Słowiańskie miejsca kultu – Góra Ślęża

Jak świat długi i szeroki, tak wszędzie możemy napotkać na liczne uświęcone miejsca. Każda religia, każda nacja posiadała, posiada i będzie posiadać swoje miejsca kultu. Chociaż ze względu na różnice kulturowe między plemionami dawnymi, historycznymi a współczesnymi, między religiami monoteistycznymi a politeistycznymi miejsca te różnią się od siebie wyglądem, formą, to jedno mają wspólne zawsze uważano, że to właśnie w tym miejscu zwykli śmiertelnicy mogą bardziej poczuć obecność boskich sił. Dzisiaj w całej Polsce obserwujemy liczne kościoły, dawniej Słowianie mieli swe święte gaje, albo góry, które obdarzone były szczególnych szacunkiem.

Chociaż o dawnych przedchrześcijańskich ośrodkach kultu możemy powiedzieć stosunkowo niewiele, to dzięki wiedzy archeologicznej wciąż dowiadujemy się czegoś nowego o tajemniczych wzniesieniach. Właściwie nie ma za wiele źródeł pisanych, które mówiłyby o miejscach, w których poganie oddawali cześć swym bogom. Wraz z wprowadzeniem religii ogólnonarodowej, jaką został katolicyzm, w Polsce nastały czasy monoteizmu i wyparcia pogańskiej tożsamości. Krzewiciele wiary chrześcijańskiego niszczyli wszystko co pogańskie: święte gaje palono, zaś nazywane bałwanami posągi niszczono na rozmaite sposoby. Otoczonych szczególną czcią wzniesień nie dało się jednak tak łatwo pozbyć, przez co są one dziś wspaniałym reliktem pogańskiej duchowości. Jednym z takich duchowych reliktów jest góra Ślęża – miejsce dawnego pogańskiego kultu solarnego.

Ślęża stanowi dość wyraźne wzniesienie nad nadodrzańską doliną. Góra ta często  ginie w gęstej mgle. Obok niej ulokowane są dwie pomniejsze góry: Radunia i Góra Kościuszki. Ta triada przez badaczy  kultury słowiańskiej bardzo często nazywana bywa śląskim lub słowiańskim Olimpem. Ze znanych nam obecnie ośrodków kultu religii pogańskiej na ziemiach Polski jest to na pewno najstarsze miejsce. Naukowcy datują, że jego początki mogą sięgać starszej epoki żelaza, a więc około 600 lat przed naszą erą. Dzieje Góry Ślęży nierozerwalnie były związane z ludnością prasłowiańską i słowiańską. Uważa się, że do świetności tego ośrodka przyczynili się również przybysze z zachodu, zwłaszcza Celtowie. Znaczenie tego ośrodka nie wygasło wraz z upływem wierzeń pogańskich. Jeszcze przez pewien czas, w tym samym miejscu egzystował ośrodek chrześcijański, który celowo został wzniesiony na Górze, by zatrzeć dawne wpływy przesławnej Ślęży.

Na samym szczycie góry biegnie opasujący ją wał owalny wykonany z mniejszych i większych kamieni gabro – czarnej, błyszczącej po rozłupaniu skały, niekiedy niesłusznie zwanej czarnym marmurem. Kamienie te układano pionowo, nie używając żadnej zaprawy murarskiej, aby je ze sobą posklejać. Między dwoma ścianami znajduje się wnętrze, które było wypełnione drobnymi kamieniami, żwirem i piaskiem. Obecnie wał ten uległ częściowemu zniszczeniu. Niżej, mniej więcej w połowie wysokości góry, biegł drugi wał kamienny w formie półksiężyca długi na około 400 m a wysokością sięgający około 2 m.

Na sąsiedniej Raduni zachował się podobny kamienny wał o kształcie nieregularnego owalu. Jego obwód wynosi około 2 km, a szerokość od 3 do 5 m, wysoki jest tylko na około 0.5 m. W 1955 roku archeolodzy podobny wał jak na Raduni odkryli na Górze Kościuszki. Naukowcy uważają, że wały te w żaden sposób nie pełniły funkcji obronnej. Jak podawała Helena Cehak-Hołubowiczowa bardzo możliwym było, że w ówczesnym słowiańskim i prasłowiańskim świecie, obiekt ten był tak święty, że żadna myśl o napadzie nie mieściła się w głowach miejscowych plemion. Wyróżnia się tutaj centralne miejsce kultu, miał nim być ów wspomniany wyżej święty krąg na szczycie Ślęży. Drugi krąg otacza obszar, nad którym do dzisiaj zachowały się figury kamienne, a mianowicie postać z rybą i dzik. Prawdopodobnie w obrębie wałów znajdował się zbiornik wody deszczowej, wokół którego znaleziono wiele przedmiotów z brązu oraz fragmentów ceramiki. Były to składane tu celowo wota ofiarne. Góra Ślęża zapewne nie pełniła tylko roli ośrodka kultu. Wokół niej zachowały się relikty osad i cmentarzysk świadczące, że mogła ona stanowić także centrum gospodarcze. Możliwe, że u jej podnóża odbywały się targi.

