Białobóg i Czarnobóg – rzekomi stworzyciele świata

Białobóg i Czarnobóg to dwójka słowiańskich bóstw o bardzo niepewnym rodowodzie, znana przede wszystkim ze sprawą rekonstruowanego mitu o słowiańskiej kosmogonii. Mit ten opowiada o dwóch braciach o równej mocy, stojących na dwóch przeciwnych biegunach: jasności i ciemności, dobra i zła. Urzekająca opowieść o Białym i Czarnym Bogu jest często  i chętnie dziś rozpowszechniana w gronie miłośników kultury słowiańskiej. Warto jednak wiedzieć, że zarówno istnienie kultu Białoboga, jak i Czarnoboga jest dziś mocno wątpliwe. O ile sam kształt kosmogonicznego mitu zdaje się być w miarę spójny i wiarygodny, to już samo istnienie Białoboga i Czarnoboga jako odrębnych bóstw trudno jest w zasadzie obronić, gdyż brakuje naukowych przesłanek potwierdzających jakąkolwiek informację związaną z tą dwójką.

Autor: Sukharev ©

Autor: Sukharev ©

Najwięcej zamętu w sprawie czarno-białych braci uczynił niejaki Helmond z Bozowa – saski historyk chrześcijański, który w „Chronica Slavorum” w XII w. opisał słowiańskie wierzenia z własnej misjonarskiej perspektywy. Kronikarz opisał dziwny jego zdaniem zabobon Słowian połabskich polegający na podawaniu sobie dookoła czaszy, do której zaklinało się imieniem dobrego i złego boga. Duchowny na tej podstawie wyprowadził wniosek o istnieniu wśród Słowian dwóch przeciwstawnych bóstw: dobrego – kierującego pomyślnym losem i złego – od niepomyślności:

Panuje zaś wsród Słowian dziwaczny zabobon: w czasie uczt i pijatyk podają sobie wkoło czaszę, w którą imieniem boga dobra i zła składają słowa, nie powiem poświęcenia, lecz przekleństwa. Wierzą bowiem, że losem pomyślnym kieruje dobry bóg, wrogim zaś bóg zły, dlatego owego złego boga nazywają w swoim języki diabłem, czyli czarnobogiem, to znaczy bogiem czarnym.

Złego boga kronikarz określił mianem Diabła lub Czarnoboga. Były to rzekomo nazwy przez niego zasłyszane wśród Słowian połabskich. Być może kronikarskie ucho nie do końca zrozumiało sens tych słów? Być może w przypadku złego bóstwa chodziło o słowiańskiego demona – biesa bądź czarta, który jak wiemy, z czasem szybko został utożsamiony z diabłem. Trudno bowiem nie odnieść wrażenia, że Helmond z Bozowa w swej kronice dokonuje próby utożsamienia w świadomości czytelnika pogańskich bóstw z istotami piekielnymi. Historyk nie przywołuje nazwy dobrego boga. Skoro jednak miał on kierować ludzkim losem, to być może chodziło mu po prostu o upersonifikowaną Dolę? Trudno na ten moment to rozstrzygnąć, gdyż „Kronika Słowian” jest w tym punkcie bardzo niejasna i sam kronikarz nie zadbał o to, by wspomniany pogański obrzęd toastu został należycie omówiony.

