Przeskocz do treści

8

Na okres przesilenia letniego przypada szczególna rola ludowej obrzędowości słowiańskiej. Najdłuższy dzień i najkrótsza noc od zawsze przyciągały uwagę człowieka. Była to pora szczególna zwłaszcza dla rolników, gdyż każdy z nich był już po wiosennych pracach polowych i oczekiwał na żniwa, które od zawsze kojarzone były z trudem i mozolną, wyczerpującą pracą. W efekcie, w trakcie przesilenia letniego, przypadało główne święto naszych przodków, czyli Kupalnocka.

Edward Robert Hughes, Midsummer Eve
Edward Robert Hughes, Midsummer Eve

Czytaj dalej... "O tym jak Kupała młodzież w dorosłość wprowadzał…"

10

Przed wiekami niezbędnym warunkiem dla istnienia świata i społeczeństwa były obrzędy, które niosły za sobą olbrzymi ładunek wierzeń. W kalendarzu Słowian najważniejsze święta przypadały w czasie słonecznych przesileń. Rok rozpoczynał okres równonocy wiosennej, czyli święto Jarych Godów. Jak i w innych kulturach ludowych, tak i u Słowian święto to zwracało się u obrzędom oczyszczania, które swą formę przyjmowały chociażby w rytualnych kąpielach. Słowianie żegnali się z mijającym rokiem w trakcie święta Szczodrych Godów, kiedy to słońce budziło się na nowo. W trakcie wędrówki słońca po ziemskim globie wiele emocji wywoływała u Słowian jeszcze jedna data. A mianowicie dzień, a raczej noc, kiedy słońce lśniło na piedestale najdłużej w ciągu całego roku. W tradycji słowiańskiej data 21 czerwca znana jest jako noc poświęcona domniemanemu bogowi Kupale, a dzień ten czczona pod nazwą Święto Kupały.

Autor: DuszanB ©
Autor: DuszanB ©

Czytaj dalej... "Święto Kupały"

4

Południca to słowiański demon kobiecy, którego można napotkać południową porą na obszarach polnych. Istota ta była powszechnie znana wśród Słowian północnych, choć niejedno miała imię. Przypołudnica, żytnia bądź rżana baba, baba o żelaznych zębach, polna lub południowa diablica — tak jeszcze zwali tego niebezpiecznego demona ci, którzy przed nim przestrzegali. Wyobrażenia o południcy zmieniały się z upływem lat, jednak ich wspólny mianownik stanowiły zawsze miejsce i czas, a także — śmiertelne niebezpieczeństwo, z którym musiał liczyć się ten, kto w okolicach południa przebywał w polu.

Południce były opisywane jako wysokie, blade i chude kobiety z rozpuszczonymi włosami, których ciało skrywało się za powłóczystymi białymi szatami. Różne krążyły poglądy na temat ich wyglądu. Jedni opisywali je jako odrażające i przerażające upiory przypominające kościotrupy bądź stare, bardzo wychudzone kobiety, inni zwracali jednak uwagę na to, że południce były niesłychanie piękne, co sprawiało, iż z łatwością zawracały w głowach obecnym w polu mężczyznach. Tę rozbieżność w opisach można tłumaczyć wpływem magii. Przypołudnice, podobnie jak mamuny, dziwożony i inne rusałczane istoty, potrafiły rzucić na człowieka urok sprawiający, że ten całkowicie tracił nad sobą kontrolę.

Autor: Michał Dziekan ©
Południca porywająca kosiarza.
Autor: Michał Dziekan ©

Czytaj dalej... "Południca"