Wąpierze i upiory – demony nocy

W podaniach ludowych z terenu Słowiańszczyzny można odnaleźć wiele opowieści o istotach nieumarłych, które atakują ludzi i żywią się ich krwią  bądź wnętrznościami. Zwie się je rozmaitymi określeniami, tj. wąpierz, upiór, upir czy wupi, choć dla większości demony te są znane, przede wszystkim, w swej międzynarodowej nomenklaturze – wampir.
Wampiry współcześnie mają mocno ugruntowaną pozycję w popkulturze, głównie za sprawą kultury angielskiej i wielkich dzieł literatury: Dracula B. Stokera, Giaur G. Byrona oraz Wampir J. W. Polidoriego. W dobie powszechnego dyskutowania nad hańbieniem wizerunku wampira w najnowszych produkcjach niewiele wspomina się o rodowodzie wiary w te stworzenia, który jest mocno związany ze Słowianami.

Wampiry szybko upowszechniły się w całej kulturze europejskiej, jednak przez bardzo długi czas stworzenia te były dobrze znane wyłącznie Słowianom. Nazwę demona wyprowadza się od rekonstruowanej na rozmaite sposoby formy prasłowiańskiej, która na gruncie staropolskim przeobraziła się w wąpierza bądź upira (upiora). Sprawa dokładnej etymologii tych nazw jest bardzo złożona, czego najlepszym dowodem są liczne prace naukowe próbujące dotrzeć do pierwotnych motywacji stojących za wąpierzem i upiorem. Bez wątpienia źródłosłów dla tych dwóch różnych dziś słów był jednaki, jednak trudno rozstrzygnąć, jak mógł on dokładnie wyglądać. Najnowsza praca poruszająca to zagadnienie omawia aż 12 różnych potencjalnych etymologii dla słowiańskiego wampira. Od nazwy tego demona powstały takie nazwy miejscowe jak Wąpiersk, Wupar oraz Upiry.

Pod pojęciem wampira zwykło się dziś rozumieć przede wszystkim żądnego krwi nieumarłego, zaś upiorem nazywa się współcześnie przeważnie powracającą na świat pokutującą duszę. Do rozróżnienia semantycznego tych dwóch wyrazów doszło jednak względnie niedawno i przez długi czas rozmaite wyrazy na obszarze Słowiańszczyzny nazywały mniej więcej ten sam typ demona – powracającego na świat nieumarłego, który mścił się na ludziach (szczególnie bliskich). Etymolodzy zwracali uwagę na to, że gdzieniegdzie mianem upiora bądź wampira zwano również wilkołaków i czarowników, co świadczy bez wątpienia o tym, jak bardzo wierzenia o tych istotach zostały pogmatwane przy okazji przekazywania ich drogą tradycji oralnej. Zróżnicowane wyobrażenia ludowe wąpierzy i upirów sprawiają, że wierne zrekonstruowanie postaci prasłowiańskiego krwiopijcy jest dziś zadaniem zapewne niewykonywalnym.

Pomimo tego, wielu językoznawców na drodze rozważań etymologicznych próbowało ustalić, która warstwa wierzeń wampirycznych jest najstarsza, najbardziej pierwotna. Żeby to uzgodnić, koniecznie stało się określenie, skąd tak właściwie wzięło się prasłowo, rekonstruowane m.in. pod postacią *ą-pěr-ь lub *an-pyr. Na drodze żmudnych badań językoznawczych etymolodzy stworzyli m.in. następujące hipotezy:

  • wampir jako istota latająca nocą: ǫpirь „nieptak”, „nibyptaknocolot” (od *per- ‚lecieć’),
  • wampir jako istota wydęta (pełna krwi): ǫpirь< *piriti ‚dąć, dmuchać’,
  • wampir jako istota wbijająca się, wgryzająca: ǫpirь < *vь-pirati ‚wbijać, wciskać’,
  • ǫpirь < pyrь ‚pył, proch, kurz’,
  • wampir jako istota podnosząca się z wody: zgodnie z koncepcją łączących pogańskie zaświaty z wielką wodą,
  • wampir jako istota szumiąca skrzydłami: od onomatopeicznych *-pyr—pir—per ‚szum ptasich skrzydeł’,
  • wampir jako istota niespalona: ǫpirь < pyrь ‚ogień’,
  • wampir jako istota niebędąca w stanie rozkładu: ǫpirь < *per- ‚gnić’.
Autor: Paweł Zych, Bestiariusz Słowiański, Wydawnictwo BOSZ.

