Przeskocz do treści

2

Kto interesuje się wierzeniami dawnych Słowian, ten zapewne wiele słyszał o urokliwych świętych gajach, w których rosły przed wiekami magiczne dla naszych przodków drzewa. Czynności kultowych dawni Słowianie nie dokonywali jednak wyłącznie na zewnątrz. Obok świętych drzew Słowianie sławili bogów także świątyniach, tzw. chramach, których wygląd jesteśmy w stanie dobrze sobie wyobrazić za sprawą relacji średniowiecznych kronikarzy.

Chramy, zwane też kącinami, kupiszczami bądź bożnicami, pełniły wśród dawnych Słowian rolę miejsca spotkań, nabożeństw, modlitw i wróżb. Pierwotnie funkcję świętych miejsc pełniły wśród Słowian tzw. święte gaje, jednak z czasem zaczęły powstawać również typowo pogańskie budowle sakralne. Słowo chram jest do dzisiaj synonimem dla słowa świątynia w wielu językach słowiańskich, por. czes. chrám, chorw. hram, bułg. храм, białor. храм, ros. храм, ukr. храм. Nazwę tę wyprowadza się od prasłowa xormъ, którego znaczenie nie jest dziś do końca sprecyzowane. Długi rodowód form tego wyrazu może przemawiać za tym, że świątynie były przez Słowian stawiane jeszcze na długo przed przywędrowaniem na nasze ziemię chrześcijaństwa. Niewykluczone jednak, że pierwotnie znaczenie tych form było szersze i znaczyło po prostu każdy budynek. Świadczyć mogą o tym staropolskie chromina 'chata' oraz dolnoserbołużyckie chrom 'budynek'.

Autor: Siergiej Wasiljewicz Iwanow
Autor: Wsiewołod Iwanow

Czytaj dalej... "Chramy, kąciny, kupiszcza – budowle sakralne Słowian"

15

W kultach religijnych ofiara to obok modlitwy najpowszechniejsza forma oddawania czci siłom wyższym. Dawni Słowianie ofiarowywali bogom przeważnie płody rolne oraz zwierzęta, zazwyczaj w formie produktów spożywczych przeznaczonych na rytualną ucztę, podczas której ludzie ucztują w boskim towarzystwie. Złożona ofiara przybliża człowieka do absolutu, dzięki czemu ten otrzymuje możliwość wspólnego biesiadowania z bogami. Ofiara w formie spożywczej służyła odnowieniu więzi, miała charakter cykliczny, związany bezpośrednio z rozpoczęciem obchodów najważniejszych świąt, np. Święta Plonów, Jarych Godów, Szczodrych Godów, Nocy Kupały czy Dziadów. Trudne czasy wymagały jednak trudnych ofiar, przez co wśród dawnych Słowian zostały poświadczone również daryy z krwi zarówno tej zwierzęcej, jak i ludzkiej. Były to przypadki raczej incydentalne, jednak zasługujące na odrębne omówienie, chociażby ze względu na to, że dookoła tego tematu narosło wiele przekłamań związanych z dwoma przeciwnymi stereotypami: Słowianina pogańskiego barbarzyńcy oraz Słowianina rolnika miłującego pokój i przyrodę.

Co źródła pisane i archeologiczne mówią nam dziś o krwawych rytuałach składania ofiar wśród Słowian? Jak na dostępny stan wiedzy o słowiańskiej kulturze, to wyjątkowo sporo. Mimo licznych poświadczeń tego procederu w literaturze naukowej nie wspomina się dziś o nim za często. Nic w tym dziwnego nikt wszakże nie zaprzeczy temu, że zabijanie ludzi w celach sakralnych to okrucieństwo wysokiego rzędu. Nie wspomina się o nim, gdyż nie chcemy mieszać tego typu praktyk do tego, co zwykło się dziś rozumieć pod pojęciem słowiańskiej duchowości. Należy jednak nadmienić, że jako Słowianie nie powinniśmy czuć się winni z powodu dokonywania tego typu praktyk przez naszych przodków wyznawcy każdej religii w tamtych czasach mieli krew niewinnych ludzi na rękach. Pogańscy Słowianie nie byli w tym żadnym wyjątkiem. To nie religie same w sobie były barbarzyńskie, tylko czasy. Zapewne gdyby wiara naszych praojców przetrwała dłużej, to z czasem zdołałaby się ucywilizować, podobnie zresztą jak znaczna większość religii współczesnego świata. Skoro jednak już tego typu praktyki się zdarzyły, to w obowiązku naszej strony leży przybliżenie Wam dostępnej wiedzy na ten temat. Zapraszamy do lektury!

czaszka
Autor: Joshua Veitch-Michaelis (CC)

Czytaj dalej... "Ofiary z ludzi we wspólnotach słowiańskich"