Przeskocz do treści

1

Zaczął się sierpień. Ósmy miesiąc według kalendarza gregoriańskiego. Dla dawnych Słowian był to przede wszystkim miesiąc żniw i gromadzenia zapasów na nadchodzą zimę. Wprawdzie pierwsze prace związane ze żniwami rozpoczynano już w drugiej połowie czerwca, jednak to właśnie na sierpień przypadało ich najwięcej. Czas żniw trwał od Zażynek – uroczystego rozpoczęcia żniw, aż do Święta Plonów, tzw. Dożynek, które były rytualnym dziękczynieniem za tegoroczne zbiory.

Warto przypomnieć, że w zamierzchłych czasach o pomyślności zbiorów wielokrotnie zależała ludzka śmiertelność w czasie srogiej zimy, więc nie ma się co dziwić temu, że do dawni Słowianie przywiązywali niebotyczną uwagę do tego, by do żniw podchodzić z należytym szacunkiem. W kulturze ludowej owy szacunek zdołał przetrwać na długie lata. Chłopi mimo wyznawania chrześcijańskiego bóstwa wciąż podchodzili do roli z wielką czcią, traktując ją jako swą prywatną sferę sacrum. Co poza szczególnym przywiązaniem do pracy w polu zachowało się w rodzimym nazewnictwie ósmego miesiąca roku?

Autor: Piotr Księżopolski (CC)
Autor: Piotr Księżopolski (CC)

Czytaj dalej... "Sierpień – miesiąc sierpa i prac na polu"

2

Nadszedł lipiec – pierwszy wakacyjny miesiąc i czas wyjazdów. Dla dawnych Słowian była to radosna pora. Od czasu Nocy Kupały powszechnie było można już kąpać się w jeziorach i rzekach bez obaw o atak ze strony rusałek lub utopców. Długi dzień i wysokie temperatury sprzyjały temu, by wieczory upływały na zabawie przy ogniskach. Lipiec to również miesiąc żmudnej pracy. W prawdzie za miesiąc żniw zwykło uważać się sierpień, jednak część zbiorów rozpoczynano już w lipcu. Ze słowiańskich demonów najaktywniejsze w tym czasie były południce, które bywały bezlitosne dla pracujących w polu. Jaki obraz siódmego miesiąca roku według kalendarza gregoriańskiego utrwalił się w słowiańskim nazewnictwie tego miesiąca? Zapraszamy do lektury.

Autor: Maja Dumat (CC)

Czytaj dalej... "Lipiec – miesiąc kwitnących lip, żniw i prażenia słońca"

3

Po najkrótszym miesiącu roku przyszła pora na marzec, miesiąc dla Słowian niezwykle ważny i radosny, bowiem jest on przełomowy dla cyklu wegetacyjnego. To właśnie w marcu rozpoczyna się wiosna, której nadejście wiąże się z gotowością ziemi do wydania nowych plonów. Początek marca był dla dawnych Słowian czasem przyzywania wiosny. Żeby przyśpieszyć jej nadejście, Słowianie wykonywali rozmaite rytuały, takie jak kreślenie symboli solarnych czy też przywoływanie powracających po zimie ptaków, które wedle słowiańskich wierzeń zimowały w Wyraju, rodzimych zaświatach.

Dla Słowian najważniejszą marcową datą była równonoc wiosenna, która wiązała się z hucznymi i radosnymi obchodami Jarych Godów. To właśnie pradawnym Jarym Godom zawdzięczamy piękne tradycje wielkanocne, takie jak pisanki czy też śmigus-dyngus. Pogański rodowód ma również słynne marcowe topienie Marzanny, będącej dla Słowian personifikacją zimy i niszczycielskich sił natury. To jednak nie Marzannie zawdzięczamy nazwę trzeciego miesiąca roku. Skąd wśród Słowian wzięło się słowo marzec? Jakie inne nazwy tego miesiąca funkcjonują, bądź funkcjonowały na obszarze Słowiańszczyzny? Na te i inne pytania odpowiedź można odnaleźć w poniższym wpisie. 🙂

Autorka: Magic Madzik (CC)
Autorka: Magic Madzik (CC)

