Uczta dla zmysłów i głowy – „Kuchnia Słowian…”

Spośród wielu ksiąg poświęconych kulturze dawnych Słowian niewiele można odnaleźć prac na temat słowiańskich kulinariów. Nic w tym dziwnego – uwaga badaczy od zawsze skupiała się przede wszystkim na aspektach religijnych i militarnych, podczas gdy sama kuchnia znajdowała się na uboczu naukowych zainteresowań. W prawdzie archeolodzy z rozmiłowaniem zajmują się badaniem wydobywanych, od czasu do czasu, naczyń z minionych epok, jednak sama ich zawartość nigdy nie była dla nich aż tak interesująca. Jednak są jeszcze osoby, którym kuchnia dawnych Słowian nie jest obca, swą uwagę na tej postanowili skupić Hanna i Paweł Lisowie – autorzy unikatowego opracowania pt. Kuchnia Słowian, czyli o poszukiwaniu dawnych smaków. Dziś przyszła pora na to, by nieco bliżej przyjrzeć się tej arcyciekawej pozycji, która pozwala spojrzeć z innej perspektywy na całą słowiańską kulturę.

Kuchnia Słowian, czyli o poszukiwaniu dawnych smaków to druga książka autorstwa państwa Lisów w całości poświęcona słowiańskim kulinariom. Ich wcześniejsza praca, pt. Kuchnia Słowian. O żywności, potrawach i nie tylko, skupiła się przede wszystkim na zebraniu wszystkich rozproszonych informacji na dany temat. Recenzowaną pozycję można traktować jako edycję rozszerzoną wcześniejszej książki, bowiem naukowe ustalenia przeplatają się w niej z konkretnymi recepturami oraz uzupełniającymi felietonami, okraszonymi dodatkowo przepięknymi fotografiami. Całość prezentuje się niesłychanie smakowicie, jednak jak na smakoszów przystało, postaramy się omówić dokładnie nasze odczucia związane z każdym pojedynczym aspektem dzieła.

kuchnia słowian

Zacznijmy od pierwszego kontaktu – ogólnego wrażenia wywołanego wstępnym spotkaniem z omawianą pozycją. Książka wydana jest ładnie i co najważniejsze solidne. Twarda oprawa i wysokiej jakości papier sprawiają, że publikacja, pomimo częstego korzystania, nie powinna się prędko zniszczyć. Jest to bardzo ważne, gdyż zawarte w niej liczne przepisy sprawiają, że miłośnicy kucharzenia zmuszeni będą ją często kartkować, nie pozwalając na to, by stała się nieruszanym elementem domowego wystroju. A i w tej roli książka sprawdzi się bardzo dobrze, gdyż grzbiet Kuchni Słowian… jest urzekający za sprawą swej prostoty. Nawet najbardziej wybredna osoba nie powinna mieć żadnych zastrzeżeń do edycji i oprawy dzieła Hanny i Pawła Lisów.

Myślę także, że nikt nie przejdzie obojętnie obok okładki książki, na której widzimy estetycznie podane, na drewnianym podłużnym naczyniu, placuszki noszące szlachetne miano chwaściaków. Danie to jest dowodem niebywałej kreatywności naszych przodków, bądź co najmniej samych autorów, bowiem chwaściaki to nic innego jak placki zrobione z mąki, mleka, jajek i przydrożnych chwastów: komosy, babki lancetowatej, pokrzywy, bluszczyku kurdybanku, gwiazdnicy, tasznika oraz mniszka lekarskiego (tzw. mleczu). Nie jest tajemnicą, że dawne ludy musiały doskonale znać się na roślinności – wiedza na ten temat była szczególnie ważna w dawnej medycynie, jednak wykorzystywano ją również w samych kulinariach. Dzisiejsi studenci powinni brać przykład z dawnych Słowian, gdyż wspomniane chwaściaki to jeden z wielu dowodów na to, że nasi praojcowie umieli przygotować pełnowartościowy posiłek przy użyciu najpospolitszych i najtańszych składników.

kuchnia słowianPraca Hanny i Pawła Lisów ma mocne naukowe podstawy, głównie za sprawą doskonale znanej autorom metodologii archeologii doświadczalnej. Paweł Lis jest archeologiem, wykładowcą w Instytucie Archeologii Uniwersytetu Rzeszowskiego, a także – kierownikiem Grodziska Żmijowiska, kompleksu czterech słowiańskich grodzisk, które istniały w Kotlinie Chodelskiej jeszcze w okresie plemiennym. Związek tego miejsca ze słynnym Żmijem zdaje się nieprzypadkowy, przez co trudno byłoby o miejsce bardziej nadające się do rekonstruowania dawnej słowiańskiej kuchni. To właśnie Grodzisko Żmijowiska było terenem, gdzie Lisowie eksperymentowali w ramach odtwarzania niemalże zapomnianego świata słowiańskich smaków. Przeprowadzane tam badania oraz dogłębna analiza dostępnych źródeł naukowych pozwoliły autorom na stworzenie rekonstrukcji wczesnośredniowiecznych technik kulinarnych oraz dawnych receptur.