Jeszcze ciekawiej prezentuje się sprawa Białoboga, o którym nie wspomina żadne wczesnośredniowieczne źródło historyczne. Wiele wskazuje na to, że postać Białoboga od  zaczęto wyprowadzać dopiero w XVII w. na podstawie analogii do Czarnoboga. Jedynymi ugruntowanymi w metodzie naukowej przesłankami za istnieniem takowego bóstwa są nazwy miejscowe – Belbruck pod Greifswaldem, góra Bieleboh na Górnych Łużycach oraz wieś Białoboki pod Trzebiatowcem. Rzekomą motywacją słowotwórczą miał być tutaj zdaniem ówczesnych badaczy Belbog, bożek Słowian połabskich. Hipotezy na ten temat silnie wiązały mit o Białobogu i Czarnobogu właśnie z Górnymi Łużycami, gdzie poza szczytem Bieleboh (494 m) znajduje się również drugi – Czerneboh (561 m). Piękno tego powiązania psuje jednak fakt, że nazwa drugiego szczytu upowszechniła się dopiero w XVIII w. Bardziej prawdopodobne jest to, że Czerneboh zawdzięcza swą nazwę ciemnemu zboczu tej góry, które kontrastuje z jaśniejszym zboczem góry Bieleboh. Również w wypadku innych wspomnianych już nazw bardziej prawdopodobne jest to, że mają one związek z takimi wyrazami jak bok lub buk, a nie bóg. Upowszechniająca się legenda o Białym i Czarnym Bogu sprawiła jednak, że te dwa szczyty wtórnie nabrały mitologicznego znaczenia.

Często podważaną dziś hipotezą jest też rzekomy dualizm religii dawnych Słowian, który był popularną koncepcją naukową w XIX wieku. Dualistyczna koncepcja religii słowiańskich zdaniem XIX-wiecznych badaczy miała zostać przeniesiona z Iranu (za sprawą Scytów, Sarmatów i manichejskich bogomiłów). Białobóg i Czarnobóg, tak jak Aryman i Ormuzd, mieli być odwiecznymi wrogami, zaś świat miał być areną ich zmagań. Warto spojrzeć na przydomki pary zaratusztriańskich bóstw, które składają się na jedność – Ahura Mazda (Pan Mądrości) i Angra Mainju (Zły Duch), gdyż mogły one stanowić inspirację przy upowszechnianiu opowieści o biało-czarnych bóstwach. Wedle modnych w XIX w. legend w  Budziszynie na górach Belboh i Czernobog miały ongiś stać świątynie tych bóstw, tzw. kąciny. W ówczesnych badaniach zakładano również, że mit ten mógł zostać zaczerpnięty od rozwijającego się na terenach bałkańskich ruchu Bogomiłów (X w.), u których ważny był konflikt pomiędzy dwójką braci, Satanaelem i Sawaofem. Niewątpliwie mitologie słowiańska i irańska mają więcej ze sobą wspólnego, niż mogłoby się pierwotnie wydawać, jednak mocno niepewny rodowód Czarnoboga w połączeniu w zasadzie z wątpliwym istnieniem kultu Białoboga sprawia, że łatwo jest podważyć tezę o dualizmie religii etnicznych Słowian.

Autor: Sukharev ©

Autor: Sukharev ©

Andrzej Szyjewski w „Religii Słowian” proponuje zmianę optyki na kwestię dualizmu w wierzeniach słowiańskich. W niektórych kręgach przyjęło się sądzić, że koncepcja dualistyczna jest zbyt wysublimowana, by mogła powstać w prostych słowiańskich głowach. Religioznawca twierdzi jednak, że dualizmu słowiańskiego nie należy rozpatrywać w wymiarze dualizmu absolutnego. Zdaniem badacza bardziej chodzi tutaj o strukturyzowanie rzeczywistości w oparciu o opozycje: kosmos-chaos, niebo-ziemia, ziemia-podziemia, dola-niedola, PerunWeles, gromowładny heros a smokokształtny potwór chaosu. Warto tutaj zaznaczyć, że ciemność w słowiańskich wierzeniach nie była traktowana jako coś absolutnie złego, wręcz przeciwnie – światło i ciemność to dwie przeciwstawne, ale też uzupełniające się siły, przez co należyty szacunek należało okazywać zarówno bóstwom jasnym, jak i ciemnym. Choć mitologia dawnych Słowian raczej nie opierała się w głównej mierze na dualizmie, to można dostrzec pewne jego elementy w poszczególnych mitach.

