Przeskocz do treści

1

Dzisiaj proponujemy artykuł o obyczajach nie tyle słowiańskich, co mocno zakorzenionych w kulturze polskiej. 11 listopada w żadnym wielkopolskim, a zwłaszcza poznańskim, domu nie może zabraknąć tradycyjnego rogala z nadzieniem z białego maku. Tradycja listopadowych rogali sięga czasów pogańskich, kiedy podczas jesiennych świąt składano bogom ofiary z wołów zwierząt, nad którymi opiekę sprawował bóg Weles (Wołos). Oczywistym jest, że wół był niemałym wydatkiem i nie każdy posiadał owe zwierzę, więc w zastępstwie ofiarę składano z ciasta, które swym kształtem przypominało wole rogi. W dobie chrześcijaństwa Kościół przejął ten zwyczaj i utożsamiał go z postacią św. Marcina z Tours. Kształt ciasta interpretowano jako nawiązanie do podkowy, którą miał zgubić koń świętego. Wole rogi zastąpiono podkową, składanie ofiar powiązano z kultem świętego i w ten sposób stare zwyczaje zakorzenione w mentalności ludu praktykowano pod nowym duchowym przewodnictwem.

Tradycja pieczenia rogali świętomarcińskich istniała w Poznaniu już w 1891 roku, kiedy proboszcz parafii św. Marcina, Jan Lewicki, zaapelował do wiernych, aby wzorem patrona zrobili coś dla biednych. W przekazach kościelnych postać św. Marcina kojarzona była z bezinteresowną pomocą ubogim. Według legendy miejskiej Marcin wybrał się na przejażdżkę po okolicy na swym białym koniu. Podczas jazdy koń włodarza zgubił jedną z podków, którą miał podnieść miejscowy cukiernik. Mężczyzna ten postanowił upiec słodkie ciastka z migdałami, które kształtem przypominałyby podkowę. Kiedy rogale były upieczone – pamiętając o intencjach świętego – rozdał je potrzebującym. Obecny na mszy cukiernik, Józef Melzer, namówił swojego szefa, aby upiec rogale. W ten sposób słodkie rogale trafiły na ulicę Poznania, a biorąc przykład z patrona miasta, bogaci mieszkańcy zaczęli rozdawać smakołyk biednym. Rogale cieszyły się takim powodzeniem, że zwyczaj wypieku w 1901 roku przejęło Stowarzyszenie Cukierników.

Autor: Alpha CC
Autor: Alpha CC

Czytaj dalej... "Listopad rogalem i gęsiną stoi!"

2

Spośród wielu ksiąg poświęconych kulturze dawnych Słowian niewiele można odnaleźć prac na temat słowiańskich kulinariów. Nic w tym dziwnego – uwaga badaczy od zawsze skupiała się przede wszystkim na aspektach religijnych i militarnych, podczas gdy sama kuchnia znajdowała się na uboczu naukowych zainteresowań. W prawdzie archeolodzy z rozmiłowaniem zajmują się badaniem wydobywanych, od czasu do czasu, naczyń z minionych epok, jednak sama ich zawartość nigdy nie była dla nich aż tak interesująca. Jednak są jeszcze osoby, którym kuchnia dawnych Słowian nie jest obca, swą uwagę na tej postanowili skupić Hanna i Paweł Lisowie – autorzy unikatowego opracowania pt. Kuchnia Słowian, czyli o poszukiwaniu dawnych smaków. Dziś przyszła pora na to, by nieco bliżej przyjrzeć się tej arcyciekawej pozycji, która pozwala spojrzeć z innej perspektywy na całą słowiańską kulturę.

Kuchnia Słowian, czyli o poszukiwaniu dawnych smaków to druga książka autorstwa państwa Lisów w całości poświęcona słowiańskim kulinariom. Ich wcześniejsza praca, pt. Kuchnia Słowian. O żywności, potrawach i nie tylko, skupiła się przede wszystkim na zebraniu wszystkich rozproszonych informacji na dany temat. Recenzowaną pozycję można traktować jako edycję rozszerzoną wcześniejszej książki, bowiem naukowe ustalenia przeplatają się w niej z konkretnymi recepturami oraz uzupełniającymi felietonami, okraszonymi dodatkowo przepięknymi fotografiami. Całość prezentuje się niesłychanie smakowicie, jednak jak na smakoszów przystało, postaramy się omówić dokładnie nasze odczucia związane z każdym pojedynczym aspektem dzieła.

kuchnia słowian Czytaj dalej... "Uczta dla zmysłów i głowy – „Kuchnia Słowian…”"

2

piwko1
Warzenie piwa w XVI w.

Piwo od dawien dawna było ulubionym trunkiem wśród Słowian. Dawni Słowianie wytwarzali piwo powszechnie w domowych zaciszach, korzystając z prostej i sprawdzonej receptury polegającej na uwarzeniu zboża z dodatkiem drożdży. Prostota tej technologii wiązała się z tym, że piwo obok wody, mleka i soków było podstawowym napojem spożywanym na co dzień przez Słowian (z wyjątkiem małych dzieci).

Czytaj dalej... "Słowianie a piwowarstwo"