W książce klimat Żmijowisk jest wręcz namacalny. Osoba, która nigdy nie postawiła stopy w tamtym miejscu powinna bez problemu odczuć ich ducha, głównie za sprawą niepowtarzalnych fotografii wykonanych właśnie tam. Autorzy księgi zadbali nie tylko o odtworzenie słowiańskiej zastawy, ale też całego otoczenia, przez co czytelnikowi bardzo łatwo jest przenieść się myślami do wczesnośredniowiecznej słowiańskiej wspólnoty. Pomimo dużej ilości tekstu, autorzy zatroszczyli się także o wizualne dodatki, dzięki czemu Kuchnia Słowian… jest też świetnym albumem dokumentującym próby rekonstruowania świata słowiańskich smaków.

grodziskoPierwszy właściwy dział książki zatytułowano Kuchnia słowiańska od kuchni – to nic innego jak obszerne popularnonaukowe omówienie wczesnośredniowiecznych słowiańskich kulinariów. Dzięki lekturze tej części czytelnik może dowiedzieć się wiele na temat sposobu w jaki dawni Słowianie przygotowywali żywność. Hanna i Paweł Lisowie, wraz ze swymi gośćmi, zrekonstruowali w Żmijowiskach całość dawnego obrządku kulinarnego. Przygotowali paleniska, piece, wędzarnie, gliniane garnki do gotowania, a nawet śląskie misy – niewielkie, wklęsłe miseczki wykonane z żelaznej blachy, będące kulturowym ekwiwalentem patelni, a także dawnym środkiem płatniczym. Autorzy zadbali nawet o to, by wykonać na miejscu wczesnośredniowieczną lodówkę, będącą w istocie jamą wydrążoną w ziemi wyłożoną bryłami lodu pozyskanymi jeszcze zimą. Wszystko po to, by dawne potrawy były przygotowane w tradycyjny sposób, bez zastosowania nowszych zdobyczy cywilizacyjnych.

W książce nie zabrakło również miejsca dla ogólnej refleksji nad żywnością spożywaną przez Słowian. Widać wyraźnie, że autorzy opracowania za cel postawili sobie obalenie powszechnego stereotypu o tym, iż Słowianie jedli wyłącznie mięso i poili się tylko piwem. Ich dociekania doprowadziły do znacznie ciekawszej konkluzji – w słowiańskiej kuchni obecne były różne smaki: kwaśny (kiszone warzywa), cierpki, gorzki, słony (sól), słodki (miód i owoce). Mięso wcale nie było najważniejszym punktem słowiańskiego menu, gdyż zwierzęta hodowlane najczęściej wykorzystywano w innych celach. Potrawy mięsne jadano przy szczególnych okazjach – świętach i ucztach wyprawianych w ramach uroczystości rodzinnych bądź wspólnotowych. W codziennym wyżywieniu dominowały warzywa, zboża i zioła – skarby ziemi, a także produkty odzwierzęce, przede wszystkim jaja i nabiał.

żarcie

Po części wprowadzającej w świat słowiańskich kulinariów następuje obfity wypis zrekonstruowanych przepisów, których w książce znalazło się aż 120. Część ta nie jest jednak pozbawiona zupełnie informacji naukowych, które często są przywoływane w ramach wstępu, bądź w specjalnych ramkach uwzględniających dodatkowe informacje. Autorzy zadbali o to, by podczas prezentowania przepisów nie popaść w monotonię, przez co zostały one napisane w dygresyjno-humorystycznym tonie. Oprócz konkretnych informacji na temat przygotowania posiłków, można odnaleźć liczne wtrącenia: opowiastki ze Żmijowisk na temat poszczególnych dań, a także przywołania okoliczności, w których państwo Lisowie poznali daną recepturę.

