Przeskocz do treści

Jakiś czas temu przybliżyliśmy Wam nieco "Idź i czekaj mrozów" – debiutancką powieść Marty Krajewskiej, która do księgarni trafi już 30 marca. "Idź i czekaj mrozów" to literacka opowieść o młodziutkiej Vendzie – córce zielarza, która musi stanąć na straży Wilczej Doliny, wioski wciąż nawiedzanej przez słowiańskie demony: utopce, rusałki, zmory i inne licha. Dziś przygotowaliśmy dla Was fragment tej powieści, dokładniej pierwszego rozdziału, który został zatytułowany "Prawo ojców i mężów". Zapraszamy do lektury!

Idź i czekaj mrozów - Marta Krajewska Czytaj dalej... "„Idź i czekaj mrozów” [fragment powieści]"

1

Czy los można odmienić? Czy przeznaczenie jest czymś nieuniknionym, danym raz na zawsze w momencie narodzin? Czy człowiek naprawdę rodzi się z białą pustą kartą, którą zapisuje przez całe swe życie? A może los jednostki jest już przesądzony w momencie poczęcia? Może nikt z ziemskich istot nie ma wpływu na swoje życie, może to tylko ułuda, że jesteśmy w stanie kontrolować nasz los? Poglądy dawnych Słowian na temat ludzkiej doli nie pozostawiały wątpliwości, że człowiek czasem musi podporządkować się czemuś wyższemu. Na podstawie tych poglądów Małgorzata Saramowicz usnuła interesującą opowieść o możliwościach ingerowania w ludzkie losy.

Małgorzata Saramonowicz to uznana pisarka w polskim świecie czytelniczym. Debiutowała w 1989 roku powieścią Akropoliada. Jednak zachwyt i uwagę krytyków przyniosła jej wydana w 1996 toku powieść Siostra. Na nową powieść autorki czytelnicy musieli czekać 10 lat, bowiem tyle upłynęło od wydania Sanatorium. Saramonowicz powraca i to naprawdę w wielkim stylu. Xieki Nefesa to pierwsza z cyklu powieści, których akcja osadzona jest we wczesnym średniowieczu. Autorka w pierwszej części Xiąg Nefasa tematem utworu uczyniła czas wczesnego średniowiecza. Przełom X i XI wieku, to czas, kiedy kształtuje się polska państwowość. Okres sporów między starymi bogami, a nowym Bogiem, który został zaproponowany przez apostolską stolicę w Rzymie. Mimo pozornego przyjęcia wiary chrześcijańskiej mieszkańcy ówczesnej Polski wciąż praktykują skrycie pogańskie obyczaje. Dawne walczy z nowym. I wzajemnie. Czy wczesne średniowiecze może być dobrym tematem na powieść fantasy? Po lekturze Xiąg Nefasa myślę, że odpowiedź może być tylko jedna, czyli jak najbardziej tak.księżka wizualizacja Czytaj dalej... "„Xięgi Nefasa” – Żądza i pożądanie z pogańskim bóstwem w tle [recenzja]"

W Starej Słaboniowej i Spiekładuchach świat ludzi miesza się ze światem duchów rodem ze słowiańskiej mitologii i ludowych podań, ludzkie tajemnice i fantazje materializują się pod zaskakującymi i przeraźliwymi postaciami, a mała wieś gdzieś przy wschodniej granicy z niewiadomych przyczyn wciąż jest nękana przez siły nieczyste. Mieszkańcy Capówki, chcąc zaznać spokoju, muszą prosić o pomoc starą Słaboniową – kobietę, która z nieznanych im powodu zdaje się mieć bardzo szeroką wiedzę o okolicznej demonologii.

Przypomnijmy dziś sobie książkę, którą recenzowaliśmy w czasach Sławosławowej prehistorii, kiedy to nasza strona na Facebooku była jeszcze naszym jedynym medium. Zapraszamy do lektury. 🙂

spiekładuchy okładka Czytaj dalej... "„Stara Słaboniowa i Spiekładuchy” Joanny Łańcuckiej [recenzja]"

5

Wierni Bogom. Zaginione dziedzictwo to debiutancka powieść Marcina Marchwińskiego, wydana nakładem zaangażowanego w promowanie kultury słowiańskiej wydawnictwa Triglav. Co byłoby, gdyby książę Mieszko postawił czynny opór religii chrześcijańskiej? Jak wyglądałaby historia Polski, stojącej na czele sojuszu, który zdołał odeprzeć przelewającą się przez Europę falę chrystianizacji? Na te pytania w toku swej powieści próbuje odpowiedzieć Marcin Marchwiński, początkujący pisarz z Torunia. Nie byłbym sobą, gdybym dokładnie nie zapoznał się z tą lekturą. Uprzejmość samego autora sprawiła nawet, że otrzymałem sygnowany autografem pisarza egzemplarz. Przyszła zatem pora na to, bym w niniejszym wpisie podzielił się z Wami moimi przemyśleniami na temat Wiernych Bogom. Zapraszam do lektury!

wierni bogom Czytaj dalej... "Wierni Bogom, czyli sława Polsce rodzimowierczej!"

Witold Jabłoński to ceniony w środowisku sympatyków słowiańszczyzny twórca literatury fantastycznej, który w swych powieściach Słowo i miecz i Ślepy demon. Sieciech podjął się próby odtworzenia bardzo burzliwego okresu w historii naszych ziem związanego ze zmianą systemu kulturowego, przejściem z religii pogańskiej na chrześcijańską. W swych książkach autor zrekonstruował na potrzeby fabuły dawny świat słowiańskich wierzeń, opierając się przy tym na dostępnych publikacjach naukowych podejmujących tę tematykę. Tworzenie prozy wymaga jednak odcięcia się od naukowo-spekulatywnego tonu, stąd też dla autora konieczne stało się przyjęcie bądź odrzucenie hipotez, które w pracach badaczy nie zostały do końca zweryfikowane, dopowiedzenie niedopowiedzianego.

Możliwie wierne opisanie tamtych czasów wymagało od pisarza odtworzenia ich ducha, a trzeba przyznać, że z tym W. Jabłoński pojawił sobie niesłychanie dobrze. Dziś przygotowaliśmy dla Was fragment jego powieści Słowo i miecz, w którym doświadczony przez życie żerca opowiada młodemu wojownikowi o stworzeniu świata i człowieka. O samym micie i różnych jego odmianach więcej napiszemy wkrótce, jednak już teraz chcemy zachęcić Was do lektury reprezentatywnego fragmentu z powieści W. Jabłońskiego.

Fragment w dalszej części wpisu.

Autor: Sukharev ©
Autor: Sukharev ©

Czytaj dalej... "Słowiański mit o stworzeniu świata i człowieka w parafrazie Witolda Jabłońskiego"