Przeskocz do treści

2

Jakiś czas temu do mych uszu dotarła informacja o wydanej w maju antologii słowiańskiej grozy zatytułowanej Krew zapomnianych bogów. Ta wydana przez wydawnictwo Horror Masakra pozycja od początku wzbudzała mój niepokój. Zastanawiałem się, czy autorzy opowiadań udźwigną ciężar zadania, gdyż nie łatwo przenieść do krótkiej formy literackiej klimat słowiańskiego świata. Każdy miłośnik słowiańszczyzny zdaje sobie sprawę, że nasza rodzima demonologia jest niesłychanie bogata, przez co faktycznie może ona działać inspirująco na prozaików różnego kalibru. Niepokoiło mnie jednak to, czy wszechobecna moda na kulturę słowiańską nie wpłynie negatywnie na całokształt zbioru. Wszakże nie od dziś wiadomo, że moda spłyca wszystko. Czy moje obawy były zasadne? Częściowo tak, choć na całe szczęście znalazły się w tej antologii perełki będące porządnymi kawałkami słowiańskiej literatury.

krew zapomnianych bogów5 Czytaj dalej... "„Krew zapomnianych bogów” – groza po słowiańsku"