Przeskocz do treści

Może nie słowiańskie, lecz chociaż pogańskie!

Dynie :)
Autor: Terry Madeley (CC)

Warto wiedzieć, że to popularne w obecnych czasach święto nie zawsze było kojarzone z komercją i "małpowaniem po Amerykańcach". Dokładne korzenie tej tradycji nie są do końca znane, jednak z całą pewnością - sięgają one lat odległych. Czytaj dalej... "Nie takie Halloween straszne jak je malują"

Powoli na polskich wsiach zanikają małe gospodarstwa rolne. Może zdarzyć się też tak, że podczas wycieczki na wieś nie ujrzymy ani jednej krowy pasącej się na pastwisku. Jeszcze do niedawna nie wyobrażano sobie, aby żyjąc na wsi ktoś mógł nie mieć krówki, kilku świnek i paru kurek. Bydło hodowano przede wszystkim ze względu na mleko oraz dla mięsa. Z bydlęcych skór wytwarzano także różne przedmioty codziennego użytku. Krowy były częstym przedmiotem ataku czarownic. Kiedy zwierzę dawało zepsute mleko, to zwykło się mówić, że zostało ‘ociotowane’. Zwierzęta i produkty dzięki nim otrzymywane stanowiły podstawę egzystencji ludzi od zarania dziejów. Dlatego też wśród u Słowian można wyróżnić bóstwo opiekuńcze, którego zadaniem było między innymi trzymanie pieczy nad stadem. Takie zadanie przypadło własnie Welesowi. Ponieważ  jednej strony traktuje się go jako surowego pana zaświatów zasiadającego na tronie w korzeniach Drzewa Kosmicznego, mającego moc przemiany w Żmija, posługującego się magią i sprawującego pieczę nad podróżującymi przez Nawię duszami zmarłych, to z drugiej strony uważa się go za opiekuna rogatego bydła, koni i szeroko rozumianego gospodarskiego dobrobytu. Czasem też łączy się go z przysięgami, poezją, rzemiosłem, a także – widzeniem przyszłościmućka Czytaj dalej... "Bydło na polskiej wsi"

4

Dzięki wnikliwej obserwacji możemy wysunąć wnioski, że prawie w każdej kulturze pierwotnej ciała niebieskie, takie jak: słońce, księżyc czy zjawiska atmosferyczne (piorun, wiatr itp.) były utożsamiane z bogami. O ile pioruny, chmury, wiatr posiadały swe własne bóstwa lub demony, tak ze słońcem sytuacja się się trochę inaczej. Posiadamy szereg informacji mówiących o tym, że dla dawnych ludów kult solarny odgrywał niezwykłą rolę. Ale nasuwa się pewne pytanie: Jaką w tym wszystkim funkcję pełniło samo słońce? Odpowiedź nie jest niestety prosta. W religii słowiańskiej nigdy nie wykształciło się osobne bóstwo, którego sfera działań objęłaby tylko i wyłącznie słońce. Nierozerwalnie ze słońcem związany był ogień. I współcześnie możemy usłyszeć, że słońce nazywane bywa ognistą kulą.

Etnolog Ludwik Stomma zauważa, że dla kultury ludowej bardzo istotne są daty. To właśnie one wskazują na trwałość ludowych przyzwyczajeń. Badacz wskazuje, że nie było nic trudniejszego jak zmiana terminu w którym odbywały się jarmarki, odpusty czy pielgrzymki. Obecnie jeśli chcemy mówić o ciągłości jakichś dawnych pogańskich wierzeń, które zostały włączone do kultury chrześcijańskiej, to powinniśmy się przyjrzeć właśnie datom. Idealnym zobrazowaniem tej tezy jest dzień świętej Łucji, który przypada na 13 grudnia. Dawniej data ta wyznaczała moment, w którym słońce rodzi się na nowo. Posiadając tę wiedzę, jesteśmy np. w stanie wytłumaczyć, dlaczego to właśnie św. Łucja, której został poświęcony dzień 13 grudnia jest patronką ociemniałych.

Autor: Azraelangelo ©
Autor: Azraelangelo ©

Czytaj dalej... "„Kiedy słońce było bogiem…”, czyli dzień 13 grudnia"

13

W literaturze poświęconej kulturze ludowej wiele możemy przeczytać o obrzędach związanych z inicjacją chłopców. Uroczyście należało podkreślić moment, kiedy to chłopiec stawał się mężczyzną. Dziewczęta uważano za dorosłe w momencie zakwitania. Powiadano, że dziewczyna zakwita, ma już swój kwiat (tzn. miesiączkuje). A zatem zdolna jest do poczęcia i urodzenia dziecka. Żeński kwiat (czyli menstruacja) miał towarzyszyć kobiecie z co miesięczną regularnością od pierwszego zakwitnięcia, aż do starości. Jednak w każdej kulturze damski cykl rozrodczy uważano za coś tajemniczego, niezwykłego i niepojętego, dlatego wiązały się z nim liczne zabobony, zakazy i nakazy izolacyjne.

