Latawiec / Latawica

Słowiańskie demony mające wpływ na zjawiska atmosferyczne – wiatry, utożsamiane z duszami poronionych dzieci, wisielców, skazanych złoczyńców. Wyobrażane je sobie jako wielkie, czarne ptaki. Ginęły podczas burzy rażone przez pioruny. Z czasem nazwy tych istot zaczęły również nazywać osoby rozwiązłe seksualnie, w związku z tym, że istoty te słynęły również z uwodzenia ludzi.

Autor: karola.j

Autorka: karola.j ©

Uważano je za demony szkodzące ludziom, jednak istniała możliwość uzyskania poparcia latawca – wystarczyło się pomodlić, rzucić zaklęcie bądź dać straszydłu obfity poczęstunek. Od tego czasu stawał się on demonem domowym, który sprzyjał mieszkańcom, np. mógł on dmuchać młynarzowi w skrzydła wiatraka, zabierając przy okazji podmuchy konkurencyjnym młynarzom. Zresztą, młynarze bardzo chętnie korzystali ze wsparcia tego typu istot. Układanie się z latawcem często mogło mieć jednak tragiczne skutki, czego najlepszym dowodem były osoby uwiedzione przez latawca bądź latawice. Zresztą, nie wiadomo, czy aby na pewno istoty te dzieliły się na płeć. Możliwe, że same latawce były dwupłciowe i po prostu dopasowywały swój wygląd w zależności od ofiary.

Wizerunek latawców znacznie pogorszył się za sprawą duchownych, którzy latawca zaczęli kojarzyć już wyłącznie z wielkim, sprośnym diabłem powietrznym, napastującym nocną porą uczciwe i bogobojne niewiasty, zmuszając je do popełnienia grzechu nieczystości. Podobny los spotkał żeńskie latawice, przez co dziś słów latawiec i latawica używamy na określenie osób rozwiązłych seksualnie, wyrazy te są szczególnie popularne w gwarach: låtawiec to zadnej babie nie popuścił, kazdom chciåł mieć oraz Ta låtawica to juz z kazdym chłopem we wsi chyba próbowała.

Autorka: Lariethene ©


Podania o latawcach i latawicach:

Latawiec, gdy wypatrzył sobie najpiękniejszą niewiastę czy dziewoję wiejską, zrywał ogniwo złote, którym był przykuty do nieba, i rzucał się z obłoków. W tym przelocie świecił jak świetna gwiazda, ale im bliżej ziemi, tracił blask swój niebiański, odpadały mu skrzydła, a przybierał postać najdorodniejszego młodzieńca. Żadna kobieta nie była w stanie oprzeć się potędze jego spojrzenia. A dotknięcie ręki Latawca zamieniało ją prawie w kamień. Wlepiała w niego oczy z nieopisaną rozkoszą, serce jej uderzało nie znanym jej nigdy uczuciem, pragnęła jego pieszczoty. Od pierwszej chwili poznania go, jakby nie należała do ziemi, zrywała wszelkie stosunki rodzinne. Nic ją w domu nie zajmowało (…), biegła w to miejsce, gdzie pierwszy raz go ujrzała. Stąd, wlepiwszy tęskne oczy w niebo, wzywała go spojrzeniem, głosem i pragnieniem serca…


Latawiec też jest z narodu czartowskiego na ziemi a na powietrzu się chowa. Jedno, iż często na się bierze ciało obłudne, w cieniach się chowa jak nietoperz albo kret. Używają też jego posług baby i wszystkie czarownice i rozmowy z nim miewają w cieniu, tak że jedno drugiego nie widzi, jeno pomaca.

Niekiedy wraz z burzą i wichrem, skazani pędzić po bagnach, trzęsawiskach itd., robią przeraźliwe wrzaski, które grom zagłusza. Czasami też w miejscu, gdzie skonały, bardzo żałosnym głosem wołają: chrztu!

Źródła:
Leonard Pełka, Polska demonologia ludowa.
Barbara i Adam Podgórscy, Wielka Księga Demonów Polskich – leksykon i antologia demonologii ludowej.

Udostępnij na:
Ten wpis został opublikowany w kategorii Demonologia, Demony powietrzne i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
  • Lariethene

    Ciekawy artykuł. 🙂 Tylko po kliknięciu na moją pracę przekierowuje na jakąś inną, chyba nocnicę.

    • Kamil Gołdowski

      Już poprawione. Dziękujemy za czujność! 🙂