Przeskocz do treści

Jak co roku w okolicach 14 lutego w internecie nasila się modna krytyka jeszcze bardziej modnych Walentynek. W krytyce tej paradoksalnie jednoczą się reprezentanci przeciwnych frontów: mężczyźni i kobiety, single i „związkowcy”, a nawet... katolicy i rodzimowiercy. Mimo krytyki ze wszystkich stron Walentynki cieszą się niesłabnącą popularnością, z której najwięcej korzystają właściciele restauracji i producenci tandetnych gadżetów. Poza powszechnym wytykaniem dniu św. Walentego zbyt komercjalnego wymiaru pojawiają się również inne zarzuty pod adresem tego święta. W gronie miłośników kultury słowiańskiej często powracającą kwestią jest wyższość rodzimej Nocy Kupały, która jest starszym świętem miłości. Gdyby dobrze przyjrzeć się historii walentynkowego święta, również i w nim byłoby można doszukać się starożytnych inspiracji. Wprawdzie podobnie jak w wypadku Halloween niemalże nikt już ich nie dostrzega, jednak warto o nich przypomnieć, choćby po to, by zauważyć, jak bardzo na przestrzeni wieków tradycje związane z dniem 14 lutego zdążyły ewoluować.

Autor: DuszanB ©
Autor: DuszanB ©

Czytaj dalej... "Walentynki na tle tradycji starożytnych"

2

Październik dla dawnych Słowian był czasem wyciszenia po obchodach Święta Plonów. W miesiącu tym ludność przygotowywała się do spotkania z duchami przodków, Zaduszek i słynnych Dziadów, które wypadały na przełomie października i listopada. W miesiącu tym przede wszystkim ludzie przygotowywali się jednak do nadchodzącej zimy wszakże październik jest pierwszym w całości jesiennym miesiącem, w którym bardzo często piękna złota jesień ustępowała na rzecz jesiennej słoty. Znaczne obniżenie średniej temperatury oraz ogólne pogorszenie pogody sprawiają, że ludność nieprzerwanie od dawien dawna szukała sposobów na to, by jakoś się rozgrzać.

Dlaczego miesiąc ten nazywamy październikiem? Odpowiedź na to pytanie jest prosta, choć wymaga odrobienia lekcji z dawnej kultury materialnej. Nazwę październik należy wyprowadzać od paździerzy – zdrewniałych części łodyg lnu bądź konopi, powstających w wyniku oddzielania włókna lnianego bądź konopnego. Październik kojarzył się ludziom dawniej właśnie z pracą, dokładniej – z międleniem lnu (rzadziej konopi). Odpadkami tego procesu były właśnie rzeczone paździerze, których w wyniku pracy zbierało się bardzo dużo. Stąd też miesiąc ten zwano dawniej również obocznymi nazwami: paździerzec, paździerzeń.

międlenie Czytaj dalej... "Październik – miesiąc międlenia i wina"