Brzask bogów Lelek zwiastuje…

Należę do tych osób, które niespecjalnie lubią rozmawiać o muzyce. To zbyt trudne. Muzyka mówi sama przez siebie swoim własnym językiem. To sprawia, że mówienie o muzyce zawsze jest w pewnym sensie ułomne. Po co o niej mówić, skoro najlepiej jest oddać głos jej samej?

Ostatnimi czasy natknąłem się na płytę Brzask bogów zespołu Lelek, która sprawiła, że postanowiłem zmienić swoje postanowienie o niemówieniu o muzyce. Być może wyjawię w ten sposób własną ułomność, jednak czasem o niektórych projektach po prostu trzeba powiedzieć coś więcej, żeby większe grono osób mogło się o nim dowiedzieć. Tak właśnie jest w wypadku lelkowego Brzasku bogów, który jest krążkiem wielce inspirującym i oddziałującym na emocje.

lelek okładka

Lelek to polski zespół muzyczny założony w 2015 r. z inicjatywy Macieja Szajkowskiego. Skład grupy poza jej założycielem stanowią: Michał Rudaś, Jakub Koźba, Kamil Rogiński, Piotr Stefański, Patryk Kraśniewski i Mariusz Dziurawiec. Nazwa zespołu wywodzi się od lelka zwyczajnego, nazywanego także kozodojem. Jest ona nieprzypadkowa, gdyż nawiązuje do wierzeń dawnych Słowian na temat ludzkiej duszy, którą wyobrażano sobie przeważnie pod postacią ptaków. Wiosna w wierze naszych praojców była czasem, kiedy dusze ludzkie dostawały się do kobiecych łon prosto z Wyraju, z którego przylatywały bociany i właśnie lelki. Zespół Lelek to zatem nowe tchnienie na polskiej scenie muzycznej odważnie przypominające o wciąż obecnej wśród Polaków słowiańskiej duszy.

Muzykę tworzoną przez Lelka zwykło klasyfikować się jako folk, choć nie wydaję mi się, by była to klasyfikacja najwłaściwsza. Aranżacje muzyczne zawarte na krążku Brzask bogów zdają się być na tyle różnorodne, że trudno jest mi zakwalifikować tę muzykę wyłącznie do jednego nurtu. Wspólnym mianownikiem wszystkich kawałków z płyty jest odwoływanie się do panteonu słowiańskich bogów i tradycji naszych przodków. Brzmienie poszczególnych piosenek jest jednak wielce różnorodne. W Brzasku bogów nie brakuje stylizacji na dawną muzykę plemienną, ale nie jest to też płyta pozbawiona nowszych  trendów muzycznych.

Lelek zespół

Lelek w komplecie.

Lelek swą muzyką nie sili się na wierne odwzorowanie muzyki naszych praojców. Zamiast tego tworzy swój własny unikatowy sposób mówienia o rodzimych wierzeniach. I bardzo dobrze! Skoro wiedza o dawnych Słowianach jest pełna luk, to lepiej tworzyć własną opowieść o nich niż silić się za wszelką cenę na rekonstrukcję. Obok odwołań do dawnej muzyki plemiennej w Brzasku bogów nie brakuje egzotycznych brzmień z muzyki Wschodu. Wokal przeplata się z muzyką chóralną, zaś wachlarz słyszanych u Lelka instrumentów jest bardzo szeroki. To wszystko sprawia, że siłą rzeczy każdemu coś z tej płyty powinno wpaść w ucho.