Mit o Białobogu i Czarnobogu prezentuje się naprawdę interesująco, przez co sądzę, że nie powinniśmy przejmować się niepewnym rodowodem omawianych bóstw. Do kosmogonicznego mitu należy podchodzić z pewnym uzasadnionym dystansem, jednak nie zmienia to faktu, że można go traktować jako ciekawą koncepcję powstania świata. Imiona Biało- i Czarnobóg równie dobrze mogą być odbierane wyłącznie jako przydomki lepiej poświadczonych słowiańskich bóstw. Pod postacią Białoboga może ukrywać się Perun, Swaróg lub Świętowit, zaś Czarnobogiem tak naprawdę może być Weles, Chors lub Trzygłów. Wszystko jest kwestią odpowiedniej interpretacji, a skoro tak niewiele wiemy o rodzimych bóstwach, to wiele musimy starać sobie dopowiedzieć.

Autorka: Vasylina ©

Autorka: Vasylina ©

Zabawnym faktem jest to, że mimo jednego z bardziej wątpliwych rodowodów, to właśnie Białobóg i Czarnobóg są najbardziej rozpoznawalnymi za granicą bóstwami słowiańskimi. Świadczy o tym obecność tej dwójki w kulturze popularnej. Słowiańscy bracia są ważnymi bohaterami „Amerykańskich bogów” Neila Gaimana – powieści, która w przyszłym roku doczeka się serialowej ekranizacji. Czarnobóg bez towarzystwa pojawia się również w filmie Fantasia Walta Disneya i w grze Blood. Na swój interesujące jest to, że poświadczone jednym zdaniem w chrześcijańskiej kronice bóstwo stało się wizytówką mitologii Słowian na świecie.

Udostępnij na:
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bogowie, Bóstwa główne i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
  • Moja koleżanka w podstawówce miała w podręczniku języka polskiego tekst o mitologii Słowian. Było o Białobogu, Czarnobogu i Czerwonobogu, ale żeby wyglądało mądrzej imiona były zapisane: Białobóh, Czernobóh i Czerwonobóh.

    • Z

      Ciekawe skąd oni wytrzasnęli Czerwonobóha….

      U mnie po prostu był Bóg i diabeł ;/

      • Też nie wiem 🙂 Jak byli Bóg i diabeł, to pewnie schrystianizowana wersja mitu o stworzeniu świata, czy coś takiego?

        • Z

          Zapewne 😉

  • PaPa KaAn

    Zaratusztrianizm jest religia monoteistyczna!!! Maja jednego boga o dwoch naturach toczacych ze soba nieustajaca walke.. podobnie jak w czlowieku..

    • Podobnie też niektórzy podchodzą do Biało- i Czarnoboga. Jeden bóg o dwóch walczących ze sobą obliczach. Zresztą w podobny sposób można podejść do Doli i Niedoli, słowiańskich personifikacji losu. 😉

      • PaPa KaAn

        Dokladnie. Zgadzam sie z Toba. Podobnie jest w wierzeniach indian z ameryki pln z ery przedkolumbijskiej, dlatego ja tez uwazam, ze wierzenia slowian i celtow maja wszystkie cechy, zeby byc klasyfikowane jako monoteizm..

    • Z

      Ciekawe i nie bezpodstawne stwierdzenie….

      Tylko, jeżeli Weles/Trzygłów/Czarnobóg – Perun/Świętowit/”Białobóg” byli w istocie tym samym bogiem stwórcą, to ciekawe czym dla Słowian byli takie bóstwa, jak:

      Swaróg, Dadźbóg, Mokosza, Strzybóg, Morana (Marzanna), Dievana (Dziewanna), Rugewit (i Karewit [https://en.wikipedia.org/wiki/Karewit]) czy Jaryło, Rod i Rodzanice/Trzy Zorze?

      Już pomijam Chorsa i Simargła, którzy mają ponoć irańskie korzenie…

      • PaPa KaAn

        Pomocnicy Boga lub jak wolisz demony, lub jak wolisz aniolowie.. tak jak i kult jahwe ma wielka ilosc pomocnikow.. wychodzimy z blednego zalozenia, ze jestesmy jedyna rasa wykreowana przez Boga, a wszystko inne to sa mity. . oczywiscie pomijajac fakt, ze wiekszosc tych niby bostw, ktore mi przedstawiles to albo jest mylnie zinterpretowana imie np jakiegos legendarnego wladcy, albo falszerstwo znawcow chrzescijanskich.. np dadzbog czy strzybog to sa prawdopodobnie imiona.. tak jak np bozydar czy boguslaw.. inne imiona bostw moga byc imionami zjawisk przyrody, lub okresow w przyrodzie jak np trzy zorze czy marzanna.. tak jak np dzisiejsza tecza, ktora poprzaz zostanie symbolem lewakow za 2000 lat moze wydawac sie przedmiotem kultu.. mniej wiecej.. przepraszam za ortografie i pozdrawiam..