Czytaj dalej... "Marzec – miesiąc brzóz i wypraw wojennych"

Po styczniu – miesiącu styku, lodu i wycinki roślin – przychodzi pora na luty, najkrótszy miesiąc roku. W kulturze dawnych Słowian był to miesiąc szczególny nie tylko za sprawą swej krótkości. O szczególnym charakterze lutego świadczyły przypadające na początek tego miesiąca rytuały zamawiania ciepła, które przetrwały w folklorze pod postacią obchodów związanych z Matką Boską Gromniczną. Luty to także drugi obok stycznia miesiąc w całości zimowy, przez co nic dziwnego w tym, że był on często kojarzony z typową zimową aurą. W jaki sposób narody słowiańskie nazywają drugi miesiąc roku? Co oznacza tajemnicza nazwa luty?

Tym razem wyjaśnienie genezy nazwy miesiąca nie nastręczało językoznawcom najmniejszych trudności. Wyraz luty we wszystkich językach słowiańskich był pierwotnie przymiotnikiem. W języku polskim znaczył on po prostu tyle co 'srogi, okrutny i nieprzyjemny'. Nasi przodkowie mogli się zatem spotkać z lutym mrozem bądź lutym władcą. Drugi miesiąc roku za sprawą srogo dającej się we znaki wówczas zimy stał się z czasem lutym. Za sprawą utworzenia od tegoż przymiotnika nazwy miesiąca słowo to nabrało także wtórnie drugiego znaczenia 'mroźny, zimowy'. Co ciekawe, takie same nazewnictwo drugiego miesiąca roku zachowało się u Ukraińców  лютий (lûtij), a także u Białorusinów люты (lûty).

Autor: Luke Andrew Scowen (CC)
Autor: Luke Andrew Scowen (CC)

Czytaj dalej... "Luty – miesiąc srogich mrozów, oczyszczenia i rytualnego palenia"

Po grudniu, miesiącu grud, śniegu i proszenia, przychodzi pora na styczeń – pierwszy miesiąc nowego roku. Mimo przynależności do nowego cyklu rocznego miesiąc ten w sposób wyraźny łączy się jeszcze z poprzednim rokiem. Rozpoczęte w dniu zimowego przesilenia Szczodre Gody nie kończą się wraz z początkiem stycznia, lecz trwają jeszcze niespełna tydzień (do ok. 6 stycznia). W zasadzie jeszcze przez cały miesiąc dawni Słowianie mogli spodziewać się wizyty kolędników – rozradowanej gromady przebierańców śpiewającej pieśni i wygłaszającej noworoczne oracje. Styczeń kończy się mniej więcej przed połową zimy, tuż przed przypadającymi na początek lutego gromnicznymi rytuałami zamawiania ciepła.

Dlaczego pierwszy miesiąc roku nazywamy styczniem? Jakie inne rodzime nazwy utrzymały się na słowiańskiej ziemi? W wypadku pierwszego miesiąca roku nazw tych nie ma tak dużo, jednak wyjaśnienie ich etymologii w niektórych wypadkach jest bardzo problematyczne. Zapraszamy do lektury.

Autor: Dziunka DBK (CC)
Autor: Dziunka DBK (CC)

Czytaj dalej... "Styczeń – miesiąc styku, tyk, lodu i siekania"

Po listopadzie, miesiącu spadających liści, dla dawnych Słowian nadchodził szczególnie ważny czas, grudzień  ostatni miesiąc roku. Całkiem prawdopodobne, że w słowiańskim roku obrzędowym był to najważniejszy miesiąc, głównie za sprawą przypadających na koniec roku Szczodrych Godów, będących huczną celebracją tryumfu Słońca nad ciemnością. Po czasie wyciszenia, przeznaczonego na kontakt z przodkami i wróżenie przyszłych losów, przychodziła pora na świętowanie, które trwać mogło nawet do dwóch tygodni. Wszystko za sprawą początku kalendarzowej zimy (22 grudnia), który dla dawnych Słowian był momentem przełomowym, od którego przybywało dnia. Pomimo niskich temperatur grudzień przez naszych praojców był odbierany jako miesiąc niesłychanie pozytywny, zaczynający nowy rok słoneczny. Jakie przekonania o dwunastym miesiącu roku zachowały się w etymologiach słowiańskich nazw miesięcy? Zapraszamy do lektury!

