Przeskocz do treści

6

Burza to czas intensywnych opadów, którym towarzyszą wyładowania elektryczne w atmosferze. Spośród wszystkich częstych zjawisk atmosferycznych burza zdecydowanie wyróżnia się gwałtownością i spektakularnością, przez co nie ma się co dziwić temu, że dookoła niej wśród wszystkich ludów narósł spójny zespół wierzeń. Nie bez powodu bowiem na czele wielu indoeuropejskich panteonów bóstw stoi gromowładne bóstwo.

Słowianie do zjawiska burzy podchodzili w sposób dualistyczny — traktowali ją jako czas walki jasności z mrokiem. Siły mroku reprezentowały wichry, gęste ulewy i ciemne chmury, zaś jasność pioruny, gromy i błyskawice, które miały moc rozganiania burzowej aury. Mimo niszczycielskiej siły pioruny od zawsze były przez Słowian otoczone wręcz sakralną czcią. Lud od zawsze z obawą podchodził do burzy, traktując ją jako czas zmagań boskich, podczas którego człowiek i jego dobytek byli narażeni na niebezpieczeństwo. Od burzowej ulewy wielokrotnie zależało przetrwanie człowieka — jej nagłe przyjście po okresie suszy mogło ocalić ludzkie plony. Tych parę faktów w sposób oczywisty przekłada się na postrzeganie burzy wśród słowiańskiego ludu.

Autor: W_Minshull (CC)
Autor: W_Minshull (CC)

Czytaj dalej... "Błogosławieństwo Peruna — burza dla Słowian"

1

Idź i czekaj mrozów to pierwsza powieść Marty Krajewskiej, która ukazała się nakładem wydawnictwa Genius Creations. Autorka z wykształcenia jest kulturoznawcą, w krąg jej zainteresowań wchodzą mitologia słowiańska i świat demonologii ludowej. Debiut literacki odnotowała w 2014 roku, kiedy to w „Nowej Fantastyce” opublikowała opowiadanie Daję życie, biorę śmierć. Idź i czekaj mrozów to powieść fantasy osadzona w świecie wierzeń i demonów słowiańskich.Idź i czekaj mrozów - Marta Krajewska Czytaj dalej... "Czar Wilczej Doliny, czyli recenzja powieści „Idź i czekaj mrozów” Marty Krajewskiej"

3

Powoli i nieubłaganie zbliża się czas żegnania zimy i witania wytęsknionej wiosny. U Słowian przejście to od wieków wiązano z dwoma bóstwami: Marzanną i Jaryłą. Co ciekawe, obu tym postaciom w mitologii słowiańskiej przypisuje się romans, który wiąże się z pradawnym mitem płodności. Zarówno Marzanna, jak i Jaryło to bóstwa mocno niejednoznaczne, kojarzone z pozornie sobie sprzecznymi symbolami. Dziś przyszła pora, by przyjrzeć się bliżej Jaryle, którego Słowianie zwykli nazywać także Jarowitem bądź Jarunem.

Jaryło to słowiański bóg wojny i młodości, którego można także łączyć z kultami wegetacyjnymi i solarnymi. Jego imię bez wątpienia wiąże się z prasłowiańskim rdzeniem jar-, który w językach słowiańskich wiąże się z krzepkością i surowością, siłą płynącą z młodego wieku. Młodość nierozerwalnie kojarzy się z wiosną – porą roku, podczas której do życia budzą się siły witalne. Z tego też powodu starosłowiańską nazwą wiosny jest właśnie jar. Ten stary słowiański rdzeń przetrwał również w przymiotniku jary, który w polszczyźnie ma dwa znaczenia: 1. 'siany na wiosnę, wiosenny' (np. zboże jare), 2. 'krzepki, dziarski' (powiedzenie: stary ale jary). Jego nieco zmodyfikowaną formę można również dostrzec w przymiotniku jurny 'pełen seksualnej żywotności'. Ze znaczeń tych dawnych słów można wyodrębnić cztery najważniejsze skojarzenia ze słowiańskim Jaryłą: wiosnę, młodość, siłę i płodność.