Dopiero kiedy dojrzałość płciowa stawała się faktem, to matki informowały córki o właściwościach fizjologicznych ich organizmów. Na dawnej polskiej wsi temat kobiecego miesiączkowania objęty był tabu. Dlatego dla wielu dziewczynek menstruacja bywała zaskoczeniem. Niejednokrotnie dojrzewające panny były wstrząśnięte i przerażone swym stanem. A krew menstruacyjną odbierały jako oznakę ciężkiej lub śmiertelnej choroby. W przeszłości uważano, że rozmowy o relacjach damsko-męskich i sprawach intymnych są niemoralne i nieetyczne. A dziewczęta o sprawach sekretnych dowiedzą się same, kiedy nadejdzie ich czas.

Autor: włodi (CC)
Autor: włodi (CC)

Czytaj dalej... "Kiedy z pączka kwiat zakwitnie, czyli kilka słów o menstruacji"

1

Już dziś w nocy będzie można obserwować tzw. krwawy księżyc. Z astronomicznego punktu widzenia zjawisko to jest zbieżnością trzech różnych okoliczności: pełni, perygeum (maksymalnego zbliżenia) i zaćmienia księżyca. W czasie tym naturalny satelita Ziemi zyskuje fascynującą i złowrogą czerwoną poświatę. Wszystko to za sprawą promieni słonecznych, które w tej szczególnej porze muszą przejść przez ziemską atmosferę, żeby oświetlić tarczę księżyca. Krwawy księżyc jest zjawiskiem widocznym raz na kilkanaście lat. Nic zatem dziwnego, że przez dawne ludy był postrzegany jako zwiastująca niebezpieczeństwo anomalia. Biblijny prorok Joel zapowiadał, że w dzień apokalipsy słońce zmieni się w ciemność, a księżyc w krew. Można powiedzieć, że uczucie lęku w obliczu zaćmienia Słońca i krwistego księżyca w zasadzie jednoczyło pogan i chrześcijan. Czerwona poświata naturalnego satelity Ziemi powszechnie budziła skojarzenie z przelaniem dużej ilości krwi – w wypadku dawnych Słowian było to przekonanie o szczególnej aktywności tzw. nocnych morderców: wampirów, strzyg i wilkołaków. Nieobce były im również obawy przed nadchodzącą katastrofą, która mogła objawić się pod postacią klęski żywiołowej, zarazy bądź wojny.

Na co dzień księżyc w życiu Słowian pełnił jednak bardzo pragmatyczną funkcję – był przede wszystkim miernikiem upływającego czasu. Pełny cykl księżycowy wyznaczał pełny miesiąc, zaś poszczególne fazy księżyca poszczególne tygodnie. Widać to szczególnie dobrze w językach słowiańskich, gdzie formy pochodzące od rekonstruowanego prasłowiańskiego rdzenia *měsęcь (np. miesiąc) przez długi czas były obowiązującymi nazwami księżyca. Wyrazy te są etymologicznie łączone z takimi desygnatami jak miara oraz zmiana – księżyc zmienia wszakże swą postać (nów, kwadra pierwsza, pełnia, kwadra ostatnia), co daje człowiekowi podstawy do wyznaczania czasu. Kalendarz księżycowy ustąpił jednak z czasem na rzecz słonecznego. Wszystko za sprawą jego wady polegającej na jego niezgraniu z cyklami pór roku. Jakie wierzenia na temat księżyca towarzyszyły jeszcze słowiańskim ludom? Jakie funkcje mu przypisywano?

Autor: Kurt Bauschardt (CC)
Krwawy księżyc będzie można obserwować w nocy z niedzieli na poniedziałek (28 września) w godz. 2:00-6:00. Kto wcześnie wstaje do pracy, ten będzie mieć unikatową możliwość zaobserwowania tego cudnego zjawiska. Podobnie zresztą z tymi, którym niestraszne poniedziałkowe niewyspanie.
Autor zdjęcia: Kurt Bauschardt (CC)

Czytaj dalej... "Księżyc – miernik czasu magią podszyty"

3

Czarne skrzydła, czarne słowa – w ten sposób o krukach zwykli mówić bohaterowie "Pieśni Lodu i Ognia", mieszkańcy fantastycznego uniwersum Westeros. Fraza ta ma związek z wierzeniem powszechnym wśród wielu ludów, które kruka zwykły traktować jako zwiastun nieszczęścia: śmierci, choroby i wszelkiego plugastwa. Jest to jednak skojarzenie wtórne, gdyż pierwotnie ptaki te ceniono za niebywałą inteligencję, skutkiem czego w wielu kulturach pełniły one rolę posłańców przybywających z nadprzyrodzonego świata. Kruk krukowi oka nie wykole – w mądrości ludu zachowało się przekonanie o niezwykłym rozumie tych istot, które były w stanie dobrze ze sobą kooperować.

Nazwa kruk wywodzi się rzecz jasna od krakania, dawniej nazywanego również krukaniem. Kruki nie należą do ptaków w Polsce popularnych. W okresie międzywojennym zostały prawie wytępione. Dopiero ochrona tego gatunku sprawiła, że od 1948 roku populacja kruków zaczęła wzrastać. Niewielka liczebność tego gatunku sprawiła jednak, że wyobrażenia o tych ptakach nie zachowały się dobrze w kulturze ludowej, choć bez wątpienia wśród dawnych ludów kruk powszechnie kojarzony był ze światem boskim.

kruk
Autor: Acid Plx (CC)

Czytaj dalej... "Kruk – posłaniec z tamtego świata"