Przeskocz do treści

Bez wątpienia słowiańskie demony bywały śmiertelnie niebezpiecznie – często zabijały lub co najmniej dotkliwie kaleczyły. Nie wszystkie istoty demoniczne należały jednak do aż tak groźnych. Część z nich była wyłącznie uciążliwa z powodu swej złośliwości bądź przykrego zapachu. Do tego typu stworzeń zalicza się Purtek, kaszubski Pùrtk. Nieco bardziej szkodliwe funkcje przypisuje się Smętkowi (kasz. Smãtk), który mimo wszystko, wyobrażany był jako dość niepozorne stworzenie.

Purtek słynął z tego, że dookoła siebie rozsiewał głupotę, kłótnie i przede wszystkim – smród. Jego nazwa wykazuje etymologiczny związek z czasownikiem purtać nazywającym czynność "puszczania wiatrów" bądź też – anatomicznie rzecz ujmując – wypuszczania nagromadzonych w organizmie gazów jelitowych. Smętka należy rzecz jasna kojarzyć ze smutkiem i smęceniem, gdyż powszechnie Kaszubi wierzyli w to, że jest on w stanie sprowadzić nieszczęście na człowieka. Niektórzy z nich twierdzą też jednak, że Purtek i Smętek to dwa imiona tej samej istoty – złośliwego diabła i czarta, który na dobre zadomowił się na kaszubskiej ziemi.

Autor: Gdaniec (CC)
Autor: Gdaniec (CC)

Czytaj dalej... "Pùrtk i Smãtk – diabły z Kaszub rodem"

Takie wyrazy jak czart i bies to prasłowiańskie określenia złego, nieczystego ducha, mogącego szkodzić ludziom w ich ziemskich życiach. Często termin czart oznaczał demona kusego  kulawego lub bezogoniastego. Niektóre odpowiedniki złego ducha w różnych językach i regionach Słowiańszczyzny to: smętek, synec (synavec), czarny, kuternoga, rokita, zły, licho, nieczysty, łukawyj, wrag, weles, czort. Imię złego demona często tabuizowano, używając form zaimkowych: on, ten itd. Wielość nazw świadczy niewątpliwie o strachu, jaki wzbudzała ta istota.

Czart mieszkał na bagnach, w lasach, zbiornikach wodnych bądź też wirach powietrznych. Mógł przyjmować postać węża, świni, psa lub czarnego kota. Krążyły podanie ludowe wedle których czart miał być zrzucony z nieba przez jednego z bogów. Stąd też przedstawiano go często jako utykającego na jedną nogę. Inne podania głosiły o odgryzieniu jego ogona przez psa nasłanego przez boga. Biesy miały możliwość wnikania w konkretne osoby i kierowania ich działaniami. Mogły one sprowadzić na człowieka chorobę, a także nakłonić go do samobójstwa bądź innego haniebnego czynu. Reliktem tego wierzenia jest przymiotnik zbiesiony nazywający osobę będącą pod wpływem złego. Dzisiaj jednak wpływ mocy nieczystych na umysł człowieka nie jest już tak oczywisty, zaś sami ludzie (na wzór komputerów) się co najwyżej zwieszają. 😉

bies
Grafika za: W. Vargas, P. Zych, Bestiariusz Słowiański.

Czytaj dalej... "Czart / Bies"