Serce i wnętrzności po słowiańsku

Emocje, takie jak gniew, żal i miłość, zdaniem Słowian gnieździły się w wewnętrznych częściach ciała w sercu bądź też w ogóle wnętrznościach. Ten pozornie prymitywny pogląd tłumaczony był faktem, że podczas silnych afektów części wewnętrzne działają: serce pulsuje i boli, zaś jelita skręcają się. Największy udział w odczuwaniu spośród wszystkich organów wewnętrznych brało ich zdaniem serce, jednak nie zawsze było ono kojarzone z tzw. workiem mięśniowym u Wielkorusów śèrdce oznaczało po prostu ‘wnętrze’ lub też ‘dołek piersiowy’.

Ogólnie rzecz biorąc, serce jest siedliskiem tych stron psychicznego życia, które stoją w opozycji do rozumu i szeroko rozumianej racjonalności. Powiązanie emocji z organami wewnętrznymi widać w języku polskim: {coś} {komuś} leży na wątrobie ‘mieć zmartwienie’, żołądkować / kiszkować się  ‘złościć się’. W wypadku skrajnych emocji mogą się {komuś} przewracać bebechy, zaś samo serce pełni dziś w języku rozmaite role. Dlatego dziś z sercem na ręku chcemy Wam przybliżyć słowiańskie wierzenia dotyczące serca i pozostałych organów wewnętrznych. 🙂

Autor: Dušan Božić ©

Autor: Dušan Božić ©


Prasłowiański czasownik sьrditi sę oznaczał ‘gniewać się’, dosł. ‘sercować, wnętrznić się’ i został on utworzony od prasłowiańskiego sercasьrdь. Z tego też powodu serce gdzieniegdzie na obszarze Słowiańszczyzny oznacza właśnie ‘gniew’. Właśnie dlatego mawia się, że serce kipi złością. Ten ważny organ może też pełnić rolę drogowskazu: iść za głosem serca, zrobić {coś}, co {komuś} serce podpowiada. Serce to również synonim dla zapału i współczucia, a także — najważniejsza część czegoś. Może krwawić, a także być krajane i łamane. Czasem coś leży {komuś na sercu} bądź też od niego odpada — kamień z serca. Osoba zaangażowana w coś emocjonalnie robi to z całego serca, zaś ktoś zupełnie nieczuły ma serce z kamienia.

Mówiło się również, że miłość silnie oddziaływała na serca, wpływ tego poglądu jest powszechnie widziany po dziś dzień. Jakie jeszcze emocje wpływają na serce? Strach pada na serce (u Bułgarów), od radości i zachwytu serce cieszy się (Ukraina), czasem też pokrzykuje (Serbia), a także – topnieje (Słowenia). Morawom od zachwytu może mdło być na sercu, smutny Bułgar zaś czuje węgiel na sercu swoim, który jedynie alkohol jest w stanie ugasić: Daj da pinъ, ta da ugasim vъglena na sъrceto si.

Autor: Garrett Ammon (CC)

Autor: Garrett Ammon (CC)

Ze szczególnym postrzeganiem serca i wnętrzności wśród narodów słowiańskich może mieć związek dawne pogańskie wierzenie dotyczące ludzkiej duszy. Przypomnijmy, że Słowianie wierzyli w to, że ludzka dusza ma dwie składowe: jaźni i myśli (znajdująca się w głowie) oraz życia i oddechu (mieszcząca się w sercu bądź brzuchu). Ludzkie wnętrzności są zatem siedliskiem dla wszystkich pierwiastków emocjonalnych, które kształtują naszą osobowość. Zapewne to właśnie ta część ludzkiego ducha otrzymywała możliwość zjednoczenia się z duszami przodków, podczas gdy druga składowa stanowiła reinkarnowaną część ludzkiego ducha.

Łatwo dziś krytykować prymitywizm dawnych wierzeń poprzez zwrócenie uwagi na to, że organy odpowiadają wyłącznie za konkretne funkcje związane z funkcjonowaniem naszego organizmu. Ta opinia trąci jednak pewną ignorancją rozwój transplantologii sprawił, że coraz więcej mówi się dziś o tzw. pamięci komórkowej, którą zwykło się nawet kojarzyć z nienaukowym terminem przeszczep duszy. Znane są przypadki osób, które po przeszczepieniu organu od nieznanego sobie dawcy mimowolnie przejęły cechy jego osobowości bądź pojedyncze zainteresowania. Wskazuje to na to, że faktycznie poszczególne narządy mogą gromadzić poszczególne elementy naszej duszy bądź osobowości. Pozwala to sądzić, iż przodkowie intuicyjnie więcej wiedzieli o działaniu naszego organizmu niż niejeden człowiek współcześnie.

Autorka: Delphine Devos (CC)

Autorka: Delphine Devos (CC)

Źródło niektórych informacji:
Kazimierz Moszyński, Kultura ludowa Słowian.

Udostępnij na:
Ten wpis został opublikowany w kategorii Język, Wierzenia, Życie codzienne. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
  • Ja

    Na sercu też komuś może coś leżeć. Na przykład kamień.

  • Nessa

    Istota dwuduszna, dwusercowa, to zdaniem Mickiewicza, który badał swojego czasu (i tak, żeby jednak coś znaleźć, czyli niekoniecznie rzetelnie i nadinterpretując) legendy i podania słowiańskie, wampir.

    • Kamil Gołdowski

      Zgadza się. Powszechnie za tego typu wampira zwykło uważać się słynną strzygę – powszechnie wierzono w to, że jest to właśnie istota o dwóch duszach, a także – dwóch sercach. 🙂

      • Strzyga ma jeszcze zęby, gdy się rodzi. To nawet musiało być dość żywe, bo gdy mi (rocznik ’98) dość szybko wyrosły zęby, moja mama to skojarzyła (nie, nic z tym nie zrobiła, ale niedawno o tym wspomniała).
        Na dwie dusze pomaga imię z bierzmowania, wtedy każda się jakoś nazywa. Zaś śmierć takiej osoby przed bierzmowaniem może spowodować duże kłopoty.

  • Ja spotkalam sie w dziecinstwie ze zwrotem strzyga jako osoba lub zwierze ktora rozpoznaje sie po podwojnym uzebieniu a ktora jest swojego rodzaju zmora ktora musi bys przebita laskowym kolkiem przez serce po smierci innaczej bedzie powracac i „wampirowac”