Które z przepisów najbardziej przykuły naszą uwagę? Poza wspomnianymi chwaściakami wyróżnilibyśmy kawę z żołędzi, mięso pieczone na kamieniu, dzika kaczka pieczona w glinie, jajecznica z pokrzywą, pokrzywowe chrupki, pieczona rzepa, a także tzw. słowiański arbuz. Nazwa ostatniej potrawy to rzecz jasna szczwany wybieg stylistyczny autorów książki, którzy w ten sposób nazwali… ogórek obtoczony w miodzie. Nie mieliśmy okazji jeszcze wypróbować tego specjału, jednak zawierzamy, że swoim smakiem jest w stanie przyćmić nawet grubszego i większego dalekiego ogórkowego kuzyna. Wśród zgromadzonych przepisów można również odnaleźć sprawdzone słowiańskie receptury na kołacze, podpłomyki, bryjki, polewki, miody pitne, kasze, ogórki kiszone, a także liczne potrawy z roślin strączkowych. Zdecydowanie każdy znajdzie coś dla siebie.

jajecznica z pokrzywąOpisy dawnej słowiańskiej kuchni i dań przeplatają się z refleksyjno-gawędowymi felietonami, które odnoszą się nie tylko do dawnych kulinariów, ale też do całokształtu kultury i historii dawnych Słowian. Te krótkie stronicowe artykuły są cennym wzbogaceniem książki o szerszy kontekst, wprowadzający dodatkowe informacje. Dzięki nim czytelnik może dowiedzieć się, o co chodzi z tą przysłowiową łyżką dziegciu, a także tego, czym dla dawnych Słowian były rytualne uczty zwane pirem, obiatą bądź strawą. Swoją drogą, czy wiedzieliście, że słynne pierogi (pirogi) swą nazwę zawdzięczają prawdopodobnie właśnie rytualnej uczcie ku czci bogów, tzw. pirowi? Warto przeczytać Kuchnię Słowian… od deski do deski, tak by nie przeoczyć żadnej istotnej informacji.

Warto zanurzyć się również głębiej, w nurt wartkiej refleksji autorów, którzy zwracają uwagę na to, jak bardzo oddaliliśmy się dziś od natury. Tak wielu z nas nie jest dziś w stanie rozróżnić podstawowych rodzajów zbóż: jęczmienia od pszenicy bądź prosa od owsa, podczas gdy bez problemu potrafiły zorientować się w gąszczu rozmaitych gotowych produktów spożywczych dostępnych w supermarketach. Mniej zorientowani w tematyce słowiańskiej na pewno docenią krótkie omówienia ważniejszych ustaleń badaczy dawnej Słowiańszczyzny. Autorzy książki dobrze zaznajomili się z najważniejszymi źródłami wiedzy, przez co ich praca w żaden sposób nie powiela rozpowszechnionych w różnych miejscach nieprawdziwych informacji na temat czasów przedchrześcijańskich.

Kuchnia Słowian... dobrze odnalazła się naszej półce. :)

Kuchnia Słowian… dobrze odnalazła się naszej półce. 🙂

Książka państwa Lisów to dzieło wielofunkcyjne, doskonale sprawdzające zarówno jako książka kucharska, jak i kompendium wiedzy o słowiańskiej kuchni. Kuchnia Słowian… to także urzekający album ze zdjęciami uwieczniającymi kulinarne eksperymenty przeprowadzane w słynnych Żmijowiskach, a także praca podejmująca refleksję nad istotą słowiańskości. Dzieło Hanny i Pawła Lisów to jednak przede wszystkim smakowite danie dla osoby złaknionej mentalnej wędrówki do niemalże zapomnianego świata dawnych Słowian, który za sprawą miłośników tematu jest ostatnio odkrywany na nowo. Naszym zdaniem pozycja obowiązkowa dla każdego człowieka ze słowiańską duszą.


kuchnia słowian wydawnictwo
Kuchnia Słowian, czyli o poszukiwaniu dawnych smaków
Autorzy: Hanna Lis, Paweł Lis
Wydawnictwo: Nasza księgarnia
forma wydania: książka papierowa
oprawa: twarda
rok wydania: 2015
liczba stron: 320
format: 189 x 245 mm
przedział wiekowy: 18-100
numer ISBN: 978-83-10-12652-8
Przejdź do opisu na stronie wydawnictwa.
Wykorzystane we wpisie fotografie pochodzą z wnętrza książki „Kuchni Słowian, czyli  poszukiwaniu dawnych smaków” i zostały wykonane w Grodzisku Żmijowiska w ramach rekonstruowania słowiańskiej kuchni.
Udostępnij na:
Ten wpis został opublikowany w kategorii Kulinaria, Literatura, Literatura naukowa i oznaczony tagami , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
  • Giovanna

    To narobiliście nam „smaka” tą książką 🙂

    • Prosimy zatem o czujność, gdyż wkrótce apetyty niektórych będą mogły zostać zaspokojone. 🙂