Dlaczego dwunasty miesiąc roku nazywamy w Polsce właśnie grudniem? Cóż, o tej porze roku mrozy powinny już zacząć dokuczać zarówno człowiekowi, jak i ziemi – szafarce rozmaitych dóbr.  Ziemia w grudniu staje się coraz bardziej zmarznięta, przez co tworzą się z niej charakterystyczne, zmarznięte grudy, które dla człowieka były całkowicie bezużyteczne. To właśnie owe grudy sprawiły, że ostatni miesiąc roku nosi miano grudnia. Dawniej istniał nawet taki przymiotnik jak grudny, który znaczył właśnie 'pokryty grudami'. W słynnych pamiętnikach Jana Chryzostoma Paska  można przeczytać uskarżanie na „złe, okrutnie grudne drogi”, jednak należy pamiętać o tym, że grudna była przede wszystkim grudniowa ziemia.

Autor: James Jordan (CC)
Autor: James Jordan (CC)

Czytaj dalej... "Grudzień – miesiąc grud, godów, śniegu i proszenia"

2

Początek nowego miesiąca to czas na nowy wpis poświęcony etymologiom słowiańskich nazw miesięcy. Po czasie wrzosów i okresie międlenia lnu przyszedł czas na kolejny miesiąc. Listopad to dla Słowian czas jesiennej zadumy, kiedy po oddaniu czci przodkom należało się wyciszyć przed hucznymi, grudniowymi obchodami Szczodrych Godów. Człowiek w czasie tym, podobnie jak przyroda, ma często w zwyczaju zapadać w letarg. Mimo niewątpliwego uroku listopada, często zwykło się go uważać za miesiąc najbardziej depresyjny, w którym bardzo łatwo jest o złapanie złośliwego przeziębienia bądź co gorsza melancholii. Jaki obraz listopada utrwalił się w słowiańskim nazewnictwie?

listopad Czytaj dalej... "Listopad – miesiąc spadających liści"

2

W podaniach ludowych z terenu Słowiańszczyzny można odnaleźć wiele opowieści o istotach nieumarłych, które atakują ludzi i żywią się ich krwią  bądź wnętrznościami. Zwie się je rozmaitymi określeniami, tj. wąpierz, upiór, upir czy wupi, choć dla większości demony te są znane, przede wszystkim, w swej międzynarodowej nomenklaturze – wampir.
Wampiry współcześnie mają mocno ugruntowaną pozycję w popkulturze, głównie za sprawą kultury angielskiej i wielkich dzieł literatury: Dracula B. Stokera, Giaur G. Byrona oraz Wampir J. W. Polidoriego. W dobie powszechnego dyskutowania nad hańbieniem wizerunku wampira w najnowszych produkcjach niewiele wspomina się o rodowodzie wiary w te stworzenia, który jest mocno związany ze Słowianami.

Wampiry szybko upowszechniły się w całej kulturze europejskiej, jednak przez bardzo długi czas stworzenia te były dobrze znane wyłącznie Słowianom. Nazwę demona wyprowadza się od rekonstruowanej na rozmaite sposoby formy prasłowiańskiej, która na gruncie staropolskim przeobraziła się w wąpierza bądź upira (upiora). Sprawa dokładnej etymologii tych nazw jest bardzo złożona, czego najlepszym dowodem są liczne prace naukowe próbujące dotrzeć do pierwotnych motywacji stojących za wąpierzem i upiorem. Bez wątpienia źródłosłów dla tych dwóch różnych dziś słów był jednaki, jednak trudno rozstrzygnąć, jak mógł on dokładnie wyglądać. Najnowsza praca poruszająca to zagadnienie omawia aż 12 różnych potencjalnych etymologii dla słowiańskiego wampira. Od nazwy tego demona powstały takie nazwy miejscowe jak Wąpiersk, Wupar oraz Upiry.

Autor: Michiko-Inuohara
Autor: Michiko-Inuohara ©

Czytaj dalej... "Wąpierze i upiory – demony nocy"