Przeskocz do treści

Kiedy ponad rok temu zabierałem się do lektury Krwi zapomnianych bogów – pierwszej antologii słowiańskiej grozy – miałem wiele obaw związanych z tym, czy jej twórcy udźwigną ciężar tematu. Moje obawy częściowo się potwierdziły, o czym mówiłem przy okazji recenzji, w której narzekałem na mocno nierówny poziom opublikowanych w antologii opowiadań. Na szczęście tym razem wydane przez Horror Masakra Słowiańskie koszmary zdają się nie powielać grzechów poprzedniczki. Poziom prezentowany przez poszczególnych autorów jest o wiele równiejszy i trudno mówić tutaj o wpadkach, przez co Słowiańskie koszmary przynajmniej w kwestii przyjemności czytelniczej zdają się być o wiele mniej koszmarne dla czytelnika.

Słowiańskie koszmary to zbiór piętnastu opowiadań napisanych przez szesnastu autorów. Nim jednak do nich przejdziemy, warto na chwilę zatrzymać się przy popularnonaukowym wstępie przygotowanym przez Witolda Jabłońskiego – pisarza, który w zasadzie zainaugurował w Polsce nurt słowiańskiej fantasy. Tym razem autor Słowa i miecza wchodzi jednak w buty literaturoznawcy, po to by spróbować rozprawić się z rozpowszechnionym przez romantyków mitem o rzekomej sielankowości naszej mitologii. W ten oto sposób pisarz niejako przecina wstęgę, otwierając młodszym od siebie prozaikom pole do tworzenie w nurcie słowiańskiej grozy.

Czytaj dalej... "„Słowiańskie koszmary” – sny o słowiańskiej grozie"

2

Jajko to symbol, który bez wątpienia uważany jest za najważniejszy atrybut Świąt Wielkanocnych. Jak w wigilijny wieczór bliscy łamią się opłatkiem, składając sobie przy tym wzajemnie życzenia, tak wielkanocne jajko jest synonimicznym sygnałem, że to już czas, aby w pełni rozpocząć świętowanie. W wielu kulturach jajko posiada taką samą symbolikę, bowiem jest to przede wszystkim symbol życia, siły i płodności. Wielkanocne pisanki mają swoją genezę w starosłowiańskich, pogańskich kultach. Jajko było powszechnym darem wotywnym składanym bogom, a także symbolem świąt słowiańskich. Jajo było traktowane jako medium w kontaktach z duchami i bogami. Symbolizowało początek wszechświata, elipsę słoneczną, witalność i długie życie. Według perskiego mitu o stworzeniu świata, obecnego również w mitologii słowiańskich ludów, ze złotego słonecznego jajka narodził się bóg najwyższy. Zgodnie z podaniami, świat ma kształt jaja i stoi na kurzej stópce.

Błędem byłoby sądzić, że już w X wieku (od razu po oficjalnym przyjęciu chrześcijaństwa) jajko zaczęło pełnić naczelną funkcję na wielkanocnym stole. Duchowieństwo chrześcijańskie, próbując nawrócić pogan, początkowo zakazywało praktyk związanych z jajem, zwłaszcza w okresie świąt. Jednak próżno było liczyć na to, że ludzie z dnia na dzień zmienią przyzwyczajenia odziedziczone z dziada pradziada i że w pełni, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, przyjmą nową religię, która napłynęła z Rzymu. Nasi przodkowie obok nowej, oficjalnej wiary mieli swoją prywatną, domową i swoje stare praktyki, w których jajo wcale nie straciło na znaczeniu.

DSCN6349 Czytaj dalej... "Historia jaja na słowiańskiej ziemi"

4

Spośród polskiego drzewostanu jednym z najbardziej ubóstwianych przez Polaków drzew jest wierzba. To smukłe, często pokrzywione drzewo na przestrzeni wieków niejednokrotnie rozbudzało ludzką fantazję. W kulturze ludowej wierzba często jest postrzegana jako drzewo diabła. Wiele wskazuje jednak na to, że skojarzenia wierzby z ciemnymi mocami były obecne na naszych ziemiach na długo przed chrześcijaństwem. Świadczą o tym jej związki z zaświatami, poezją i płodnością. Wiele wskazuje na to, że tak jak Perun miał swe święte dęby, tak też swe magiczne wierzby miał jego mitologiczny oponent, Weles. Nieprzypadkowo bowiem właściwości przypisywane wierzbom pokrywają się w znacznej mierze ze sferą działań Welesa – boga podziemi, cyklu wegetacyjnego i poezji, którego kult na obszarze Słowiańszczyzny z czasem został utożsamiony z diabłem.

Autor: Derek Lee (CC)
Autor: Derek Lee (CC)

Czytaj dalej... "Wierzba – drzewo płodności i diabelskiego czaru"

6

Dawno, dawno temu, w głębi ciemnego, ponurego lasu żyła sobie stara, odrażająca wiedźma z kościaną nogą i obwisłymi piersiami. Zwano ją Babą Jagą – od jej starczego wieku i groźnego usposobienia, które objawiało się chociażby w złowrogim śmiechu i porywaniu napotkanych dzieci. Oczy kobiety były bardzo słabe, lecz jej szeroka wiedza sprawiała, że widziała znacznie więcej niż wszyscy śmiertelnicy. Domem Baby Jagi była chatka na kurzej stopie, zaś jej towarzyszami – kot, sowa, kruk lub wąż... Jak świat długi i szeroki, tak wszędzie mówi się o tej niebezpiecznej staruszce z leśnych pustkowi. Kim ona jest? Skąd się wzięła? Dlaczego na stałe zadomowiła się w słowiańskim folklorze? Co tak właściwie pewnego można powiedzieć o najstraszniejszej kobiecie świata?

Postać Baby Jagi jest dziś znana przede wszystkim z baśni i ludowych opowieści, jednak początków wiary w tę groźną staruchę należy doszukiwać się w czasach przedchrześcijańskich, dawniejszych nawet od samej wspólnoty słowiańskiej, wśród której historie o okrutnej babie opowiadano sobie szczególnie chętnie. Mitologie innych ludów pełne są postaci podobnych do naszej słowiańskiej staruchy. Niemcy mają Frau Holle, Rumuni Vîjbabę, Węgrzy wiedźmę Bogorkań, Włosi Befanę. Religioznawcy wskazują nawet na podobieństwa łączące Babę Jagę z Ażi smokiem ze staroirańskich wierzeń, który posiadał swe okrutne, kobiece wcielenie. Mnogość podobnych postaci w mitologiach różnych ludów sprawia, że Babę Jagę należy traktować jako postać, w którą wierzono jeszcze w dobie wspólnoty praindoeuropejskiej. Przypuszcza się, że leśna starucha mogła być kiedyś utożsamiana nawet z bliżej nieokreśloną pogańską boginią, którą następnie zdemonizowano i zdegradowano do rangi leśnego demona.

baba jaga Czytaj dalej... "Baba Jaga – postrach dzieci z lasu rodem"