Przeskocz do treści

8

Lipiec i sierpień to pora szczególnie istotna dla rolników — czas żniw. Od pomyślności zbiorów zależał cały następny rok, dlatego uprawiacze ziemi robili, co mogli, żeby zadbać o obfitość swych plonów. Skuteczne metody uprawy to jednak nie wszystko, gdyż duży wpływ miała pogoda. Susza bądź zbyt intensywne deszcze mogły uczynić całą włożoną w pola pracę całkowicie daremną, przez co od najdawniejszych czasów ludzie wsi zanosili swe prośby do bóstw i składali ofiary, po to by zapewnić sobie urodzaj urodzaj w polu. Zmieniająca się rzeczywistość nie zmieniła tak bardzo samych ludzi, przez co dziś część tych zwyczajów wciąż jest praktykowana.

Zażynki to słowiański obyczaj ludowy związany z rozpoczęciem żniw. Niewiele dziś wiemy o tym, jak dokładnie mógł on wyglądać wśród dawnych Słowian, jednak liczne rytuały pozostałe w kulturze ludowej pozwalają twierdzić, że bez wątpienia nasi praojcowie do rozpoczęcia żniw musieli podchodzić w sposób wyjątkowy — ze szczególnym poszanowaniem dla ziemi, która dla prostego człowieka była od zawsze karmicielką, a przez to też matką.

Autor: Andriej Szyszkin
Autor: Andriej Szyszkin

Czytaj dalej... "Zażynki i czas żniw"

3

Wilk (ps. *vl´kъ) w kulturze słowiańskiej od zawsze zajmował ważne miejsce. Kojarzono go zazwyczaj ze złymi mocami i okrucieństwem, przez co podchodzono do niego z bojaźnią i należytym szacunkiem. Być może to kojarzenie wilka ze złymi mocami wynikało z tego, że moc przemiany w to zwierzę przypisywano Welesowi - słowiańskiemu bóstwu kojarzonemu z zaświatami i magią.

Dawni Słowianie odprawiali rytuały w wilczych skórach, po to by w ten sposób obdarzyć się siłą wilka. Zabiegi te były wykonywane przez tzw. okrutników, co wskazuje wyraźnie na to, z czym przede wszystkim kojarzone były te zwierzęta.Polowaniom na wilki w dawnych wspólnotach słowiańskich towarzyszyło przeświadczenie o szczególnej atmosferze takich wypraw. Spośród różnych zwierząt, wilki wywoływały szczególną bojaźń, która zapewne przyczyniła się też do upowszechnienia opowieści o słynnych wilkodłakach, które zdołały na stałe zadomowić się w kulturze masowej.

wilk Czytaj dalej... "Wilk w wierzeniach Słowian"

2

Bocian jest ptakiem, który niewątpliwie gra pierwsze skrzypce w kulturze ludowej. Polskie przysłowie mówi: jedna jaskółka jeszcze wiosny nie czyni. Ale czy podobnie jest z bocianem? Czy jeden bocian także nie czyni wiosny? Wręcz przeciwnie, zarówno dla naszych przodków, jak i dla nas to właśnie ten biało-czarny ptak z długim czerwonym dziobem jest najważniejszym wyznacznikiem, że przyszedł wiosenny czas. W poniższym wpisie postaram się uwydatnić m.in. najważniejsze informacje, powiadające o etymologii słowa, pochodzeniu bociana, przedstawię wróżby mówiące o przybyciu pierwszego bociana i wiele, wiele innych ciekawostek.

stork-829609_640

Czytaj dalej... "Bocian w ludowych wyobrażeniach"

2

MNISZEK POSPOLITY (Taraxacum officinale). Zwany też mniszkiem leczniczym, nazywany potocznie mleczem. Ile wiesz na temat jednej z najpowszechniejszych roślin dla polskiej przyrody?

bee-327920_640

Czytaj dalej... "Co w mleczu piszczy?"

1

Skandynawowie mają swój jesion jako Yggdrasil, zaś wśród dawnych Słowian podobną funkcję pełnił nasz majestatyczny dąb. Drzewo to w dawnych wierzeniach, jak na axis mundi przystało, wspierało nieboskłon, zaś jego korzenie schodziły do najgłębszych podziemi, prawdopodobnie aż do samej Nawii, tworząc tam filary. Dla dawnych Słowian dąb był zatem centrum wszechświata, najważniejszym spośród wszystkich drzew, symbolem długowieczności. Nazwa dąb wywodzi się od prasłowiańskiego dǫbъ, a to z kolei przez Praindoeuropejszczyznę łączymy z ciemnością i ślepotą (zapewne od ciemnej barwy kory tego drzewa). Miesiącem szczególnie poświęconym temu drzewu był kwiecień, okres kwitnienia tego drzewa. Świadczy o tym nazwa dębień (por. czes. duben) – dawna nazwa tego miesiąca.

Dęby, jako drzewa szczególnie często rażone piorunami, były postrzegane jako ulubione drzewa bogów, regularnie błogosławione przez samego Peruna, najważniejszego spośród słowiańskiego panteonu. Wśród Słowian był powszechny pogląd, że to właśnie w dębach kumulowała się moc gromowładnego boga. Kult drzew przejawiający się u Słowian wydzielaniem obszarów kultu nazywanych świętymi gajami dobrze uwidacznia szczególną rolę dębów, które często dodatkowo były odgradzane od reszty drzew, tak by nikt niepowołany nie miał do nich postępu. 

Luke Scoven (CC)

Czytaj dalej... "Dąb – drzewo męskości i boskiej potęgi"

2

Łasica – zwierzę powszechnie dziś kojarzone z atrybutem pewnej damy z dzieła słynnego malarza, reprezentant jednego z najmniejszych ssaków z rodziny drapieżnych, a także – historyczny ekwiwalent kota w dawnych wspólnotach słowiańskich. W jaki sposób to przebiegłe stworzenie zdołało sobie zaskarbić sympatię ludu? Co czyniło je wyjątkowym? Powody zasadniczo były dwa. Pierwszy z nich był bardzo pragmatyczny – ktoś musiał chronić gospodarstwo przed gryzoniami. Drugi powód ma z kolei związek z ludzką naturą – człowiek lubi mieć w swym pobliżu coś niewielkiego i futrzastego do głaskania.

Czasy łaski jako ludzkiej towarzyszki minęły względnie szybko, gdyż już ok. 2 000 lat. p. n. e. w Europie powszechnie hodowano udomowiono koty (od łac. cattus). Łasicowi następcy przybyli do nas z obszaru Żyznego Półksiężyca (Egipt, Palestyna, Syria, Mezopotamia). Powszechnie uważa się, że kot został udomowiony ok. 4000–3700 r. p.n.e w Nubii, gdzie żyły tzw. koty nubijskie (Felis silvestris lybica), które są przodkami naszych poczciwych kotów domowych. Istnieją jednak przesłanki do tego, by sądzić, że kot został udomowiony znacznie wcześniej, ok. 7500 r. p.n.e. (grób mężczyzny z kotem na Cyprze).

Łasica, łaska (Mustela nivalis)

Czytaj dalej... "Łasica – najlepszy przyjaciel Słowianina!"