Przeskocz do treści

1

Najstarsze podania o życiu dawnych Słowian podkreślają, że małżeństwo miało wielką wagę dla naszych przodków. Trwałość małżeńskiego węzła nakazywała nawet ginąć żonie na płonącym stosie pogrzebowym męża. Związek u ludów słowiańskich opierał się zazwyczaj na relacji monogamicznej. Związki poligamiczne też się pojawiały, ale należały raczej do rzadkości. W najdawniejszych czasach nie istniało prawo pisane, które sankcjonowałoby chociażby instytucję małżeństwa, ale jak doskonale wiemy występowało prawo zwyczajowe, ustnie przekazywane, które opierało się na formie uznawanej przez całą grupę plemienną. Dawne obyczaje związane z małżeństwem przetrwały próbę wieku i jeszcze początkiem dwudziestego stulecia można odnaleźć ślady obrzędów, które były kultywowane przez naszych słowiańskich przodków. Dawniej żaden ślub nie mógł odbyć się bez udziału swata. I to właśnie o obyczaju swatania zaprezentujemy dzisiaj kilka słów.

Włodzimierz Tetmajer, Zaloty
Włodzimierz Tetmajer, Zaloty

Czytaj dalej... "„Na każdem weselu swat”, czyli jak to dawniej pannę z kawalerem w parę łączono"

3

Czarne skrzydła, czarne słowa – w ten sposób o krukach zwykli mówić bohaterowie "Pieśni Lodu i Ognia", mieszkańcy fantastycznego uniwersum Westeros. Fraza ta ma związek z wierzeniem powszechnym wśród wielu ludów, które kruka zwykły traktować jako zwiastun nieszczęścia: śmierci, choroby i wszelkiego plugastwa. Jest to jednak skojarzenie wtórne, gdyż pierwotnie ptaki te ceniono za niebywałą inteligencję, skutkiem czego w wielu kulturach pełniły one rolę posłańców przybywających z nadprzyrodzonego świata. Kruk krukowi oka nie wykole – w mądrości ludu zachowało się przekonanie o niezwykłym rozumie tych istot, które były w stanie dobrze ze sobą kooperować.

Nazwa kruk wywodzi się rzecz jasna od krakania, dawniej nazywanego również krukaniem. Kruki nie należą do ptaków w Polsce popularnych. W okresie międzywojennym zostały prawie wytępione. Dopiero ochrona tego gatunku sprawiła, że od 1948 roku populacja kruków zaczęła wzrastać. Niewielka liczebność tego gatunku sprawiła jednak, że wyobrażenia o tych ptakach nie zachowały się dobrze w kulturze ludowej, choć bez wątpienia wśród dawnych ludów kruk powszechnie kojarzony był ze światem boskim.

kruk
Autor: Acid Plx (CC)

Czytaj dalej... "Kruk – posłaniec z tamtego świata"

29

Rosnące zainteresowanie kulturą słowiańską sprawiło, że ludzie coraz częściej zaczęli identyfikować siebie jako Słowian, członków międzynarodowej wspólnoty złączonej wspólnymi korzeniami. Wzór Polaka-Słowianina stał się już interesującą alternatywą dla wyszydzanego w wielu miejscach, stereotypowego Polaka-katolika. Co tak właściwie kryje się za odważnym hasłem My Słowianie? Złośliwi i mniej świadomi za tą deklaracją zwykli widzieć wyłącznie swobodę seksualną i rozwiniętą kulturę spożywania wódki, a także – słynny słowiański przykuc, który urósł do miana memu internetowego. Etnonim Słowianie jest jednak dużo starszy i niesie za sobą znacznie więcej skojarzeń. Żeby lepiej zrozumieć istotę bycia Słowianinem, być może warto byłoby sięgnąć do samych początków – etymologii, pierwotnych motywacji stojących za wyodrębnieniem się nazwy słowiańskiego ludu.

Nazwa Słowianie jest bardzo stara – w źródłach pisanych pojawia się już w VI w. za sprawą Prokopiusza z Cezarei, słynnego historyka bizantyjskiego. W swych kronikach autor posłużył się takimi formami jak Σκλάβοι (Sklaboi) bądź Σκλαυηνοί (Sklauenoi). O Słowianach w VI w. wzmiankował też Jordanes, rzymski kronikarz, który lud ten nazywał słowem Sclaveni. We wszystkich językach słowiańskich można odnaleźć podobne wyrazy skonstruowane na rdzeniu slav- bądź slov-, co pozwala sądzić, że słowiański etnos jest jednolity. Podobnie lud ten zwykła też nazywać cała Europa. Wyjątek stanowili Niemcy, którzy w dobie średniowiecza posługiwali się czasem formą die Wenden (Wendowie). Pomimo powszechności nazwy Słowianie, językoznawcy nie są dziś w stanie odgadnąć właściwego źródłosłowu dla tego etnonimu. Hipotez jest kilka, dlatego warto przytoczyć te najpopularniejsze, tak by każdy mógł wybrać tę, która go najbardziej przekonuje. Czytaj dalej... "Słowianin – czyli tak naprawdę kto?"