Przeskocz do treści

1

Idź i czekaj mrozów to pierwsza powieść Marty Krajewskiej, która ukazała się nakładem wydawnictwa Genius Creations. Autorka z wykształcenia jest kulturoznawcą, w krąg jej zainteresowań wchodzą mitologia słowiańska i świat demonologii ludowej. Debiut literacki odnotowała w 2014 roku, kiedy to w „Nowej Fantastyce” opublikowała opowiadanie Daję życie, biorę śmierć. Idź i czekaj mrozów to powieść fantasy osadzona w świecie wierzeń i demonów słowiańskich.Idź i czekaj mrozów - Marta Krajewska Czytaj dalej... "Czar Wilczej Doliny, czyli recenzja powieści „Idź i czekaj mrozów” Marty Krajewskiej"

6

Dawno, dawno temu, w głębi ciemnego, ponurego lasu żyła sobie stara, odrażająca wiedźma z kościaną nogą i obwisłymi piersiami. Zwano ją Babą Jagą – od jej starczego wieku i groźnego usposobienia, które objawiało się chociażby w złowrogim śmiechu i porywaniu napotkanych dzieci. Oczy kobiety były bardzo słabe, lecz jej szeroka wiedza sprawiała, że widziała znacznie więcej niż wszyscy śmiertelnicy. Domem Baby Jagi była chatka na kurzej stopie, zaś jej towarzyszami – kot, sowa, kruk lub wąż... Jak świat długi i szeroki, tak wszędzie mówi się o tej niebezpiecznej staruszce z leśnych pustkowi. Kim ona jest? Skąd się wzięła? Dlaczego na stałe zadomowiła się w słowiańskim folklorze? Co tak właściwie pewnego można powiedzieć o najstraszniejszej kobiecie świata?

Postać Baby Jagi jest dziś znana przede wszystkim z baśni i ludowych opowieści, jednak początków wiary w tę groźną staruchę należy doszukiwać się w czasach przedchrześcijańskich, dawniejszych nawet od samej wspólnoty słowiańskiej, wśród której historie o okrutnej babie opowiadano sobie szczególnie chętnie. Mitologie innych ludów pełne są postaci podobnych do naszej słowiańskiej staruchy. Niemcy mają Frau Holle, Rumuni Vîjbabę, Węgrzy wiedźmę Bogorkań, Włosi Befanę. Religioznawcy wskazują nawet na podobieństwa łączące Babę Jagę z Ażi smokiem ze staroirańskich wierzeń, który posiadał swe okrutne, kobiece wcielenie. Mnogość podobnych postaci w mitologiach różnych ludów sprawia, że Babę Jagę należy traktować jako postać, w którą wierzono jeszcze w dobie wspólnoty praindoeuropejskiej. Przypuszcza się, że leśna starucha mogła być kiedyś utożsamiana nawet z bliżej nieokreśloną pogańską boginią, którą następnie zdemonizowano i zdegradowano do rangi leśnego demona.

baba jaga Czytaj dalej... "Baba Jaga – postrach dzieci z lasu rodem"

Sezon na grzyby już w pełni. To dobry czas na to, by przypomnieć sobie o tym, kogo podczas leśnej wędrówki można napotkać na swej drodze. Dawni Słowianie terenom leśnym przypisywali bardzo dużo wierzeń. Nic w tym dziwnego – las jest wszakże miejscem nieokiełznanym przez człowieka, a przez to też niebezpiecznym. Pełno w nim niebezpiecznych zwierząt, zaś cała jego przestrzeń spowita jest mrokiem rzucanym przez drzewa. Las jest miejscem, w którym upływający czas przestaje mieć jakiekolwiek znaczenie. Przepełnia go tajemna moc i groza, jednak człowiek od dawien dawna odczuwał potrzebę zapuszczania się w leśne odstępy. W lesie można odnaleźć wiele roślin, którym na przestrzeni wieków przypisywało się magiczne znaczenie. Każdy człowiek ma prawo je zebrać, jednak wszystko musi się dziać wedle określonego porządku, którego pilnowali leśni strażnicy – Leszy i Dobrochoczy.

Strażnicy lasu swą moc czerpali z otaczających drzew, o czym najlepiej świadczy fakt, że w wyobrażeniach ich wzrost przeważnie dorównywał wysokości danego drzewostanu. Im las był silniejszy, tym broniący go strażnicy mieli większą siłę. Trudno dziś jednak rozstrzygnąć, w którą stronę biegła ta zależność. Czy marniejący stan lasów wynika z osłabienia jego obrońców, czy też leśna gwardia osłabła za sprawą niszczenia zalesionych obszarów? W ludowym gadaniu zachowało się wiele opowieści o wędrowcach, którzy na swej drodze napotkali Leszego bądź Dobrochoczego. Przebieg tego spotkania często zależał od tego, czy dany człowiek miał coś na sumieniu...

Autorka: MartaEmilia ©
Autorka: MartaEmilia ©

Czytaj dalej... "Leszy i Dobrochoczy – strażnicy leśnego ładu"