        • Z

          Ciekawa teoria, szkoda tylko, że bezpodstawna. Opiera się tylko na przypuszczeniach.

          1. Imię bóstwa – W tym wypadku, Jahwe, Odyn, Zeus, Jowisz, Dagda lub Thor to też tylko „imię dawno zapomnianego władcy” lub normalne imię.

          Skąd ta pewność, że dawni bogowie to imiona władców? Nie ma ŻADNYCH dowodów na to, że to co mówisz to prawda. Nie ma żadnych podstaw, by uważać, że Słowianie czcili kult jednostki.

          Wśród Słowian istniało tabu, zbyt częstego wymawiania imion bogów (pomijając żerców i Polan). Pewna kronika bizantyjczyka mówi: ,,Wierzą w jednego boga, twórcy błyskawicy, który nie zajmuje się ziemskimi sprawami, a zleca przyziemne obowiązki pomniejszym bóstwom, a im one są bliżej z nim spokrewnione.”

          Czy jakoś tak, najmocniej przepraszam, lecz nie mam aktualnie dostępu do tegoż wpisu, nie mniej jednak to co napisałem obrazuje to samo, co było w owej kronice, chyba nazywała się „Historia Wojen”.

          Perun jasno i wyraźnie nawiązuje do Pierun, czyli Piorun, które dawniej było imieniem własnym, boga gromowładnego, dopiero później stało się określeniem na wyładowanie atmosferyczne. Weles/Wołos pochodzi od *wele – bałtycka i prasłowiańska nazwa duszy i *wolst – „włość”. Mokosza od *Moko – mokro, moczyć, wilgoć. *Swar*óg od złość, gniewać się, swarzyć się lub ogień, niebo. Strzybóg (Stribóg) od *Stri – „przemieszczać się, zmieniać położenie”. W „powieści Minionych lat” wiatry wiejące nad morzem to „Striboży wnukowie”, przyznam że trochę dziwne, by było, żeby wiatr zrodził, jakiś ziemski „król”. Morana od *Mar – „śmierć”. Aspekt wywodzenia imienia boga od funkcji jaką reprezentuje lub od jego wizerunku jest czymś bardzo powszechnym i w Europie, i nie tylko w niej… np. Dagda („Dobry bóg”), Odyn („widzący” – w sensie dostrzegania, tego czego inni nie widzą, bo jest bogiem mądrości i „szalony, wściekły, zły”), Thor („Thunder” – „burza”), Mitra („przymierze”, „pakt”), Waruna (od sanskryckiego *Wara – „rozległość”) i nie ma żadnych podstaw, by twierdzić inaczej. Imię „Marzanna” jest zjawiskiem wtórnym i nawiązuje do „Maria”. Staropolskie imię „Jaś” może mieć związek z gromowładnym Jaszem, ale jako tako to spolszczony „Jan”.

          Poza tym wspomniane przez ciebie imiona typu: Bożydar, Bogumiła i dodam jeszcze Suliwoj i Suliwuj są staropolskie, a Polacy i kaszubi mają kompletnie inny panteon (polecam http://www.Bogowiepolscy.net ) i jak najbardziej ich podejście do bóstw różni się od pozostałych „szczepów” słowiańskich.

          Generalnie, jednak tradycyjne południowo- i wschodniosłowiańskie imiona, kończą się na rdzeń *-sław(a) i *-mir(a) („pokój”). Te dwa rdzenie w większości wypadków odróżniają imię od nazwy przedmiotu, nazwy bóstwa czy czynności np. „Broni” odnosi się do czynności – Bronienia, ochrony, ale gdy dodamy „sław” to wychodzi imię „Bronisław”.

