Przeskocz do treści

4

Zbliżają się Zielone Świątki – ruchome święto przypadające na 7 tygodni po Wielkanocy, zazwyczaj w okolicach przełomu maja i czerwca. W tym roku ich obchody przypadają na 15 maja. Należy wiedzieć o tym, że święto to ma przedchrześcijański rodowód i jest związane z celebrowaniem pełni wiosny. Wszystko dookoła zakwitło, jest już ciepło i zielono, zatem naturalne jest to, że aż chce się świętować z tej okazji. Jakie zwyczaje i wierzenia na temat tego szczególnego czasu zdołały zachować się w słowiańskiej kulturze? Co stanowi dla nich pierwotne źródło? Zapraszamy do lektury.

Zielone_swiatki_01 Czytaj dalej... "Zielone Świątki i Stado – celebracja pełni wiosny"

2

Jajko to symbol, który bez wątpienia uważany jest za najważniejszy atrybut Świąt Wielkanocnych. Jak w wigilijny wieczór bliscy łamią się opłatkiem, składając sobie przy tym wzajemnie życzenia, tak wielkanocne jajko jest synonimicznym sygnałem, że to już czas, aby w pełni rozpocząć świętowanie. W wielu kulturach jajko posiada taką samą symbolikę, bowiem jest to przede wszystkim symbol życia, siły i płodności. Wielkanocne pisanki mają swoją genezę w starosłowiańskich, pogańskich kultach. Jajko było powszechnym darem wotywnym składanym bogom, a także symbolem świąt słowiańskich. Jajo było traktowane jako medium w kontaktach z duchami i bogami. Symbolizowało początek wszechświata, elipsę słoneczną, witalność i długie życie. Według perskiego mitu o stworzeniu świata, obecnego również w mitologii słowiańskich ludów, ze złotego słonecznego jajka narodził się bóg najwyższy. Zgodnie z podaniami, świat ma kształt jaja i stoi na kurzej stópce.

Błędem byłoby sądzić, że już w X wieku (od razu po oficjalnym przyjęciu chrześcijaństwa) jajko zaczęło pełnić naczelną funkcję na wielkanocnym stole. Duchowieństwo chrześcijańskie, próbując nawrócić pogan, początkowo zakazywało praktyk związanych z jajem, zwłaszcza w okresie świąt. Jednak próżno było liczyć na to, że ludzie z dnia na dzień zmienią przyzwyczajenia odziedziczone z dziada pradziada i że w pełni, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, przyjmą nową religię, która napłynęła z Rzymu. Nasi przodkowie obok nowej, oficjalnej wiary mieli swoją prywatną, domową i swoje stare praktyki, w których jajo wcale nie straciło na znaczeniu.

DSCN6349 Czytaj dalej... "Historia jaja na słowiańskiej ziemi"

Pies domowy jest najstarszym z udomowionych zwierząt występującym przy człowieku. Udomowienie tego zwierzęcia nastąpiło już w erze paleolitu. Pies od zawsze uważany był za najlepszego przyjaciela człowieka. Jednak z drugiej strony zachowały się także relacje mówiące o tym, że zwierzęta te są fałszywe i nie należy im ufać. W tekstach folkloru znaleźć można zarówno informacje potwierdzające jedną i, jak również druga właściwość psa. Wyraz pies to hiperonim dla leksemów suka, szczenię, a także określenie samca tego gatunku.

Pies w kulturze ludowej

Pies, podobnie jak kot, mógł mieć styczność z nieczystymi siłami. Przesąd ten przez wieki był przekazywany z pokolenia na pokolenie. W sprawach diabelskich niemałą również rozwijają czynność psy i kot. Miewa tu wagę i barwa psa. Czasami postać psa przybierał szatan: Na początku niemocy tej ukazał mu się szatan, w osobie srogiego, wielkiego psa i nań się z otwartą paszczęką straszliwie miotał, chcąc go udawić. Jednak podróżni i wędrowcy przyjaznym okiem patrzyli na błąkające się psy. Ludowe porzekadło głosiło, że: Do kogo się pies obcy przywiąże, sprowadza mu szczęście. Jak wycie psa symbolizowało nieszczęście, tak i postać psa mogła przyjąć jakaś klęska. Z Poznania znane jest podanie, mówiące o tym jakoby zaraz przyjęła postać psa. Żebrak ślepy w Poznaniu miał psa, który wył jak opętany o szczekać nie chciał; przypisywano to zarazie; lud za sprawą pewnego uczonego, ukamieniował psa razem z żebrakiem. Kamienie te zabiły ich wprawdzie, ale nie dotknęły wcale zarazy, która powędrowawszy sobie na dach tumu i ztąd zatruty ziejąc jad na miasto, gubiła mieszkańców.Lilo Czytaj dalej... "Kilka słów o najlepszym przyjacielu człowieka"

13

W literaturze poświęconej kulturze ludowej wiele możemy przeczytać o obrzędach związanych z inicjacją chłopców. Uroczyście należało podkreślić moment, kiedy to chłopiec stawał się mężczyzną. Dziewczęta uważano za dorosłe w momencie zakwitania. Powiadano, że dziewczyna zakwita, ma już swój kwiat (tzn. miesiączkuje). A zatem zdolna jest do poczęcia i urodzenia dziecka. Żeński kwiat (czyli menstruacja) miał towarzyszyć kobiecie z co miesięczną regularnością od pierwszego zakwitnięcia, aż do starości. Jednak w każdej kulturze damski cykl rozrodczy uważano za coś tajemniczego, niezwykłego i niepojętego, dlatego wiązały się z nim liczne zabobony, zakazy i nakazy izolacyjne.