Brzask bogów składa się z 11 kawałków, których teksty zostały zaczerpnięte z poezji odwołującej się do rodzimych wierzeń. W ten sposób wokaliści Lelka śpiewają słowa Pieśni Bojana romantycznego poety Ryszarda Berwińskiego bądź napisanego przez Władysława Broniewskiego Peruna. Obok tekstów zaczerpniętych z historii polskiej literatury na krążku możemy odnaleźć również nowsze utwory, np. napisaną przez Jakuba Zielinę Marzannę. Wykorzystanie tekstów z różnych epok literackich uwidacznia słuchaczowi ciągłość słowiańskiej tradycji, z której chętnie czerpali twórcy różnych okresów. Wybrane fragmenty utworów w sposób bardzo udany zostały zastosowane do przyjętej przez muzyków koncepcji.

lelek wydanie

Wydanie Brzasku bogów na bogato!

Do tej pory w polskim internecie w całości możemy wysłuchać wyłącznie Hymnu do Żywy, do którego został stworzony wideoklip. Jest to utwór bardzo osobliwy o brzmieniu, które niektórym może wydać się zbyt mało słowiańskie. Nie warto jednak wyrabiać sobie zdanie o muzyce Lelka na podstawie tego jednego utworu. Jak już powiedziałem, zawarty na Brzasku bogów repertuar utworów jest bardzo różnorodny, przez co wyodrębnienie najmocniejszych punktów albumu jest zadaniem bardzo trudnym, silnie uzależnionym od subiektywnego gustu muzycznego. Mi osobiście Hymn do Żywy średnio przypadł do gustu. W przeciwieństwie do otwierającego album Hymnu do Swaroga, który wyjątkowo mocno wrył się do mej pamięci. Swój mocny i magiczny klimat mają również inne utwory będące artystycznym pokłonem skierowanym do konkretnych bóstw: Marzanny, Peruna, Jarowita. Nieco łagodniejsze brzmienie prezentują nawiązujące do Szczodrych Godów Szczodruszki będące okolicznościowymi pieśniami około noworocznymi. Zaprezentowany na krążku wachlarz rozmaitych brzmień sprawia, że każdy powinien znaleźć coś dla siebie. Bez względu na to, jaki ma gust muzyczny lub aktualny nastrój.

Agencja wydawnicza Karrot Kommando zadbała o wydanie Brzasku bogów. Poza płytą z muzyką i klimatycznie ozdobionym opakowaniem album składa się również z dołączonej do niego przeszło kilkudziesięciostronicowej książeczki, w której to w przystępny sposób został wyłożony ideologiczny wydźwięk albumu. Brzask bogów to bowiem odważne przypomnienie o najstarszej warstwie dziedzictwa naszej kultury i otwarte przeciwstawienie się rozpowszechnionej tezie o śródziemnomorskich źródłach naszej kultury. Zespół Lelek swą muzyką pokazuje, że wierzenia dawnych Słowian to nie tylko interesująca alternatywa dla młodych ludzi, ale też spójny wewnętrznie światopogląd, na którym warto współcześnie opierać swą egzystencję. Na dołączoną książeczkę składają się zarówno nacechowane emocjonalne manifesty, jak i napisane przez naukowe autorytety rozważania. Dla człowieka nieobeznanego jeszcze ze światem słowiańskich wierzeń jest to dodatek bardzo cenny, mający wysoką wartość estetyczną i informacyjną. Co więcej także obeznanemu w słowiańszczyźnie słuchaczowi niektóre informacje z wydrukowanego dodatku mogą wydać się nieznane i interesujące.

lelek z ukosaMimo wysokiej jakości wydania albumu jego wciąż najmocniejszą stroną pozostaje warstwa muzyczna, która uwodzi, hipnotyzuje i wprowadza słuchacza w magiczny uduchowiony świat dawnych Słowian. O muzyce Lelka można powiedzieć naprawdę sporo, lecz najlepiej po prostu jest dać się jej porwać, gdyż jest ona opowieścią samą w sobie. Zamiast mówić lepiej jest posłuchać, co Lelek ma nam do zakomunikowania. Wszakże niesie on nam przekaz prosto z samego Wyraju.

Udostępnij na:
Ten wpis został opublikowany w kategorii Muzyka, Muzyka rozrywkowa i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.