Przeskocz do treści

3

Niewiele zachowało się źródeł opisujących stan kapłański pogańskich Słowian. Jest to zdaniem niektórych badaczy dowód na to, że ta warstwa społeczna nie była istotna w panującym wówczas na naszych ziemiach ustroju rodowo-plemiennym. Znaczenia tej klasy nie należy doszukiwać się jednak w sprawowaniu pewnej formy władzy nad określoną częścią świeckiej społeczności. Żeby zrozumieć istotę kapłańskiej posługi, należy sięgnąć do jej najistotniejszej funkcji – pośredniczenia między sferą sacrum a profanum. Pośrednictwo między boskim a ludzkim może przebiegać w dwie strony. Kapłan oznajmia gminowi boską wolę, a także zanosi prośby ludu bezpośrednio do nadprzyrodzonego bytu. Instytucja duchownego może wykształcić się w każdej wspólnocie złączonej zespołem wierzeń, przez co nic dziwnego w tym, że i dawni Słowianie mieli swoich boskich pośredników.

Szczątkowość materiału źródłowego nie pozwala na dokładne odtworzenie kształtu dawnego słowiańskiego duchowieństwa. W zasadzie trudno jest nawet powiedzieć, czy wśród dawnych Słowian istniało jakieś słowo nazywające ogół osób uprawnionych do pośredniczenia w kontakcie z bogami. Całkiem możliwe, że wspólne nazewnictwo nie istniało – poszczególne pogańskie ośrodki kultowe (świątynie bądź święte gaje) miały swoich opiekunów, osoby uprawnione do odprawiania w nich rytuałów kultowych. Czasem też z obrębu wspólnoty wyłaniały się jednostki obdarzone naturalną mocą kontaktowania się z rzeczywistością nadprzyrodzoną. Nic nie wskazuje jednak na to, by pogańscy duchowi pośrednicy byli grupą wewnętrznie jednolitą, posiadającą własne struktury. Dostępne źródła pisane wzmiankują wyłącznie  o dwóch typach osób uprawnionych do takich funkcji, tzw. żercach oraz wołchwach.

czarownik i oleg Czytaj dalej... "Żerca i Wołch – słowiańscy duchowni"

2

Teraz jest przeklęte święto diabelskie, jak i jutro w poniedziałek, ten bożek, który dziś od wszystkich odbiera cześć, a nazywa się Objadło, we wtorek zaś będzie jeszcze inny, który się nazywa równocześnie Opiło i Objadło. Ludzie gnani grzechem będą to święto uroczyściej świętować na cześć diabła, niż tamto święto w kościele.

Barwne środki retoryczne to coś uwielbianego przez staropolskich kaznodziejów. Powyższy cytat jest tego doskonałym przykładem. Mamy w nim bowiem do czynienia z zabawną antropomorfizacją przywar ludzkich przedstawionych tutaj nawet jako istoty nadprzyrodzone. Dlaczego XV-wieczny duchowny postanowił włączyć te bożki w poczet wątpliwych bóstw polskich? Czy chciał w ten sposób przekazać, że kult Opiły i Objadła sięga aż czasów przedchrześcijańskich? Sam kaznodzieja już nam na te pytania raczej nie odpowie, jednak to nie oznacza, że nie możemy sobie pogdybać...

zapusty Czytaj dalej... "Opiło i Objadło – rzekome bóstwa Polaków i Słowian"