          2. Fałszerstwo chrześcijańskich kronikarzy – Nie rozumiem, skąd ten pomysł. Niby czemu mieliby podawać niepoprawne imię? Oczywiście, działali propagandowo, mogli dać niepochlebny i fałszywy komentarz na ich temat, nie mniej jednak zakłamać nazwę? Wtedy miała, by wydźwięk pejoratywny np. Głupobóg, brudnobożec, a nie neutralny…

          Nie chcę cie obrażać, ale brzmi to absurdalnie, tym bardziej, że w punkcie 1 udowodniłem, że nazwy są jak najbardziej słowiańskie, zgadzają się w przypadku innych europejskich (i innych) bóstw i nie są to ludzkie imienia. Te nazwy padają w różnych tekstach np. o Chorsie wspomina:

          – ,,Powieść minionych lat”

          – ,,Słowo o wyprawie Igora”

          – ,,Słowo i objawienie św. Apostołów”

          – ,,Biesiada Trzech Świętych”

          Tym bardziej, że przekazy ludowe wydają się potwierdzać istnienie np. Mokoszy.

          3. „Aniołowie, demoniczne stwory” – Cóż, to też jest bardzo naciągane.

          W ,,Powieści minionych lat” pada taka kwestia:

          ,,I wystawił [Włodzimierz] posągi […] Peruna drewnianego, a głowa jego srebrna, a wąs złoty; i Chorsa, Dażboga, i Striboga, i Siemargła, i Mokosz(y)” – I tu pada ważna kwestia – ,,I ofiarowywali im zowiąc ICH BOGAMI”.

          Jak mniemam uważasz, że istnieje jeden bóg o dwóch obliczach (Perun-Weles/Białobóg-Czarnobóg), a inni to pomocnicy, tak? Kronika natomiast twierdzi, że wszyscy są bogami. Perun jest tym głównym, najważniejszym dla Słowian bóstwem, ale też inne wymienione postacie kwalifikują się do tej samej klasy – bogów, tylko pełnią mniej zaszczytne funkcje… Podobne zjawisko można zauważyć w mitologii nordyckiej: Odyn jest głównym i najstarszym Asem, lecz nie jedynym, a inni np. Thor, Sif, Tyr pełnią równie ważne, chociaż mniej zaszczytne funkcje.

          A tak na marginesie, w spisie Włodzimierzowym nie pojawia się Weles…. dziwne….

          P. S – Jeżeli coś źle zrozumiałem, proszę mnie poprawić i ja również z góry przepraszam za ewentualne błędy pisowni 😉

          Nie odrzucam twego przekonania, ale prosiłbym o uargumentowanie tej hipotezy ;))

          • Marzanna od moru nie od Marii, do tego dorzuciłabym jeszcze jedno źródło z Chorsem. Znalazłam tu cytat o Chorsie z tekstu, którego więcej jest tu.

            ,,Wśród Słowian istniało tabu, zbyt częstego wymawiania imion bogów (pomijając żerców i Polan). ” Masz na myśli, że Polanie użyli i używają nadal imienia boga ,,piorun” do określania zjawiska, gdy w innych krajach są jedynie gromy i błyskawice?

          • Z

            Piorun to zapewne spolszczona nazwa „Perun”, dlatego nie ma tego w innych języka lub ewentualnie jedna z jego tabulizowanych nazw.

            Gdy przyszło chrześcijaństwo, słowo „Piorun” straciło sakralne znaczenie i zaczęto stosować (przynajmniej w Polsce) je potocznie, jako władowanie atmosferyczne. Pamiętać jednak, należy że kiedyś słowo „Do Pioruna” uważane było za ciężkie przekleństwo, co jest swoistym śladem dawnego tabu i przeklinanie kogoś w (tabulizowane) imię najwyższego boga.

            To miałaś na myśli?