Autor: Paweł Zych, Bestiariusz Słowiański, Wydawnictwo BOSZ.

W zaproponowanych etymologiach można odnaleźć parę różnych typowych nurtów dla słowiańskich wierzeń na temat wąpierzy i upiorów. Pierwszy z nich ma silny związek z przywiązaniem do dawnej, pogańskiej formy pochówku, który polegał na spaleniu zmarłego na stosie i złożenia jego popiołów do popielnicy. Praktykowanie tego obrządku miało związek m.in. z wiarą w to, że taki pogrzeb był w stanie uchronić duszę zmarłego od powrotu na ten świat pod postacią upiora. Nie bez powodu wierzenia o wąpierzach nasiliły się po przyjęciu chrześcijaństwa – zmiana obrządku pogrzebowego sprawiła, że ludzie bardziej zaczęli obawiać się tego, że umarli mogą powrócić za sprawą ich niespalenia.

Inną istotną kwestią, na którą zwracano uwagę przy okazji proponowanych etymologii było skojarzenie wampira z wypijaniem krwi i wgryzaniem się w człowieka zębami. Postrzeganie wampirów jako istot posiadających wydłużone kły jest dziś powszechne, jednak trudno rozstrzygnąć, jak długi rodowodów może mieć to wierzenie. Podobnie wygląda sprawa związku istot wampirycznych z nietoperzami – zwierzętami będącymi rzekomo zoomorficznymi wcieleniami wąpierzy i upirów. Dziś trudno wyobrazić sobie wampira nieposiadającego charakterystycznych długich kłów, niebędącego w stanie przemienić się w charakterystycznego nocnego ptaka, którego od innych odróżniał brak upierzenia.

Na marginesie rozważań należy tutaj zostawić faktyczny związek wampirów z wodnymi zaświatami, zwłaszcza że tego typu skojarzenie częściowo łączy się z niespaleniem – niemożliwością dotarcia do Nawii za sprawą nieprawidłowej formy pochówku. To całe etymologiczne bajanie niewiele jednak przybliża nas do poznania prawdy, gdyż prawidłowa etymologia może być tylko jedna, zaś mnogość możliwości sprawia, że w zasadzie każdy może wskazać dowolną jako swoją ulubioną. Niewykluczone jest też to, że prawdziwy źródłosłów dla wampira i upiora jest pochodzenia tureckiego. Za tą hipotezą najbardziej obstaje badacz Kamil Stachowski, który zwraca uwagę na to, że idea wampiryzmu na ziemiach słowiańskich mogła zostać zaszczepiona za sprawą kontaktów z ludami tureckimi, które z kolei wierzenia te mogły zaczerpnąć z Chin. Przyjęcie tej hipotezy nie umniejszałoby znacznie zasług Słowian w wypromowaniu wampiryzmu w Europie, gdyż bez wątpienia potwierdzone jest to, że wąpierze i upiory przedostały się do zachodniej Europy za sprawą przemieszczeń słowiańskiej ludności, m.in. słowiańskich mamek opiekujących się zachodnioeuropejską dziatwą.

