Przeskocz do treści

13

Ciemno wszędzie, głucho wszędzie, Co to będzie, co to będzie? Dziady to praktyka znana współczesnym przede wszystkim z kanonicznego dramatu Adama Mickiewicza. Należy jednak pamiętać, że w czasach przedchrześcijańskich podobne rytuały były czymś powszechnym i często praktykowanym wśród Słowian i Bałtów. Istotę Dziadów stanowiła możliwość łączności ze światem zmarłych, z duchami przodków, które w pewnych szczególnych porach roku tymczasowo wracały do swych dawnych siedzib. Dziady w ujęciu Adama Mickiewicza to zgrabna synteza wierzeń i obyczajów litewskich, białoruskich i ukraińskich, wierna w wielu szczegółach autentycznym przedchrześcijańskim obrzędom, rozbieżna jednak z prawdą w wypadku chociażby autentycznego modelu wywoływania dusz. W jaki sposób dawni Słowianie obchodzili Święto Przodków? Jakie przedchrześcijańskie wierzenia na temat obcowania zmarłych utrzymały się do dziś w naszej kulturze?

Dziady, najogólniej rzecz ujmując, to zbiór rytuałów, obrzędów i zwyczajów związanych z obcowaniem żywych ze zmarłymi. Nazwa dziady używana była w gwarach ludowych na terenie Białorusi, Polesia, Rosji, Ukrainy i różnych terenach przygranicznych. Inne regiony mogły mieć inne nazwy na poszczególne obrzędy, np. pominki, przewody, radecznica, zaduszki. Etymologicznie rzecz biorąc, dziad to po prostu bezimienny przodek. Dziady swą nazwę zawdzięczają zatem temu, że była to pora, w której wspomniane dziady wracały na ten świat, do swych dawnych domostw, po to by nawiedzić swoją rodzinę.

Dziady na Białorusi
Dziady na Białorusi

Czytaj dalej... "Dziady – Święto Przodków"

4

Zbliża się pora obchodów tzw. Dziadów jesiennych. To szczególny czas, w którym dawni Słowianie kultywowali rozmaite zwyczaje i obrzędy związane z wiarą w obcowanie zmarłych, możliwość nawiązania kontaktu z duszami zmarłych przodków. W tradycji pogańskiej cześć zmarłym zwykło oddawać się nawet do sześciu razy w roku, lecz główne obchody Dziadów przypadały każdorazowo na wiosnę i jesień (stąd podział na Dziady wiosenne i jesienne). Koniec października to dobry czas na to, by podjąć refleksję nad naszym życiem i jego końcem. Z tego powodu chcieliśmy zaproponować Wam cykl wpisów poświęconych zagadnieniu przemijania. Na dobry początek zaczniemy od spraw całkiem przyziemnych, czyli od kwestii pochówku i dawnych zwyczajów związanych z chowaniem zmarłych.

Śmierć dla Słowian przeważnie nie była czymś smutnym, wręcz przeciwnie  oznaczała wszakże przejście zmarłego do lepszego świata, Nawii. Rozstanie z bliską osobą nie jest łatwe, jednak mimo to Słowianie starali się dostrzec w tym coś pozytywnego. Stąd też ich uroczystości pogrzebowe znacznie różniły się od tego, co możemy zaobserwować współcześnie. Zapewne wyjątkowość w podejściu pogan do śmierci wynikała z przekonania, że śmierć nie jest końcem wszakże część świadomości w wierzeniach Słowian miała powracać na świat pod zmienioną postacią, zaś druga składowa miała udawać się do magicznej krainy, w której dusza mogła ponownie spotkać się ze swymi zmarłymi przodkami. Można ubolewać nad przedwczesnym przyjściem śmierci, jednak gdy przychodziła ona do człowieka, który swoje już przeżył, to należało cieszyć się z tego, że otrzyma on możliwość ponownego spotkania ze swymi bliskimi.

Autor: Jurij G. Lazarev
Autor: Jurij G. Lazarev

Czytaj dalej... "Pogrzeb po słowiańsku: Palenie i grzebanie"