Dopiero kiedy dojrzałość płciowa stawała się faktem, to matki informowały córki o właściwościach fizjologicznych ich organizmów. Na dawnej polskiej wsi temat kobiecego miesiączkowania objęty był tabu. Dlatego dla wielu dziewczynek menstruacja bywała zaskoczeniem. Niejednokrotnie dojrzewające panny były wstrząśnięte i przerażone swym stanem. A krew menstruacyjną odbierały jako oznakę ciężkiej lub śmiertelnej choroby. W przeszłości uważano, że rozmowy o relacjach damsko-męskich i sprawach intymnych są niemoralne i nieetyczne. A dziewczęta o sprawach sekretnych dowiedzą się same, kiedy nadejdzie ich czas.

Autor: włodi (CC)
Autor: włodi (CC)

Czytaj dalej... "Kiedy z pączka kwiat zakwitnie, czyli kilka słów o menstruacji"

3

W słowiańskich wspólnotach przedchrześcijańskich ważne miejsce zajmowały kobiety wiedzące, tzw. wiedźmy. Niegdyś wiedźmy były kobietami powszechnie poważanymi, biegłymi w ziołolecznictwie i medycynie ogólnej. Z czasem za sprawą chrześcijaństwa ich wizerunek znacznie się pogorszył. Wszystko za sprawą podejrzewania ich o konszachty z diabłami, które rzekomo miały nauczać je tych wszystkich tajemnych praktyk. Rozpowszechnianie tych teorii sprawiło, że zaufanie do wiedźm znacznie się zmniejszyło, przez co sam wyraz nabrał wyraźnie negatywnego nacechowania. Same wiedźmy też od tego czasu coraz częściej były nazywane czarownicami – określenie nasuwające oczywiste skojarzenie z czarną magią. W poszczególnych regionach Słowiańszczyzny utrwaliły się jednak również inne nazwy dla tych kobiet. Przykładem takiej nazwy są cioty.

Ciota jako określenie czarownicy funkcjonuje jedynie w Wielkopolsce i na terenach z nią sąsiadujących. Powstanie nazwy nie jest to końca jasne. Najbardziej prawdopodobna wydaje się hipoteza, że wyrażenie to zostało wprowadzone, aby uniknąć wymawiania niebezpiecznego słowa czarownica. Wybór nazwy ciota być może, był związany ze szczególnym zaangażowaniem się w praktyki magiczne starszych, niezamężnych kobiet, nazywanych po prostu ciotkami. Ludność wiejska słowo ciota interpretowała jako „ciota, bo ciotka złego”. Za ciotę uważano kobietę, która nie posiadała majątku lub pochodziła z małorolnego gospodarstwa. Znamienna jest tutaj informacja uzyskana podczas badań terenowych od jednej z kobiet, która w przeszłości była uznawana za ciotę: Jak się wzbogaciłam, to ludzie przestali mi dokuczać.

Васнецов, Виктор Михайлович (CC)
Васнецов, Виктор Михайлович (CC)

Czytaj dalej... "Nie tylko Baba Jaga na miotle lata – wielkopolskie cioty"

8

Lipiec i sierpień to pora szczególnie istotna dla rolników — czas żniw. Od pomyślności zbiorów zależał cały następny rok, dlatego uprawiacze ziemi robili, co mogli, żeby zadbać o obfitość swych plonów. Skuteczne metody uprawy to jednak nie wszystko, gdyż duży wpływ miała pogoda. Susza bądź zbyt intensywne deszcze mogły uczynić całą włożoną w pola pracę całkowicie daremną, przez co od najdawniejszych czasów ludzie wsi zanosili swe prośby do bóstw i składali ofiary, po to by zapewnić sobie urodzaj urodzaj w polu. Zmieniająca się rzeczywistość nie zmieniła tak bardzo samych ludzi, przez co dziś część tych zwyczajów wciąż jest praktykowana.

Zażynki to słowiański obyczaj ludowy związany z rozpoczęciem żniw. Niewiele dziś wiemy o tym, jak dokładnie mógł on wyglądać wśród dawnych Słowian, jednak liczne rytuały pozostałe w kulturze ludowej pozwalają twierdzić, że bez wątpienia nasi praojcowie do rozpoczęcia żniw musieli podchodzić w sposób wyjątkowy — ze szczególnym poszanowaniem dla ziemi, która dla prostego człowieka była od zawsze karmicielką, a przez to też matką.

Autor: Andriej Szyszkin
Autor: Andriej Szyszkin

Czytaj dalej... "Zażynki i czas żniw"

2

Bocian jest ptakiem, który niewątpliwie gra pierwsze skrzypce w kulturze ludowej. Polskie przysłowie mówi: jedna jaskółka jeszcze wiosny nie czyni. Ale czy podobnie jest z bocianem? Czy jeden bocian także nie czyni wiosny? Wręcz przeciwnie, zarówno dla naszych przodków, jak i dla nas to właśnie ten biało-czarny ptak z długim czerwonym dziobem jest najważniejszym wyznacznikiem, że przyszedł wiosenny czas. W poniższym wpisie postaram się uwydatnić m.in. najważniejsze informacje, powiadające o etymologii słowa, pochodzeniu bociana, przedstawię wróżby mówiące o przybyciu pierwszego bociana i wiele, wiele innych ciekawostek.

stork-829609_640

Czytaj dalej... "Bocian w ludowych wyobrażeniach"