Do XX wieku figura niedźwiedzia, czasem określana jako dzik znajdowała się w pobliskich Strzegomianach. Następnie została przeniesiona na szczyt Ślęży. Pod brzuchem figury wyryty był znak X. Co ciekawe, ów niedźwiedź nie jest jedynym posągiem, na którym widnieje takowy znak. Druga rzeźba uważana także za niedźwiedzia lub dzika (zależy od interpretacji badacza) znajduje się na północnym stoku Ślęży i ma na grzbiecie wyryty znak ukośnego krzyża. Między miejscowościami Garncarskiem, Maniowem Wielkim, Florianowem i Wojnarowicami znajduje się rzeźba określana jako Mnich lub Kręgiel. Czasami uważana jest za znak falliczny. Swym kształtem rzeczywiście przypomina kręgiel. Poprzednia rzeźba stała na okrągłej podstawie, która uległa zniszczeniu. Na głowie i na podstawie znajdowały się wyryte znaki X. Zarówno obok rzeźny niedźwiedzia, jak i mnicha znajdowały się kopczyki usypane z drobnych kamieni, którymi ów posąg obrzucano. Czwartą, zachowaną rzeźbą jest postać ludzka odziana w długą szatę, która w rękach trzyma ogromną rybę z ukośnym znakiem X na grzbiecie. Znajduje się ona na północnym stoku góry. Kolejną rzeźbą była dolna część postaci ludzkiej w szerokiej szacie. Odkopano ją nieopodal kościoła św. Anny w miasteczku Sobótka, które jest położone u podnóża góry. W sąsiednim Starym Zamku, w kościółku był w narożnik wmurowany blok kamienny z zarysem nogi ludzkiej zdobionej również ukośnym krzyżem. Ponadto w Sobótce odkryto około 2,4 m czworoboczny słup kamienny. U stóp Ślęży w fundamentach opactwa Górka znaleziono walcowaty głaz zdobiony znakiem X. Podobny odkryto na sąsiednim grodzisku w Będkowicach, a graniastosłup granitowy zdobiony tym samym znakiem na południowym stoku góry Ślęży.

Autor: Merlin (CC)

Autor: Merlin (CC)

Jeśli prawdą okazałoby się, że to właśnie dzięki wspomnianym Celtom, Ślęża zawdzięcza swą rangę, to i istota przybliżenia tajemniczej zagadki związanej ze znakiem X staje się być odkrytą. Znak X jest też dostrzegalny na ceramice i kamiennych toporach, które odkryto podczas badań archeologicznych. Jak podaje Bogusław Gierlach, symbol ten zazwyczaj należy kojarzyć z celtyckim bogiem Dagdy, którego w literaturze określa się także jako Smertiosa, czyli śmierć. Nie ma również jednomyślności w kwestii tego, czy znalezione na Ślęży rzeźby przedstawiają niedźwiedzia czy dzika. Możliwa obecność Celtów w tych regionach potwierdzałaby hipotezę mówiącą o dziku. U przybyszów z północy dzik stanowił personifikację sił przyrody, był emblematem wojennym, a później stał się także oznaką stanu rycerskiego. Biały dzik był natomiast symbolem warstwy druidów. A mięso tego zwierzęcia spożywano podczas rytualnych uczt ku czci wielkiej matki. Niedogodności interpretacyjnych nie dostarcza za to figura ryby, gdyż była ona uważana za symbol płodności. Nie wiadomo, kto był twórcą tych rzeźb. Jak wiemy ośrodek istniał od wczesnej epoki żelaza, a więc należałoby go łączyć z ludnością żyjącą na tych ziemiach jeszcze przed wyodrębnieniem wspólnoty słowiańskiej.

Oczywiście zespół tych rzeźb nie jest pełny. Zapewne na Ślęży znajdowało się ich więcej. Świadczą o tym chociażby figury porozrzucane po najbliższej okolicy. Musiał tu istnieć cały zespół rzeźb stanowiących mniejsze lub większe elementy ówczesnego panteonu. Kronikarz Thietmar następująco pisał o Ślęży: „Dla swojej jakości i wielkości, gdy zachowano tam przeklęty pogański kult, otaczana była przez mieszkańców wielką ciszą”. Jest to bardzo ciekawy zapisek. Bowiem wskazuje, że mimo panowania na tych terenach, przynajmniej formalnie chrześcijaństwa, ośrodek ten został nienaruszony jeszcze przez długie lata.

Analizując dane historyczne, można postawić tezę, że Ślęża odgrywała rolę głównego sanktuarium jednoczącego plemiona śląskie. Nadal wiemy o niej stosunkowo niewiele, gdyż znaczną część informacji o tym szczególnym wzniesieniu stanowią domysły i hipotezy. Być może z biegiem czasu dzięki archeologom dowiemy się czegoś więcej o tym ważnym dla kultury pogańskiej wzniesieniu, jednak do tego czasu o Ślęży wiele będziemy mogli sobie jeszcze pogdybać. Bez żadnych wątpliwości górę tę możemy uznać jednak za jeden z najważniejszych reliktów pogańskiej duchowości – bez względu na to, z jakim pogańskim ludem góra ta związała się najbliżej. Kto był na jej szczycie, bez wątpienia poczuł duchem, jak to jest być bliżej nieba.

Ślęża od zachodniej strony

Ślęża od zachodniej strony. Autor: Proch (CC)

Wszystkim marzącym o tym, by współcześni sympatycy słowiańskich wierzeń mieli swoje miejsce kultowe przypominamy o projekcie Rodzimego Kościoła Polskiego, którego celem jest kupno ziemi pod rodzimowiercze cele kultowe.


Źródła:

A. Gieysztor, Mitologia Słowian.
B. Gierlach, Sanktuaria słowiańskie.
J. Kostrzewski, Kultura prapolska.
H. Cehak-Hołubowiczowa, Śląski Olimp.

Udostępnij na:
Ten wpis został opublikowany w kategorii Archeologia, Bogowie, Ciekawostki i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
  • Z

    Jak mniemam, na tej górze (Ślęży) znajdowała się pogańska świątynia ku czci Nyja.

    Wspomina o niej sam Długosz.