upiry

Autorka: Blavatskaya ©

Kazimierz Moszyński zwracał uwagę na to, że podania o wąpierzach/upiorach tchną bezgraniczną dzikością. Wątek ten był niesłychanie żywotny i wielokrotnie przeobrażany na różne sposoby. Upiorem może być duch człowieka zmarłego bądź też żywy trup. Upiory pastwią się nad żyjącymi poprzez wypijanie ich krwi, jedzenie ich mięsa oraz duszenie ofiar. Mogą zaatakować zwierzęta domowe, jednak często mówiło się, że lubią przede wszystkim mścić się na swoich krewnych, zwłaszcza gdy ci nie zapewnili im godnego pochówku. Strach przed wąpierzami sprawiał, że ludzie do kwestii grzebania zmarłych podchodzili wyjątkowo asekuracyjnie, zapominając przy tym często o godności nieżyjącego. Trupa było można wrzucić do bagna, zasypać kamieniami, odciąć mu głowę bądź też przebić mu ciało ostrym kołkiem (najlepiej osinowym). Do mocno rozpowszechnionej praktyki należało układanie zmarłego przodem do dołu – tak, by po przebiciu się przez trumnę dalej grzebał w ziemi, nie mogąc wydostać się na powierzchnię.

Na skutek licznych przeobrażeń ludowych wierzeń jednymi z możliwych postaci wampirycznych stały się strzygi oraz strzygonie. Wiara w te demony przywędrowała jednak do nas za sprawą Słowian południowych, którzy z kolei zaczerpnąć mogli ją częściowo od Greków, por. łac. strixsowa‚ lub ‚skrzydlaty demon o ptasich szponach żywiący się krwią’. W podaniach ludowych z terenu Słowiańszczyzny często powracającym wątkiem jest posiadanie przez istoty wampiryczne dwóch dusz, dwóch serc, a także dwóch rzędów uzębienia. Wedle tych wierzeń upiór mógł ukazać swe prawdziwe oblicze po śmierci pierwszej z dusz, kiedy to ta druga zmuszała go do nieustannego poszukiwania pożywienia, często w postaci ludzkiej krwi lub wnętrzności. Z powodu tego przekonania z dużą nieufnością podchodzono do dzieci, którym zbyt szybko wykształciło się uzębienie.

W podaniach ludu można odnaleźć świadectwo wiary w to, że wampiry i upiory niekoniecznie musiały być złe dla człowieka. Dziś demony te zwykło postrzegać się przede wszystkim jako niebezpieczne i krwiożerce istoty, jednak w folklorze stawano czasami w obronie takich powracających dusz, np. Umrzyki zachowywały się zawsze spokojnie, ludzi nie krzywdziły. Przychodziły popatrzeć na swoich i tyle. Czasem nawet demonom tym przypisywano pozytywny wpływ na ludzi: Słyszałam tylko o dobroczynnej działalności wypiórów na rzecz żyjących; matka-wypiór przychodziła karmić dzieci, mąż-wypiór pomagał żonie w gospodarstwie. Tego typu podania ludowe mogą być dowodem na to, że skojarzenie upiora z krwiopijstwem jest późniejsze od wiary w to, że wąpierze to dusze powracające na ten świat z powodu niewłaściwego pochówku.

Omówienie obrazu wąpierza/upiora wyłaniającego się z podań ludowych jest zadaniem trudnym, gdyż rozwijał się on niejednorodnie i na różne sposoby. Ślady wierzeń we wszelkie istoty wampiryczne można dostrzec dziś powszechnie w wierzeniach wszystkich słowiańskich ludów. Trwają one nieprzerwanie, pomimo utrwalenia w zbiorowej świadomości stereotypowych obrazów wampira i upiora. Ten pierwszy jest znany dziś przede wszystkim za sprawą popkulturowych produkcji kinowych i telewizyjnych, zaś wierzenia  o upiorach mocno zlały się dziś z niematerialnymi duchami. Wąpierze i upiry wraz z rozwojem cywilizacyjnym obrały dwie zupełnie różne ścieżki, jednak należy pamiętać o tym, że w zamierzchłych czasach te dwa nurty wierzeń mają początek w tym samym, bliżej nieznanym prasłowie.

Źródła:
B. Baranowski, W kręgu upiorów i wilkołaków.
L. Pełka, Polska demonologia ludowa.
K. Stachowski, Wampir na rozdrożach. Etymologia wyrazów ‚upiór’ ~ ‚wampir’.

Udostępnij na:
Ten wpis został opublikowany w kategorii Demonologia, Demony wampiryczne i ludzi dręczące i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.