Mitologia dawnych Słowian – rzetelna nauka w komiksowym kadrze

Na rynku wydawniczym pojawiła się pozycja, która rzuca nowe światło na wierzenia naszych przodków: „Mitologia dawnych Słowian. Opowieść graficzna”. Jest to publikacja przygotowana przez intrygujący duet: dr. Michała Łuczyńskiego, językoznawcę związanego z Uniwersytetem Jagiellońskim, oraz rysownika Jacka Lanckorońskiego.

O autorach i naukowej rzetelności

Michał Łuczyński to badacz o bogatym dorobku – autor ponad 50 artykułów naukowych oraz takich książek jak „Bogowie dawnych Słowian” czy „Mity Słowian”. W swojej pracy kładzie ogromny nacisk na naukową rzetelność, co znajduje odzwierciedlenie również w tym komiksie. Autor idzie „pod prąd” popularnym trendom, krytykując bezrefleksyjne zaufanie do tzw. metody retrospektywnej, która zakłada, że każdy niechrześcijański wątek z późniejszego folkloru ludowego musi automatycznie wywodzić się z kultury przedchrześcijańskich Słowian. Tytułowy akcent na „dawność” ma więc kluczowe znaczenie dla zrozumienia zawartości.

Co kryje wnętrze komiksu Mitologia dawnych Słowian?

W publikacji znajdziemy szereg mitów, w tym:

• Kosmogonia i antropogeneza, czyli historie stworzenia ziemi i powstania człowieka.

• Dzieje bóstw takich jak m. in.: Mokosz, Perun, Weles, Jarzyło czy Justrza.

• Opowieści o Wielotach pragnących zdobyć boską jełę oraz walce Wodosyna ze żmijem.

• Mit o kradzieży Słońca oraz historię o początkach Welesa i Nawii.

Moje wrażenia

Muszę zacząć od szczerego wyznania: nie lubię komiksów. Jako osoba „uzależniona” od form wyłącznie pisanych, do tej pozycji podchodziłem przez długi czas „jak pies do jeża”. Potrzebowałem kilku tygodni, by zebrać myśli i przyzwyczaić się do charakterystycznej kreski Jacka Lanckorońskiego, która jest dość specyficzna i nie od razu trafi w gust każdego czytelnika.

Moim zdaniem publikacja ta nie jest typowym, „dopieszczonym” wydaniem z wielkiego wydawnictwa, które uwodzi estetyką i pięknymi zdobieniami. Okładka wydaje mi się przeładowana – dzieje się na niej po prostu zbyt dużo. Na szczęście po zajrzeniu do środka wrażenie się zmienia i warstwa wizualna prezentuje się znacznie lepiej.

To, co szczególnie warto podkreślić i docenić, to fakt, że w dobie wszechobecnej sztucznej inteligencji wciąż powstają książki od podstaw ilustrowane przez człowieka. Ta rzemieślnicza praca nadaje publikacji unikalny charakter. Sprawia, że ma ona duszę.

To, co najbardziej mnie ujęło, to alternatywne spojrzenie na słowiańskie mity, odmienne od schematów znanych z popularnych opracowań beletrystycznych. Zamiast często spotykanych motywów otrzymujemy tu mniej popularne wizje, np.:

• Świat nie wykluwa się tutaj z jajka – zamiast tego Matka Ziemia wyłania się z ciemności.

• Brakuje klasycznego mitu kosmogonicznego o rywalizacji dwóch braci, co jest odświeżającą odmianą.

• Ludzie zostają zrodzeni z Ziemi jak rośliny.

Czy warto?

Mimo mojej początkowej niechęci do komiksowej formy, uważam, że po tę pozycję warto sięgnąć z dwóch powodów. Po pierwsze, ze względu na dorobek naukowy Michała Łuczyńskiego i jego alternatywne spojrzenie na słowiańskie mity. To świetna okazja, by poznać mitologię słowiańską w wersji mniej „ulizanej” przez współczesną popkulturę, a bardziej osadzonej w naukowej analizie źródeł.

Po drugie, warto ją nabyć właśnie dla autorskich ilustracji. Nawet jeśli styl Lanckorońskiego wymaga od odbiorcy chwili przyzwyczajenia, stanowi on integralną i ciekawą część tej opowieści, co udowadnia, że tradycyjne rysownictwo ma się dobrze i potrafi w intrygujący sposób dopełnić naukową treść.

Dziękuję autorowi za egzemplarz recenzencki!

facebookUdostępnij na Facebooku
TwitterTweetnij o tym!
FollowŚledź nas!
Podobał Ci się artykuł? Rozważ postawienie nam kawy. Utrzymanie strony kosztuje, a nasze treści tworzymy za darmo.
Postaw mi kawę na buycoffee.to