            Nazwa bogini i rzadkie imię w Polsce może pochodzą od rdzenia -*mor, lecz najpewniej -*mor odpowiada tylko imieniu bogini. Jeśli jednak chodzi o imię żeńskie… Raczej nikt, by nie nadał dziecku imię pochodzące od śmierci… W końcu topiona przez nas Marzanna to symbol zła, zimna, śmierci i odchodzącej zimy. Najprawdopodobniej Marzanna (jako rzadko nadawane żeńskie imię) pochodzi od innego imienia „Marianna”, jak jest napisane na Wikipedii.

            Pozdrawiam 😉

          • PaPa KaAn

            Uargumentownie??? Czego??? Zapoznaj sie dobrze z judaizmem, hinduizmem, buddyzmem, i innymi religiami, ktore sa dzis zywe.. przestan myslec, ze wierzenia slowian, to byla religia, a podejdz do tego raczej jako sposobu na zycie.. przestan powtarzac zaslyszane slogany i moze sam zrozumiesz.. piszesz o kulcie jednostki, piszesz, ze nie ma dowodow, ze to byly imiona itd.. i prezentujesz mi opisy chrzescijanskich, lacinskich misjonarzy, ktorzy swoje opisy stworzyli juz po latach okupacji chrzescijanskiej i wszelakich probach wybicia nam z glowy dawnych wierzen.. opisales sie i co z tego wynika, a no to, ze swoja opinie stworzyles, na podstawie opini innych,ktorzy swoja opinie stworzyli na podstawie zaslyszanej opini innych.. i ta twoja opinia ma wieksza wartosc niz moja.. no niech bedzie.. ja nie zajmuje sie przywracaniem lub popularyzowniem wierzen dawnych slowian,ja zyje wg tych wierzen i to zycie mam bardzo ciekawe.. proponuje ci sprobowac podobnie.. moze wtedy zobaczysz wszystko z innej, moze lepszej perspektywy.. przepraszam, ale nie interesuje mnie akademickie podejscie do tematu.. moze nastepnym razem,jak bedziesz mial chec poznac moje mysli, a nie przekonywac mnie do twoich pogadamy troche dluzej.. pozdrawiam

          • PaPa KaAn

            A i jeszcze jedno.. zapoznaj sie z definicja propagandy i co o niej mowil goebbels… propaganda z zalozenia jest klamstwem.. po co mieli falszowac??? A po co wymordowali baltow??? dlaczego zakazywali pod grozba chlosty swieta kupaly??? Po co burzyli nasze sanktuaria i budowali tam koscioly??? A no po to samo..

  • Z

    Szczerzę, osobiście nie uznaje istnienia Białoboga, jako osobnego boga. Mógł to być przydomek takich bogów, jak Swarożyc lub Świętowit, a Czarnobóg to zniekształcona nazwa Czarnogłowa, a ta z kolei najpewniej odnosi się do Trzygłowa.

    Mimo wszystko świetny artykuł i oby tak dalej trzymać 😀

  • O Bogowie – dostałem jakims przypadkiem powiadommienie o nowym wpisie na tej stronie i …. można się rozchorować czytając takie wydumki małego Kazia. Idea „jasnosci I ciemnosci/ Białego i Czarnego wilka/ Dwócvh Sióstr -Bogiń Doli i Niedoli/ Białoboga i Czarnoboga czy wreszcie Anioła i Diabła sa stare jak świat i znane doskonale wielu kulturach – Biały i Czarny wilk (podobnie jak u nas) występował w opisach rzeczywistosci u naszych galaktycznych braci Indian Ameryki Północnej.
    Nie chce mi się więcej wyjaśniać bo odnoszę wrażenie, że cała działalnośc na tym blogu to jedna wielka dywewrsja światopoglądowa i mieszanie młodym w głowach- znów wspomnienie o pijaństwach jakoby ‚Słowiańskich obyczajach”. Poza tym słowa „Bóstwa” – człowieku , żyjąc w naturze zwyczajnie „widzisz” jak to wszystko działa a nie padasz na kolana przed jakimiś „bóstwami”. Zarzucasz coś człowieku katolickiemu klesze a sam jesteś przesiakniety tą prymitywną mentalnością do szpiku kości.

  • Człowiek Znikąd