Jaryło. Autor: Dušan Božić ©
Autor: Dušan Božić ©

Czytaj dalej... "Jaryło / Jarowit – Pan Siły i Młodości"

2

Już wkrótce 2 lutego – święto Ofiarowania Pańskiego obchodzone w polskiej tradycji jako Matki Boskiej Gromnicznej. Nieprzypadkowo te ważne w tradycji polskiego katolicyzmu obchody przypadają na środek zimy – przełomowy dzień, od którego ludzie coraz śmielej zaczynają wyglądać nadchodzącej wiosny. Tak jak przy okazji Szczodrych Godów ludzie radowali się i dziękowali bogom za wydłużający się od początku zimy dzień, tak  na przełomie stycznia i lutego w hołdzie bogom zapalano ognie, po to by zamówić ciepło, zaprosić w rodzime strony przyjaźniejszą wiosenną aurę.

Na przełomie stycznia i lutego wśród pogańskich ludów cześć oddawano rozmaitym bóstwom związanym ze światłem i przyrodą, np. rzymskiej Dianie lub celtyckiej Brygid. Inspiracje chrześcijaństwa kulturą pogańską widać zwłaszcza na przykładzie celtyckiego święta Imbolc, przypadającego na 1 lutego. Imbolc było czasem oczyszczenia przez ogień i wodę, porą zamawiania ciepła, a także wróżenia nadchodzącej pogody. Celtowie prośby swe w tym czasie kierowali do Brygid – bogini wiosny, poezji, lecznictwa i rozmaitych rzemiosł. Nieprzypadkowo w tradycji chrześcijańskiej 1 lutego jest nazywany dniem św. Brygidy. Można przypuszczać, że wśród Słowian podobną funkcję mogła pełnić Dziewanna – bogini wiosny, łowów, roślinności i lecznictwa, będąca zapewne łagodniejszym obliczem złowrogiej Marzanny.

Współczesna rekonstrucja święta Imbolc. Autor zdjęcia: Steven Earnshaw (CC).
Współczesna rekonstrucja święta Imbolc.
Autor zdjęcia: Steven Earnshaw (CC).

Czytaj dalej... "Czas zamawiania ciepła – Gromnica-Perunica, celtyckie Imbolc, smoliste łuczywa i inne"

2

Potrzeba oddawania czci siłom wyższym jest starsza od zwyczaju stawiania bogom okazałych świątyń. Nim dawni Słowianie nauczyli stawiać się urokliwe chramy i kąciny, poganie czynności kultowych dokonywali w specjalnie wydzielonych obszarach leśnych, tzw. świętych gajach. Święte gaje były wśród wielu kultur magicznymi miejscami, w których było można przybliżyć się do bóstw, duchów przodków bądź też po prostu sił natury. Czasem święte gaje poświęcano konkretnym bóstwom, czasem też pełniły one funkcję łączącą ludzi z duchami zmarłych przodków. Istnienie tego typu miejsc świadczy jednak przede wszystkim o niezwykłym poszanowaniu przyrody, która w ten sposób w wielu kulturach została wyniesiona aż do rangi sacrum.

Święte gaje występowały w pierwotnych religiach Ariów, Irańczyków, Greków, Rzymian, Germanów, Bałtów, Celtów i rzecz jasna Słowian. Niestety, w większości nie zdołały one przetrwać gwałtownego procesu chrystianizacji. Trudno dziś powiedzieć, jak dokładnie wyglądały słowiańskie święte gaje. Nie wiadomo, czy stanowiły ośrodek kultu jednego określonego bóstwa, czy też była to grupa sanktuariów zróżnicowana pod względem funkcjonalnym. Pewni możemy być wyłącznie tego, że ponad inne drzewa wielokrotnie wywyższany był dąb – święte drzewo Gromowładnego w wierzeniach Słowian i Bałtów, wiązane z kultem Peruna bądź Perkuna.

swiety gaj
Autor: TEMPERATE-SAGE ©

Czytaj dalej... "Święty gaj – miejsce duchowych doznań"

3

Gdyby poprosić grono przypadkowych Polaków o wymienienie jednego imienia pogańskiego boga dawnych Słowian, zapewne najczęściej w odpowiedziach usłyszałoby się o Świętowicie, a raczej – Światowidzie. Echa dawnych romantycznych koncepcji znacznie lepiej zachowały się w zbiorowej świadomości od pamięci o świecie zamierzchłych bogów, przez co nie ma co dziwić się temu, że nazwa Światowid jest dziś o wiele bardziej rozpowszechniona od poprawnej formy imienia tego bóstwa. Odżegnując się jednak od tego co błędne, należałoby skupić się na informacjach pewnych i potwierdzonych. Stąd właśnie dziś przyszła pora na to, by napisać coś więcej o Świętowicie: znaczeniu jego imienia, jego kulcie i przypisywanych mu funkcjach. Powiedzieć można o nim całkiem sporo, zwłaszcza że jest on bez wątpienia jednym z najlepiej poświadczonych bóstw dawnych Słowian.

