przypomnieć sobie o dawnym czarze wierzb. Może dobrze byłoby zebrać dla siebie podczas marcowego spaceru kilka wierzbowych gałązek?

Autor: Paul Joseph (CC)

Autor: Paul Joseph (CC)

Artykuł częściowo inspirowany artykułem z Taraki: J. Dobrowolski, Symbolika wierzby jako drzewa życie i śmierci Europy, Azji i Śródziemnomorza.

Udostępnij na:
Ten wpis został opublikowany w kategorii Drzewa, Fauna i flora i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.