Przeskocz do treści

5

Autor: Sukharev ©
Autor: Sukharev ©

Zbliżają się święta wielkanocne, a wraz z nimi czas, w którym w rodzinnych gronach większość Polaków zasiądzie do tradycyjnego wielkanocnego śniadania. Starzy i młodzi ponownie staną na straży tradycji, która była im przekazywana z pokolenia na pokolenie. Niewielu ludzi zada sobie jednak pytanie o sens i rodowód tych zwyczajów, wychodząc z założenia, że po prostu tak się przyjęło. Część niewierzących ochoczo zrezygnuje z kultywowania większości tradycji, traktując je jako pozbawiony symboliki chrześcijański zabobon. W końcu malowanie jajek wymaga czasu, a od lania wodą można się bardzo szybko zaziębić. W czasie powszechnego zwątpienia warto mówić o genezie wielkanocnych zwyczajów, po to by zdać sobie sprawę z ich pradawnej mocy. Należy wszakże pamiętać o tym, że w przeciwieństwie do religii, która może dzielić współczesnych Słowian, tradycja od zawsze była społecznym spoiwem. Z tego powodu chcemy przypomnieć naszym czytelnikom o pogańskim rodowodzie kilku praktykowanych na świecie obrzędów związanych z Wielkąnocą. W prawdzie jest tego nieco mniej niż w wypadku tradycyjnego pogańskiego Bożego Narodzenia, jednak i tak zdecydowanie jest co omawiać. 🙂

Poganie na przełomie marca i kwietnia hucznie świętowali rozpoczęcie wiosny, początek zmartwychwstawania odradzającej się po zimie przyrody. My Słowianie mamy swoje Jare Gody – czas nadejścia Jaryły i żegnania się z Marzanną, który świętować należy od dnia równonocy wiosennej. Pora równonocy wiosennej była ważnym punktem pogańskiego kalendarza liturgicznego – od jej przyjścia dzień ponownie jest dłuższy od nocy, światło zaczyna wygrywać nad ciemnością.  To zatem powód do radosnego świętowania, podobnie jak w wypadku zmartwychwstania Jezusa Chrystusa. Wśród Germanów dzień równonocy wiosennej nazywany był świętem Ostary, germańskiej bogini wiosny i płodności, która wśród Anglosasów ma imię ĒostreTo właśnie od imienia tej bogini językoznawcy wyprowadzają wyraz Easter, angielską nazwę Wielkiejnocy. Współczesne obchody Wielkanocy na słowiańskiej ziemi to zatem pomieszanie pogańskich obrzędów z różnych części świata z chrześcijańską symboliką, z niewielką domieszką zwyczajów, które z kultury pogańskiej nie zostały zapożyczone. Prześledźmy zatem współczesne tradycje w poszukiwaniu mniej lub bardziej zapomnianego pogańskiego rodowodu... Czytaj dalej... "Tradycyjna pogańska Wielkanoc"

2

Jak świat długi i szeroki, tak wszędzie możemy napotkać na liczne uświęcone miejsca. Każda religia, każda nacja posiadała, posiada i będzie posiadać swoje miejsca kultu. Chociaż ze względu na różnice kulturowe między plemionami dawnymi, historycznymi a współczesnymi, między religiami monoteistycznymi a politeistycznymi miejsca te różnią się od siebie wyglądem, formą, to jedno mają wspólne zawsze uważano, że to właśnie w tym miejscu zwykli śmiertelnicy mogą bardziej poczuć obecność boskich sił. Dzisiaj w całej Polsce obserwujemy liczne kościoły, dawniej Słowianie mieli swe święte gaje, albo góry, które obdarzone były szczególnych szacunkiem.

Chociaż o dawnych przedchrześcijańskich ośrodkach kultu możemy powiedzieć stosunkowo niewiele, to dzięki wiedzy archeologicznej wciąż dowiadujemy się czegoś nowego o tajemniczych wzniesieniach. Właściwie nie ma za wiele źródeł pisanych, które mówiłyby o miejscach, w których poganie oddawali cześć swym bogom. Wraz z wprowadzeniem religii ogólnonarodowej, jaką został katolicyzm, w Polsce nastały czasy monoteizmu i wyparcia pogańskiej tożsamości. Krzewiciele wiary chrześcijańskiego niszczyli wszystko co pogańskie: święte gaje palono, zaś nazywane bałwanami posągi niszczono na rozmaite sposoby. Otoczonych szczególną czcią wzniesień nie dało się jednak tak łatwo pozbyć, przez co są one dziś wspaniałym reliktem pogańskiej duchowości. Jednym z takich duchowych reliktów jest góra Ślęża – miejsce dawnego pogańskiego kultu solarnego.

Autor: Łukasz Czyżykowski (CC)

Czytaj dalej... "Słowiańskie miejsca kultu – Góra Ślęża"

2

Potrzeba oddawania czci siłom wyższym jest starsza od zwyczaju stawiania bogom okazałych świątyń. Nim dawni Słowianie nauczyli stawiać się urokliwe chramy i kąciny, poganie czynności kultowych dokonywali w specjalnie wydzielonych obszarach leśnych, tzw. świętych gajach. Święte gaje były wśród wielu kultur magicznymi miejscami, w których było można przybliżyć się do bóstw, duchów przodków bądź też po prostu sił natury. Czasem święte gaje poświęcano konkretnym bóstwom, czasem też pełniły one funkcję łączącą ludzi z duchami zmarłych przodków. Istnienie tego typu miejsc świadczy jednak przede wszystkim o niezwykłym poszanowaniu przyrody, która w ten sposób w wielu kulturach została wyniesiona aż do rangi sacrum.

Święte gaje występowały w pierwotnych religiach Ariów, Irańczyków, Greków, Rzymian, Germanów, Bałtów, Celtów i rzecz jasna Słowian. Niestety, w większości nie zdołały one przetrwać gwałtownego procesu chrystianizacji. Trudno dziś powiedzieć, jak dokładnie wyglądały słowiańskie święte gaje. Nie wiadomo, czy stanowiły ośrodek kultu jednego określonego bóstwa, czy też była to grupa sanktuariów zróżnicowana pod względem funkcjonalnym. Pewni możemy być wyłącznie tego, że ponad inne drzewa wielokrotnie wywyższany był dąb – święte drzewo Gromowładnego w wierzeniach Słowian i Bałtów, wiązane z kultem Peruna bądź Perkuna.

swiety gaj
Autor: TEMPERATE-SAGE ©

Czytaj dalej... "Święty gaj – miejsce duchowych doznań"

1

Andriej Aleksiejewicz Szyszkin (Андрей Алексеевич Шишкин) jest współczesnym malarzem, portrecistą i mistrzem pędzla malującym w sposób realistyczny. Urodził się w 1960 roku w Moskwie i nie zdobył wykształcenia w dziedzinie sztuki. Szyszkin tworzy oryginalne portrety: piękne, głębokie i naturalne, które zachwycają niezwykłym ujęciem chwili i głębią ukazania ludzkiej duszy. Malarzowi nieobca była również tematyka związana z pogańskimi wierzeniami.

Specjalnie dla naszych czytelników z dorobku artysty wyselekcjonowaliśmy te prace, które poruszają bliską naszej stronie tematykę. Zapraszamy Was do obejrzenia niezwykłej galerii tego słowiańskiego wirtuoza palety. 🙂

Czytaj dalej... "Słowiańska galeria Andrieja Aleksiejewicza Szyszkina"