Kult Świętowita był bardzo ważny, choć obejmował względnie niewielki obszar. Został on poświadczony na Rugii i Wolinie – terenach nadbałtyckich, słynących z mnogości imion boskich zakończonych członem -wit. Mało prawdopodobne jest to, by imię Świętowita było szerzej znane na innych terenach Słowiańszczyzny, jednak przypuszcza się, że nadbałtycka nazwa mogła być wyłącznie pomorskim określeniem bóstwa, które wśród Słowian pełniło funkcję naczelną. Na Połabszczyźnie powszechnie wynoszono Świętowita nad wszelkich innych bogów: wznoszono ku jego czci świątynie, a także składano mu bardzo sowite ofiary. Kapłani tego boga byli szczególnie uprzywilejowani we wspólnocie, czego konsekwencją był ich niebagatelny wpływ na ówczesną politykę. Świętowit dla dawnych Połabian był bogiem wojny i urodzaju. Cyfrą nierozłącznie z nim kojarzoną była czwórka – ze względu na to, że przedstawiano go zawsze z czterema twarzami. Ten specyficzny dla obszaru Pomorza policefalizm sprawia, że zestawianie Świętowita z bóstwami z innych rejonów Słowiańszczyzny jest dziś znacznie utrudnione.

Autor: Andy Paciorek ©
Autor: Andy Paciorek ©

Czytaj dalej... "Świętowit – pan Arkony i nadprzyrodzonej mocy"

1

O samym Perunie i jego domniemanych hipostazach wiele przeczytać można w zakładce Bogowie, gdzie dość obszernie został poruszony temat domniemanej wielości imion tego bóstwa. Każdy mniejszy kult mu przypisywany zasługuje na odrębne omówienie, jednak nim to się stanie, warto jest dowiedzieć się czegoś więcej o samym Perunie, przypisywanych mu atrybutach i funkcjach, a także o jego powiązaniach z postaciami z innych mitologii, gdyż nasz rodzimy Piorun zdaje się dobrze wpisywać w grupę naczelnych bóstw mitologii indoeuropejskich.

Początkowo Perun był bogiem bezpostaciowym, jednak z czasem zaczął nabierać silnie antropomorficznego wizerunku związanego z jego atrybutami: piorunem, skałą (materialną postacią gromu), toporem bądź młotem, gromem oraz koniem. Wśród ludów Słowian i Bałtów powszechne były niegdyś wierzenia, że uderzenie pioruna potrafiło sakralizować. Perun w wierzeniach Słowian był nierozerwanie wiązany również z dębem. Z tego też powodu to właśnie dąb jest powszechnie uważany za najważniejsze słowiańskie drzewo, będące także centralnym punktem axis mundi osi świata. Wraz z rozwojem religii pogańskiej postać Peruna zyskiwała na znaczeniu.

Autor: Dušan Božić ©
Autor: Dušan Božić ©

Czytaj dalej... "Perun / Piorun — pan słowiańskiego panteonu"

1

Skandynawowie mają swój jesion jako Yggdrasil, zaś wśród Słowian podobną funkcję pełnił nasz majestatyczny dąb. Drzewo to w dawnych wierzeniach, jak na axis mundi przystało, wspierało nieboskłon, zaś jego korzenie schodziły do najgłębszych podziemi, prawdopodobnie aż do samej Nawii, tworząc tam filary. Dąb to także symbol męskości i siły, bo w końcu do dziś chłop winien być jak dąb. Dęby, jako drzewa szczególnie często rażone piorunami, były postrzegane jako ulubione drzewa bogów, regularnie błogosławione przez samego Peruna. Stąd też właśnie pogląd, że to właśnie w dębach kumulowała się moc gromowładnego boga.

Rycina - święty dąb Peruna.
Rycina - święty dąb Peruna.

Czytaj dalej... "Dąb – drzewo boskiej potęgi"