Przeskocz do treści

Niewiele wiemy o muzyce dawnych Słowian, przez co niemożliwością jest dziś wierne odtworzenie brzmień naszych praojców. Dostatecznie dużo wiemy jednak o samych Słowianach, przez co nic nie stoi na przeszkodzie temu, by śmiałkowie mogli swobodnie fantazjować, próbując stworzyć muzykę oddającą coś na kształt słowiańskiego ducha. Dziś w krótkim wywiadzie chcielibyśmy przybliżyć Wam siedmioro takich śmiałków – zespół Othalan.

Nim jednak oddamy im głos, chcemy wpierw niewtajemniczonym powiedzieć nieco o samym zespole. Zespół Othalan istnieje od 2013 r. i dotychczas najwięcej mogli ich usłyszeć mieszkańcy województwa śląskiego, z którego wywodzą się poszczególni członkowie zespołu. Aktualny skład zespołu stanowią: Agnieszka Suchy (wokal), Paweł Dyjan (lira korbowa, cymbały) Antek Sowiński (gitara) Wojtek Krauze (gitara, mandriola) Sławek Duda (obój), Maciej Sitarz (gitara basowa, wokal) i Marek Żabiałowicz (perkusja). Zespół zdążył już zaistnień na polskiej scenie muzycznej, zdobywając nagrody i wyróżnienia na festiwalach, przedostając się do audycji radiowych, a także grając na dużych i małych koncertach. Aktualnym marzeniem zespołu jest wydanie debiutanckiego albumu pt. "Po krańce gór", dzięki któremu mogliby jeszcze wyraźniej zaznaczyć swą obecność na rynku muzycznym. Co do powiedzenia na temat ma sam zespół? Zapraszamy do lektury wywiadu z grupą Othalan.

fot. Bubusława Górny

Wywiad w dalszej części wpisu

Czytaj dalej... "Z muzyką po krańce gór – wywiad z zespołem Othalan"

1

Styczeń i luty to czas najsilniejszych mrozów. Na zewnątrz króluje zimowa aura, a zimy nie zawsze były takie łagodne jak obecnie. Trzaskający mróz i skrzypiący śnieg sprawiały, że ciało marzło i to nie mało. Ale kto by się przejmował zewnętrznym zimnem, kiedy to rozgrzane serce szalało. Dawno już skończył się czas adwentowego postu i posuchy, i przyszedł tak długo wyczekiwany, tak upragniony, zwłaszcza przez młodych karnawał. Sam karnawał wywodzi się z kultury krajów śródziemnomorskich i został na grunt polski przeniesiony przez królową Bonę Sforzę. Jednak to nie przeszkadzało temu, aby do karnawałowej obyczajowości wprowadzić typowo polskie zabawy i zwyczaje. Dawniej jak i współcześnie ten czas zabawy obchodzono bardzo hucznie i typowo dla polskiego temperamentu. Do takich najważniejszych zabaw należą szlacheckie kuligi, czy też mieszczańskie reduty. Jak powiada Barbara Ogrodowska, karnawałowe spotkania to była istna giełda małżeńska.

Jeśli w trakcie karnawału nie trafił się  żaden wart uwagi kawaler, to była to bardzo niedobra wróżba dla panny. Mogło się to nawet stać zapowiedzią staropanieństwa. Często zdarzało się tak, że podczas karnawału stawały na ślubnym kobiercu pary połączone podczas ubiegłorocznego karnawału. Dlatego też, czy to na dworskich balach, czy w wiejskich karczmach wszystkie panny pilnym okiem wyszukiwały spojrzeń kawalerów, którzy to chcieliby zacząć z nimi dorosłe życie.sylweriusz saski

Czytaj dalej... "Zaloty i karnawałowe kojarzenie par"