Przeskocz do treści

1

Drodzy Rodzimowiercy,

wiem, że tu jesteście i że od czasu do czasu czytacie tę stronę. Ten wpis jest skierowany właśnie do Was! Nie wiem, na ile się orientujecie, kim na co dzień jest prowadzący tę stronę, lecz chciałbym, byście mnie wsparli w mym przedsięwzięciu, którym jest zbadanie języka religijnego rodzimowierców słowiańskich.

Zaufajcie mi! Wprawdzie nie jestem doktorem, ale jako doktorant językoznawstwa bardzo chciałbym nim być. Wprawdzie doktor nauk humanistycznych to żaden doktor w potocznym rozumieniu tego słowa, lecz mam nadzieję, że wesprzecie młodego językoznawcę, tym samym przyczyniając się do promocji rodzimowierstwa w szerszych kręgach.

Autor: Dušan Božić ©
Autor: Dušan Božić ©

Czytaj dalej... "Rodzimowierco! Daj się zbadać!"

1

Zaczął się sierpień. Ósmy miesiąc według kalendarza gregoriańskiego. Dla dawnych Słowian był to przede wszystkim miesiąc żniw i gromadzenia zapasów na nadchodzą zimę. Wprawdzie pierwsze prace związane ze żniwami rozpoczynano już w drugiej połowie czerwca, jednak to właśnie na sierpień przypadało ich najwięcej. Czas żniw trwał od Zażynek – uroczystego rozpoczęcia żniw, aż do Święta Plonów, tzw. Dożynek, które były rytualnym dziękczynieniem za tegoroczne zbiory.

Warto przypomnieć, że w zamierzchłych czasach o pomyślności zbiorów wielokrotnie zależała ludzka śmiertelność w czasie srogiej zimy, więc nie ma się co dziwić temu, że do dawni Słowianie przywiązywali niebotyczną uwagę do tego, by do żniw podchodzić z należytym szacunkiem. W kulturze ludowej owy szacunek zdołał przetrwać na długie lata. Chłopi mimo wyznawania chrześcijańskiego bóstwa wciąż podchodzili do roli z wielką czcią, traktując ją jako swą prywatną sferę sacrum. Co poza szczególnym przywiązaniem do pracy w polu zachowało się w rodzimym nazewnictwie ósmego miesiąca roku?

Autor: Piotr Księżopolski (CC)
Autor: Piotr Księżopolski (CC)

Czytaj dalej... "Sierpień – miesiąc sierpa i prac na polu"

2

Nadszedł lipiec – pierwszy wakacyjny miesiąc i czas wyjazdów. Dla dawnych Słowian była to radosna pora. Od czasu Nocy Kupały powszechnie było można już kąpać się w jeziorach i rzekach bez obaw o atak ze strony rusałek lub utopców. Długi dzień i wysokie temperatury sprzyjały temu, by wieczory upływały na zabawie przy ogniskach. Lipiec to również miesiąc żmudnej pracy. W prawdzie za miesiąc żniw zwykło uważać się sierpień, jednak część zbiorów rozpoczynano już w lipcu. Ze słowiańskich demonów najaktywniejsze w tym czasie były południce, które bywały bezlitosne dla pracujących w polu. Jaki obraz siódmego miesiąca roku według kalendarza gregoriańskiego utrwalił się w słowiańskim nazewnictwie tego miesiąca? Zapraszamy do lektury.

Autor: Maja Dumat (CC)

Czytaj dalej... "Lipiec – miesiąc kwitnących lip, żniw i prażenia słońca"

4

Zaczyna się czerwiec. Miesiąc uwielbiany przez wielu, powszechnie kojarzony z końcem szkoły i początkiem wakacyjnego wypoczynku. Dla dawnych Słowian czerwiec był miesiącem przejścia wiosny w lato. To właśnie na ten czas przypadają obchody Nocy Kupały, najkrótszej nocy roku, która przypada na przełom 21 i 22 czerwca. Co ciekawe, w słowiańskim nazewnictwie szóstego miesiąca roku w żaden sposób nie zostały poświadczone związki tego miesiąca ze świętowaniem letniego przesilenia. Jakie informacje o życiu naszych praojców utrwaliły się w rodzimych nazwach pierwszego z letnich miesiąców?

