Przeskocz do treści

2

W kalendarzu chrześcijańskim tłusty czwartek jest ostatnim czwartkiem przed rozpoczęciem czasu Wielkiego Postu. Czas rozkosznych karnawałowych zabaw dobiega końca. Jednak tradycyjnie przyjęło się, że to właśnie ten ostatni tydzień powinien być najbardziej hucznie obchodzonym. Dzień od tłustego czwartku do wigilii wstępnej środy zwykło się nazywać ostatkami, zapustami, zapuśtykami, kusymi dniami. Geneza tłustego czwartku sięga starożytności. Był to dzień, kiedy świętowano odejście zimy, a witano przyjście wiosny. Ucztowanie opierało się głównie na jedzeniu tłustych potraw, m.in pradawnych pączków będących w istocie ciastem chlebowym wypełnionym... słoniną. Prawdopodobnie już poganie „tłusto” witali nadchodzącą po mrokach zimy wiosnę, jednak nie ma zbyt wielu danych, które potwierdzałyby ten fakt (wyłączając rzecz jasna powszechny u pogan kult Opiły i Objadły). O niezwykłej historii pączka na ziemiach Polski miał już wspominać Mikołaj Rej. Jedno jest pewnym, pączki na stałe zagościły na naszych stołach, a i współcześnie nikt nie wyobraża sobie tłustego czwartku bez puchatego krążka z powidłami w środku. pączki Czytaj dalej... "„Powiedział Bartek, że dziś tłusty czwartek!”"

13

W literaturze poświęconej kulturze ludowej wiele możemy przeczytać o obrzędach związanych z inicjacją chłopców. Uroczyście należało podkreślić moment, kiedy to chłopiec stawał się mężczyzną. Dziewczęta uważano za dorosłe w momencie zakwitania. Powiadano, że dziewczyna zakwita, ma już swój kwiat (tzn. miesiączkuje). A zatem zdolna jest do poczęcia i urodzenia dziecka. Żeński kwiat (czyli menstruacja) miał towarzyszyć kobiecie z co miesięczną regularnością od pierwszego zakwitnięcia, aż do starości. Jednak w każdej kulturze damski cykl rozrodczy uważano za coś tajemniczego, niezwykłego i niepojętego, dlatego wiązały się z nim liczne zabobony, zakazy i nakazy izolacyjne.

Dopiero kiedy dojrzałość płciowa stawała się faktem, to matki informowały córki o właściwościach fizjologicznych ich organizmów. Na dawnej polskiej wsi temat kobiecego miesiączkowania objęty był tabu. Dlatego dla wielu dziewczynek menstruacja bywała zaskoczeniem. Niejednokrotnie dojrzewające panny były wstrząśnięte i przerażone swym stanem. A krew menstruacyjną odbierały jako oznakę ciężkiej lub śmiertelnej choroby. W przeszłości uważano, że rozmowy o relacjach damsko-męskich i sprawach intymnych są niemoralne i nieetyczne. A dziewczęta o sprawach sekretnych dowiedzą się same, kiedy nadejdzie ich czas.

Autor: włodi (CC)
Autor: włodi (CC)

Czytaj dalej... "Kiedy z pączka kwiat zakwitnie, czyli kilka słów o menstruacji"