Sascha Kohlmann (CC)
Sascha Kohlmann (CC)

Czytaj dalej... "Czerwiec – miesiąc czerwonego robaczka"

Rozpoczął się maj – miesiąc uważany przez wielu za najpiękniejszy i najprzyjemniejszy. Dla dawnych Słowian maj był czasem celebrowania wiosny w jej pełni, radowania się z rozkwitających drzew, roślin i kwiatów. W maju przyjęło się świętować dawne słowiańskie Stado, a także związane z nimi ludowe Zielone Świątki. Dlaczego piąty miesiąc roku nazywamy majem? Jakie skojarzenia wiążą się z tą nazwą i jakich innych słów Słowianie używali i używają na nazwanie tego miesiąca? Zapraszamy do lektury.

słup majowy Czytaj dalej... "Maj – miesiąc kwitnienia"

Po Jarych Godach i hucznym przywitaniu wiosny końcem marca dawni Słowianie z radością wchodzili w kwiecień, pierwszy w całości wiosenny miesiąc roku. Dla naszych przodków był to czas spokojniejszy, mniej przełomowy od poprzedzającego go marca. Mimo że na czwarty miesiąc roku nie przypadało żadne ważniejsze pogańskie święto, nasi praojcowie radowali się kwietniem, gdyż otaczająca przyroda budziła się z zimowego snu, wszystko dookoła zakwitało, zaś temperatura na zewnątrz robiła się coraz wyższa. Wspomniane aspekty znalazły swe odbicie w słowiańskim nazewnictwie czwartego miesiąca roku. Zapraszamy do lektury!

Autor: Reuben Gray (CC)
Autor: Reuben Gray (CC)

Czytaj dalej... "Kwiecień – miesiąc kwiatów, dębów, wiosny i złudnego ciepła"

1

Drugi dzień Wielkanocy w polskiej tradycji ludowej zwykło się zwać Śmigusem-Dyngusem. Współcześnie kultywowane w Polsce zwyczaje związane z tym świętem to przede wszystkim lanie wody i składanie sobie wzajemnych wizyt. Dawne zwyczaje związane z Poniedziałkiem Wielkanocnych były jednak znacznie bardziej barwne i różnorodne, czego najlepszym dowodem jest przetrwanie w kulturze słowiańskiego ludu wielu barwnych praktyk, takich jak kolorowe korowody czy też radosne pieśni lub oracje. Współcześnie nazwę Śmigus-Dyngus większość z nas traktuje jako nieczytelną zbitkę dwóch zagadkowych wyrazów, lecz należy pamiętać o tym, że nic w języku nie utrwala się przypadkowo.

polewanie wodą Czytaj dalej... "Historia Śmigusa-Dyngusa w Polsce i na Słowiańszczyźnie"

3

Po najkrótszym miesiącu roku przyszła pora na marzec, miesiąc dla Słowian niezwykle ważny i radosny, bowiem jest on przełomowy dla cyklu wegetacyjnego. To właśnie w marcu rozpoczyna się wiosna, której nadejście wiąże się z gotowością ziemi do wydania nowych plonów. Początek marca był dla dawnych Słowian czasem przyzywania wiosny. Żeby przyśpieszyć jej nadejście, Słowianie wykonywali rozmaite rytuały, takie jak kreślenie symboli solarnych czy też przywoływanie powracających po zimie ptaków, które wedle słowiańskich wierzeń zimowały w Wyraju, rodzimych zaświatach.

Dla Słowian najważniejszą marcową datą była równonoc wiosenna, która wiązała się z hucznymi i radosnymi obchodami Jarych Godów. To właśnie pradawnym Jarym Godom zawdzięczamy piękne tradycje wielkanocne, takie jak pisanki czy też śmigus-dyngus. Pogański rodowód ma również słynne marcowe topienie Marzanny, będącej dla Słowian personifikacją zimy i niszczycielskich sił natury. To jednak nie Marzannie zawdzięczamy nazwę trzeciego miesiąca roku. Skąd wśród Słowian wzięło się słowo marzec? Jakie inne nazwy tego miesiąca funkcjonują, bądź funkcjonowały na obszarze Słowiańszczyzny? Na te i inne pytania odpowiedź można odnaleźć w poniższym wpisie. 🙂

Autorka: Magic Madzik (CC)
Autorka: Magic Madzik (CC)

Czytaj dalej... "Marzec – miesiąc brzóz i wypraw wojennych"